Pozdrowił fotoradar środkowym palcem. Sąd był dla niego bezlitosny

Policja z Górnej Frankonii (Bawaria) poinformowała, że zakończył się proces sądowy niesfornego kierowcy, który postanowił uwiecznić się na zdjęciu z fotoradaru. Delikatnie przekroczył prędkość i pokazał obraźliwy gest.

Teraz 26-latek zapłaci grzywnę w wysokości 1500 euro. Odpocznie też od prowadzenia samochodu przez następny miesiąc, mimo że przekroczył dozwoloną prędkość tylko o 11 km/h. Kara za takie przewinienie to zaledwie 20 euro, ale policja uznała działanie kierowcy za obrazę i funkcjonariusze obsługujący fotoradar skierowali sprawę do sądu rejonowego w Kulmbach.

Ten przyznał im rację i ukarał młodego kierowcę BMW wyjątkowo surowo. Policja i pozostałe służby mundurowe u naszych zachodnich sąsiadów cieszą się dużym szacunkiem między innymi dlatego, że o niego dbają. Powyższe działanie jest na to najlepszym dowodem.

Zobacz wideo

W Niemczech można jeździć szybko, ale trzeba bezpiecznie

Kierowcy w Republice Federalnej Niemiec mimo wielu zakusów wciąż mogą się cieszyć odcinkami autostrad pozbawionymi ograniczeń, ale na pozostałych drogach nietrudno trafić na fotoradar.

Nawet kiedy się tak stanie, niemiecki taryfikator mandatów jest skalkulowany bardzo rozsądnie. Niewielkie przekroczenia prędkości nie są karane wysokimi mandatami. Dopiero naprawdę niebezpieczna jazda wiąże się z poważnymi konsekwencjami.

Kierowca ze zdjęcia widocznie nie docenił ani jednego, ani drugiego i uznał, że musi w sposób niewerbalny wyrazić swój negatywny stosunek do urządzenia rejestrującego wykroczenia, a być może do całej instytucji policji.

Przynajmniej tak zostało potraktowane jego zachowanie. Najpierw przez funkcjonariuszy, a potem przez sąd. A bohater zdarzenia może przez miesiąc zastanawiać się, czy to na pewno był dobry pomysł oraz na co w innej sytuacji mógłby wydać 1500 euro.