Polaris Slingshot Grand Touring LE. Dach jest w nim luksusem, ale jazda dalej wymaga kasku

Polaris Slingshot to jeden z najdziwniejszych pojazdów na świecie. Dwuosobowy trójkołowiec jest niezwykle lekki i bardzo szybki. Teraz powstała jego "luksusowa" wersja seryjnie wyposażona w dach, ale wciąż brakuje w niej drzwi.

Polaris jest amerykańskim producentem słynnych skuterów śnieżnych i terenowych quadów. Zmotoryzowane maszyny wytwarza od 1966 roku, ale od kilku lat próbuje zdobywać nowe rynki. Efektem tych działań są różne pojazdy do poruszania się w terenie, tak zwane ATV, a od niedawna również Polaris Slingshot.

Trójkołowy pojazd jest bardzo nietypowym sportowym samochodem. Dzięki połączeniu niskiej masy (poniżej 800 kg) i silnika o wysokiej mocy 170-200 KM, rzeczywiście w czasie jazdy zachowuje się jak wystrzelony z procy (ang. slingshot). W dodatku wygląda niezwykle atrakcyjnie.

Teraz producent zaprezentował jego bardziej cywilizowaną odmianę Grand Touring LE. W przeciwieństwie do poprzednich jest fabrycznie wyposażony w dach. Zdaniem przedstawicieli firmy Polaris ma służyć do podróżowania, ale ciężko stwierdzić, czy mówią poważnie.

Równie trudno będzie się przekonać, czy mają rację, bo produkcja tego modelu została ograniczona do serii nieprzekraczającej 300 sztuk. Raczej nie można w nim liczyć na nieprzeciętnie wysoki komfort, za to na pewno ma bogatsze wyposażenie, ułatwiające przemieszczanie się na większe odległości.

Oprócz dachu (można go zdjąć w czasie ładnej pogody) ma system nawigacyjny i bardziej komfortowe wnętrze z oświetleniem oraz pikowanymi fotelami. Po dopłaceniu 1200 dolarów mogą być chłodzone i podgrzewane.

Polaris Slingshot. Trudno powiedzieć, czy to auto, czy motocykl

Źródłem momentu obrotowego przenoszonego na jedyne tylne koło jest nowy dwulitrowy silnik. Jego przekazywaniem zajmuje się zautomatyzowana skrzynia biegów o pięciu przełożeniach

Dawniej silniki do Slingshotów dostarczał koncern GM. Nowa jednostka napędowa Prostar jest własnym projektem Polarisa. Ma cztery cylindry i moc 178 KM. Za dopłatą wynoszącą 600 dolarów można podnieść moc do 203 KM.

Polaris nie podaje przyspieszenia od 0 do 100 km na godz., ale przy tak korzystnym stosunku mocy do masy, musi to trwać krótko. Slingshot Grand Touring LE rozwija ograniczoną elektronicznie maksymalną prędkość 200 km na godz.

Tak naprawdę większość elementów najdroższej wersji Polarisa Slingshota, można zamówić i do tańszych modeli. Za to unikalny jest zielony kolor lakieru, który wygląda wyjątkowo atrakcyjnie w połączeniu z złotobrązowymi akcentami i kołami w takim samym kolorze.

 

Nietypowy projekt ma również wady. Polaris Slingshot nie ma do końca uregulowanego statusu prawnego i to od krajowej homologacji zależy, czy zostanie uznany za samochód czy motocykl. Nie jest też wybitnie tani. Cena limitowanego modelu w USA zaczyna się od 34 tys. dolarów.

Poza tym jego konstrukcja nie zapewnia odpowiednio wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Slingshot nie przejdzie samochodowych testów zderzeniowych, co w większości krajów zmusza użytkowników do zakładania w czasie jazdy kasków.

Wielka szkoda, bo z tego powodu wszyscy oglądający się za Polarisem Slingshotem na ulicy nie ujrzą zadowolonej twarzy jego kierowcy. A gwarantuję, że niemal każdy odwróci za nim głowę.

Polaris Slingshot Grand Touring LEPolaris Slingshot Grand Touring LE fot. Polaris

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.