Ministerstwo Infrastruktury nie zwiększy minimalnego odstępu podczas wyprzedzania rowerzystów

Ministerstwo Infrastruktury nie ma zamiaru zmiany dotychczasowych przepisów regulujących wyprzedzanie rowerzystów. Obecnie przy wyprzedzaniu należy pozostawić przynajmniej metr odstepu od rowerzysty. Warto pamiętać, że w niektórych sytuacjach musimy zachować większy dystans, choć prawo nie określa, jak duży.

Jak donosi serwis Autokult.pl, resort infrastruktury nie planuje zmian przepisów dotyczących wyprzedzania rowerzystów przez samochody i inne pojazdy na drodze. Obecnie kierowcy są prawnie zobowiązani do zachowania minimum 1 metra odstępu od osoby na jednośladzie.

Zobacz wideo Elbląg. Kamery nagrały spotkanie rozpędzonego rowerzysty ze szlabanem

W wielu przypadkach jest to na tyle mało, że rowerzyści mogą nie czuć się bezpiecznie podczas wyprzedzania przez pojazdy. Z pomysłem zwiększenia wymaganego dystansu wyszedł więc Zdzisław Wolski, poseł SLD. Wolski zapytał Ministerstwo Infrastruktury, czy planuje zwiększenie odstępu obowiązującego podczas wyprzedzania rowerzystów. Sam zaproponował, aby odległość ta wynosiła 1,5 metra. Resort w odpowiedzi przyznał, że nie ma takich planów.

Jeden metr to nie zawsze odległość minimalna

Zdaniem ministerstwa, przepisy w obecnym brzmieniu są sformowane poprawnie i nie ma potrzeby ich zmieniać. Jak przypomina MI, wspomniany jeden metr odstępu od jednośladu to odległość minimalna, na dodatek obowiązująca nie w każdej sytuacji. W przypadkach, gdy jest to konieczne, kierowcy muszą zachować jeszcze większy odstęp podczas wyprzedzania, tak aby zapewnić rowerzystom bezpieczeństwo.

Kierowca musi zachować szczególną ostrożność oraz bezpieczny odstęp, który powinien być większy, w przypadku gdy na przykład panują złe warunki na drodze lub różnica prędkości roweru i samochodu jest bardzo duża. Żaden przepis nie reguluje jednak, tego ile odstępu należy zostawić, w takich sytuacjach. Ustawodawca zdaje się tu na zdrowy rozsądek kierowców.

Jak jednak wiadomo, zachowywanie odpowiedniego odstępu przy wyprzedzaniu rowerów, wielu kierowcom aut nie wychodzi zbyt dobrze. Przepis ten jest nagminnie łamany. Wielu nie zachowuje nawet tego minimalnego metra, który wyraźnie zaznaczono w przepisach.

Jak przypomina Autokult.pl, w sąsiednich Niemczech przepisy są znacznie bardziej restrykcyjne i wymagany odstęp przynosi przynajmniej 1,5 metra w terenie zabudowanym i przynajmniej 2 metry poza nim. Zdaniem polskiego resortu infrastruktury zwiększenie wymaganego dystansu nad Wisłą może doprowadzić do zatorów lub braku możliwości wyprzedzenia rowerzysty na węższych drogach.

Eksperci zalecają jednak, aby przed wyprzedzaniem zwolnić i zostawić co najmniej 2-3 metry odstępu. Więcej na ten temat można przeczytać w poniższym artykule: