Bratobójczy pojedynek Lamborghini. Trzy modele ścigają się na lotnisku [WIDEO]

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, który model Lamborghini nadaje się najlepiej do wyścigów na ćwierć mili, ten film przyniesie odpowiedź. Na płycie lotniska spotkały się trzy modele: Aventador, Huracan i Urus.

Wyścigi na ćwierć mili to bodaj najpopularniejsza rozrywka fanów szybkich samochodów w USA. Tak zwane drag races odbywają się tam co najmniej od lat 30. XX wieku. Oprócz amatorskich konfrontacji, do których wystarcza kawałek prostej drogi (a tych w USA jest znacznie więcej niż zakrętów) istnieje również profesjonalna liga wyścigów równoległych, organizowanych przez stowarzyszenie NHRA.

Wyścigami na dystansie 402,5 metra od Ameryki zaraził się cały świat. Tym razem dzięki niezawodnemu Matowi Watsonowi z portalu Carwow można obejrzeć pojedynek prawdziwych gigantów. Brytyjczyk zgromadził w tym samym czasie i miejscu całą aktualną ofertę producenta z Sant'Agata Bolognese, pomijając tylko ultrarzadkie okolicznościowe modele.

W jednym rzędzie stanęło mniejsze Lamborghini Huracan w lekkiej wersji LP640-4 Performante, flagowy Aventador SV Roadster LP750-4 oraz nowy potężny SUV Urus. To również spotkanie trzech różnych koncepcji napędu, chociaż we wszystkich przypadkach moment obrotowy jest przenoszony na obie osie.

Każdy z samochód z zestawienia ma silnik o innej liczbie cylindrów. Urus, Huracan i Aventador mają ich odpowiednio: 8, 10 oraz 12. Moc maksymalna samochodów to: 650 KM, 640 KM i 750 KM.

Silnik Urusa ma nie tylko najmniej cylindrów, ale też najmniejszą pojemność skokową - tylko cztery litry. Jednak dwie turbosprężarki pomagają mu osiągnąć najwyższy moment obrotowy. Ma o wartość aż 850 Nm i jest przekazywany na koła za pośrednictwem klasycznej 8-stopniowej automatycznej skrzyni biegów. Na niekorzyść Urusa przemawia wyjątkowo wysoka masa własna, bo otyły SUV waży aż 2,2 tony.

Pojedynek Lamborghini. Dane techniczne nie wygrywają. Czyżby?

Przy Urusie Huracan Performante to szczupły sprinter. Dzięki kuracji odchudzającej jego masa nie przekracza 1,4 tony. Wprawdzie silnik o poj. 5,2 litra ma nie tylko najniższą maksymalną moc, ale i moment obrotowy wynoszący "zaledwie" 600 Nm, ale w sprawnym starcie, oprócz niskiej masy własnej, pomaga mu szybko działająca dwusprzęgłowa przekładnia o siedmiu biegach.

Królem parametrów jest Aventador. Jego wolnossąca jednostka napędowa ma aż 6,5 litra pojemności skokowej. Osiąga moment obrotowy o wartości prawie 700 Nm, nieco mniejszy niż silnik Urusa, ale wciąż imponujący. Aventador Roadster waży mniej więcej 1,6 tony, ale przeniesieniem napędu zajmuje się nie tak nowoczesna jak w Huracanie zautomatyzowana skrzynia biegów z pojedynczym sprzęgłem.

Oprócz wyścigu równoległego ze startu zatrzymanego, uczestnicy przeprowadzili porównanie przyspieszenia z tak zwanej rolki, czyli startu lotnego oraz próbę hamowania awaryjnego. Czy "królewski" Aventador będzie zwycięzcą konfrontacji?

Tego nie zdradzimy. Jeśli ktoś jest ciekaw, musi obejrzeć film umieszczony na koncie Carwow w portalu YouTube. Można jednak napisać, że w tym pojedynku nie ma przegranych i nawet ociężały SUV wychodzi z niego obronną ręką. Mimo najwyższej masy oraz najniższej ceny, jego walka z płaskimi supersamochodami jest bardzo wyrównana. Zresztą... zobaczcie sami.