Policja i ITD będą miały nowe uprawnienia. Mają ułatwić życie również kierowcom i diagnostom

Polska policja oraz Inspekcja Transportu Drogowego mają otrzymać nowe uprawnienia przydatne podczas zatrzymania dowodów rejestracyjnych niesprawnych pojazdów. Zmiany mają wyjść na dobre również kierowcom i diagnostom.

Jak donosi serwis Auto Świat, rząd przychylił się do próśb policji oraz Inspekcji Transportu Drogowego (ITD) i zamierza poszerzyć zakres uprawnień obu tych organów. Chodzi konkretnie o przepisy z zakresu zatrzymania dowodu rejestracyjnego i pozwolenia czasowego, nad którymi prace trwają już od połowy lipca w Ministerstwie Cyfryzacji.

Zobacz wideo Skoda Superb IV - interaktywny test hybrydy typu plug-in:

Nowe uprawnienia drogówki i ITD. Co zakładają?

Resort zakłada, że policja oraz ITD będą miały możliwości dodania w bazie CEPiK dodatkowych danych podczas zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdów. W systemie będzie mogła znaleźć się informacja na temat tego, kiedy zatrzymano dokument i jak długo kierowca ma jeszcze prawo korzystać z pojazdu.

Obowiązujące przepisy nie dają policjantom i inspektorom ITD możliwości dopisania w CEPiK takich danych, a to rodzi liczne problemy. Przepisy zakładają bowiem, że nawet po zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego, kierowca (zazwyczaj) ma prawo korzystać z auta jeszcze przez pewien czas (najczęściej maksymalnie tydzień), np. po to, aby dojechać samochodem do warsztatu i naprawić usterkę.

Jeśli kierowca zostanie zatrzymany do kontroli przez kolejny partol, widzi on jedynie informację o zatrzymaniu tego dokumentu. Policjanci czy inspektorzy ITD nie widzą jednak, do kiedy kierowca może legalnie poruszać się pojazdem i na jakich warunkach. W takiej sytuacji jedynym "ratunkiem" dla kierującego jest pokazanie pokwitowania otrzymanego od mundurowych, którzy zatrzymał dowód rejestracyjny. Po zmianach policja i ITD takie dane będą miały w systemie.

Nowe przypisy zakładają też, że organ zatrzymujący dowód rejestracyjny wpisze w systemie CEPiK konkretny powód zatrzymania. Brak takiej informacji utrudni pracę stacji kontroli pojazdów, która nie wie, z jaką usterką w samochodzie zmaga się kierowca.

Zmiany mają pozwolić mundurowym na usprawnienie i przyspieszenie rutynowych kontroli pojazdów na drogach. Skorzystają z nich również kierowcy, bo nie będą zmuszeni do pilnowania pokwitowania (potwierdzającego zatrzymanie dowodu rejestracyjnego) i zaoszczędzą czas spędzony w towarzystwie funkcjonariuszy lub na stacji kontroli pojazdów.