Nie będzie można zarejestrować 800 tys. nowych samochodów. Przez nową normę emisji spalin w UE

Zdaniem ekspertów aż 800 tys. nowych samochodów nie będzie mogło zostać zarejestrowanych - donosi Interia.pl. Od 1 stycznia w pełnym zakresie w UE wchodzi nowa norma Euro 6d, tymczasem setki tysięcy niesprzedanych aut czeka na parkingach.
Zobacz wideo To sygnał hamowania gospodarki? Sprzedaż aut w Europie mocno spadła na początku roku

Powodem problemów są oczywiście gigantyczne spadki sprzedaży nowych samochodów. Wraz z wprowadzaniem kolejnych ograniczeń w przemieszczaniu się w ostatnich miesiącach branża motoryzacyjna zanotowała ogromny spadek zainteresowania zakupem auta.

A mówimy tu o naprawdę dużych liczbach. Sprzedaż osobówek spadła w Polsce w marcu o 40 proc., ale w wielu krajach Europy Zachodniej sytuacja była znacznie gorsza. We Włoszech spadek sięgnął 85 proc., a niektóre miesiące w części państw były jeszcze gorsze i spadki sięgały niemal 100 proc. Dopiero w czerwcu nastąpiła zauważalna poprawa sytuacji, jednak branża wciąż jest na dużym minusie.

Niesprzedane auta nie zostaną zarejestrowane?

To oznacza, że spora część już wyprodukowanych samochodów zwyczajnie się nie sprzedała. Często do dziś pojazdy te zalegają na parkingach i są jeszcze przed pierwszą rejestracją. Tymczasem nieubłaganie nadciąga termin wprowadzenia nowej normy Euro 6d.

Od 2018 roku w Unii Europejskiej wdrażany jest standard Euro 6d-Temp (od słowa temporary, czyli "tymczasowy"), a wraz z pierwszym dniem 2021 roku Euro 6d wejdzie już w pełnym zakresie. Jak donosi portal Interia, oznacza to, że ogromna liczba nowych samochodów spełniających normę Euro 6d-Temp nie będzie mogła zostać zarejestrowana od 1 stycznia 2021. 

Jak dodaje Interia, zdaniem części ekspertów takich samochodów jest dziś w Unii Europejskiej aż 800 tysięcy. Przepisy pozwalają co prawda na sprzedaż aut spełniających poprzednią normę przez rok od wprowadzenia nowej. Ich udział nie może jednak przekroczyć 10 proc. całego wolumenu sprzedaży danego producenta.

To poważny problem, którego producenci nie byli w stanie przewidzieć. Spora część samochodów wyprodukowanych np. przed rokiem powstała z myślą o sprzedaży w 2020 roku, a więc spełniała normę Euro 6d-Temp. Producenci nie spodziewali się tak bolesnego załamania sprzedaży samochodów, pozostawiając dealerów z problemem.

Ciężko powiedzieć, jak z wybrnięciem poradzą sobie dealerzy (i czy zareaguje na problem UE). Być może w końcówce roku zarejestrują oni auta na siebie, aby móc sprzedać je po upłynięciu terminu.