SsangYong wypowiada umowę polskiemu importerowi. Co to oznacza dla kierowców?

SsangYong Motor Company wypowiedział umowę importerską firmie SsangYong Polska, należącej do British Automotive Holding. Właściciele ssangyongów nie powinni się jednak obawiać.

SsangYong w Polsce

Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR podaje, że w tym roku (od stycznia do końca lipca) zarejestrowano nad Wisłą samochodów koreańskiej marki. W porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku to mniej o 31,27 proc., ale pamiętajmy, że praktycznie wszystkie marki notują w 2020 r. spadki liczby rejestracji z powodu tegorocznego kryzysu. SsangYong to w Polsce bardzo niszowa marka - w 2020 r. zajmuje 31. pozycję w rankingu najpopularniejszych samochodów osobowych w Polsce.

Marka zrywa umowę z polskim importerem

SsangYong Motor Company wypowiedział umowę importerską firmie SsangYong Polska, należącej do British Automotive Holding. BAH zajmował się sprzedażą koreańskich aut od 6 maja 2019 roku. Koreański producent zerwał umowę w trybie natychmiastowym 24 sierpnia 2020 r. Nie podano oficjalnego powodu, a polska spółka aktualnie analizuje zasadność i skuteczność wypowiedzenia przez SsangYong Motor Company umowy dystrybucyjnej.

Czy kierowcy mają się czego bać?

SsangYong Motor Company oczekuje od niedawnego partnera świadczenia usług serwisowych i gwarancyjnych do "do czasu zakończenia okresu gwarancji ostatniego pojazdu sprzedanego przez kontrahentów lub do momentu wyznaczenia przez SsangYong Motor Company nowego podmiotu odpowiedzialnego za świadczenie usług serwisowych i gwarancyjnych".

Posiadaczy samochodów marki możemy uspokoić. BAH już zapowiedziało, że zamierza w dalszym ciągu zajmować się serwisem i usługami gwarancyjnymi.

Zobacz wideo Wjechał w ogrodzenie. Zniszczył zaparkowane tam samochody. Słowacka policja publikuje nagranie

IBRM SAMAR przypomina, że British Automotive Holding nie ma ostatnio dobrej passy. W 2018 r. JLR Deutschland wypowiedziała firmie British Automotive Polska (należy do BAH) umowę dystrybucyjną marek koncernu JLR, czyli Jaguara i Land Rovera. Umowa ma wygasnąć z marcem przyszłego roku, od kwietnia sprzedażą brytyjskich samochodów nad Wisła ma się zajmować Inchcape Motors.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.