Podwyżki na autostradzie A4 Kraków-Katowice. GDDKiA protestuje

Spółka Stalexport Autostrada Małopolska złożyła do GDDKiA wniosek o podwyżki opłat za przejazd autostradą A4 Kraków-Katowice. Mają dotyczyć samochodów osobowych i dostawczych. Urząd protestuje w piśmie, bo dotychczasowe ceny i tak są bardzo wysokie.

Zdaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ceny przejazdu odcinka Kraków-Katowice już są na granicy akceptowalności społecznej. Za jego pokonanie trzeba zapłacić trzykrotnie więcej niż za przejazd odcinkami autostrad zarządzanymi przez GDDKiA.

Stalexport Autostrada Małopolska planuje podwyższenie opłat dla pojazdów kategorii 1, w której mieszczą się samochody osobowe i dostawcze o dwóch osiach bez podwójnych kół. Podwyżka nie objęłaby tylko motocykli, które również należą do kategorii 1.

Opłaty mają wzrosnąć z 10 do 12 zł w przypadku płatności klasycznej (opuszczenie szyby, pobranie biletu i późniejsza opłata w ten sam sposób) oraz z 7 do 8 zł, w przypadku płatności automatycznej (bez opuszczania szyby, realizowanej przez system A4Go z urządzeniem pokładowym oraz na inne sposoby: Autopay, SkyCash i Telepass).

Planowane podwyżki mają wejść w życie 1 października 2020 r., jednak w liście skierowanym do zarządu Stalexport Autostrada Małopolska, GDDKiA apeluje o ich wstrzymanie.

Podwyżki na A4. Założenia przyjęte przez Stalexport są błędne

W opinii urzędu koncesjonariusz propozycję podwyżki opłat oparł na nieprawidłowych założeniach. Dyrekcja wylicza je w piśmie skierowanym do prezesa zarządu spółki Stalexport Autostrada Małopolska S.A., Emila Wąsacza.

Pierwszym błędem jest optymistyczna prognoza wzrostu PKB. Zdaniem Stalexportu ten będzie kształtować się na poziomie 7 proc. rocznie. GDDKiA powołując się na dane z różnych źródeł, uważa, że wzrostu produktu krajowego brutto wyniesie najwyżej 4,2 proc. w skali roku.

Również prognozy dobowego ruchu są zdaniem dyrekcji dróg niedokładne i opierają się na niejasnych przesłankach. Ponadto w liście skierowanym do Stalexportu Autostrada Małopolska GDDKiA protestuje przeciwko podwyższaniu opłat w przypadku używania systemu płatności automatycznej.

Zdaniem urzędu nie zachęci to kierowców do korzystania z formy płatności, która pozytywnie wpływa na przepustowość ruchu w autostradowych punktach poboru opłat i jest sprzeczne ze strategicznym celem koncesjonariusza. Jest nim zachęcenie coraz większej liczby kierowców do rezygnacji z klasycznej płatności, która zajmuje więcej czasu i jest mniej higieniczna, bo wymaga opuszczania szyby.

Zobacz wideo Ford Kuga PHEV - recenzja Zuzanny Krzyczkowskiej

GDDKiA: to nie jest dobry moment na podnoszenie opłat

Wreszcie GDDKiA uważa, że podnoszenie opłat, które i tak są już trzykrotnie wyższe niż na odcinkach zarządzanych przez urząd, jest trudne do zaakceptowania w panującej w kraju sytuacji gospodarczej i społecznej. Większość firm i instytucji podejmuje w tym czasie odwrotne działania, aby ulżyć Polakom w czasie pandemii.

Jednocześnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie neguje prawa koncesjonariusza jakim jest Stalexport Autostrada Małopolska do wprowadzenia podwyżek, jeśli wynika ono z zapisów umowy zawartej pomiędzy tymi dwoma podmiotami.

Wprowadzenie planowanych podwyżek może spowodować przekierowanie części ruchu na bezpłatne drogi krajowe i lokalne, które są i tak na granicy rezerwy przepustowości. Autostrada A4 powstała po to, aby je odciążyć, a po podwyższeniu cen za przejazd przestanie spełniać taką rolę.

Łatwo się domyślić dlaczego Stalexport Autostrada Małopolska chce zwiększyć opłaty. Od marca 2020 r. bardzo spadł ruch na autostradach, więc również zyski, a firma wciąż musi ponosić stałe koszty związane z utrzymaniem autostrady A4 w należytym stanie. W tej chwili jest przeprowadzany remont odcinka A4, który podnosi koszty koncesjonariusza i jednocześnie ogranicza użyteczność autostrady dla kierowców.

W najgorszym okresie, czyli na początku kwietnia 2020 roku, ruch na odcinku Kraków-Katowice spadł o ponad 72 proc. Jednak jeśli wnioski GDDKiA są prawidłowe, decyzja o podniesieniu cen podniesie koszt ponoszony przed podróżujących, ale może nie wpłynąć pozytywnie na przychody koncesjonariusza.