Volvo wprowadza system wyłapujący cząsteczki PM 2,5 w kabinie

Inżynierowie Volvo opracowali nowy system wyłapujący najmniejsze, szkodliwe dla zdrowia cząsteczki - PM 2,5. Ich niewielka średnica była za mała, aby mogły je skutecznie wyłapać filtry kabinowe produkowanych dotąd aut. Skąd wziął się ten pomysł?

Pozbycie się pyłów i drobin z kabiny to utrapienie konstruktorów rozmaitych pojazdów, z którym zmagają się od lat. W kabinach maszyn budowlanych utrzymuje się delikatne nadciśnienie, aby kurz nie dostawał się do ich wnętrza. W samochodach osobowych o czystość powietrza dbają filtry kabinowe. Są w stanie wyłapać większe drobiny, ale nie pyły PM 2,5. Z ich wyłapywaniem nie radzi sobie także ludzki organizm. Te cząsteczki mają średnicę prawie 40 razy mniejszą niż ziarnko piachu. Z łatwością dostają się do płuc, a stamtąd od razu do krwiobiegu. Nasz organizm nie umie ich zatrzymać. A co powodują?

Dyskomfort, choroby, skrócenie życia…

Jak wynika z raportów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), długotrwałe narażenie na działanie pyłu zawieszonego PM 2,5 skutkuje skróceniem średniej długości życia, a krótkotrwała ekspozycja na wysokie stężenia pyłu PM 2,5 powoduje choroby układu oddechowego i krążenia oraz wzrost ryzyka nagłych przypadków wymagających hospitalizacji (nasilenie astmy, ostra reakcja układu oddechowego, osłabienie czynności płuc, itp.), gdyż tak drobny pył dostaje się bezpośrednio przez płuca do układu krwionośnego.

W Polsce to problem wyjątkowo poważny. Zwłaszcza teraz

Temat zanieczyszczenia powietrza w Polsce wraca co roku ze zdwojoną siłą na jesieni, kiedy rozpoczyna się sezon grzewczy. Nasze miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych nie tylko w Europie. W rankingu państw z najgorszą jakością powietrza zajmujemy niechlubne 10. miejsce. Kraje w których zanieczyszczenie powietrza jest największe, to państwa leżące na południu Europy (Grecja, Cypr, Turcja), ale także te, które uznawane są za najbiedniejsze, a więc Bułgaria, Serbia czy Rumunia. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda, kiedy spojrzymy na zestawienie poszczególnych miast. Na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Unii Europejskiej aż 36 znajduje się w Polsce.

Najgorzej jest w Opocznie, Żywcu, Rybniku i Pszczynie, Krakowie i Nowym Sączu. Każde z tych miast znalazło się w topowej 10-tce miast w Europie o najgorszej jakości powietrza. Problem nasila się wraz z coraz niższymi temperaturami - wielu Polaków zaczyna grzać w swoich domach. Często nie węglem (który sam w sobie źle wpływa na jakość powietrza), ale przedmiotami, które absolutnie się do tego nie nadają.

Ładunek elektrostatyczny

Skoro jest tak wiele powodów, by nie wdychać cząstek PM 2,5, to warto było w końcu zadać sobie trud, by w je zatrzymać. I Volvo właśnie to zrobiło, z pomocą firmy Bluair.

Stare przysłowie mówi, że przeciwieństwa się przyciągają. Nie wiemy, czy ta zasada sprawdza się w psychologii, ale w fizyce – działa na pewno. Tak się dzieje z ładunkami elektrostatycznymi. Powietrze trafiające do kabiny przechodzi przez element, który zawieszonym w nim drobinom nadaje ujemny ładunek elektrostatyczny. Filtr kabinowy ma ładunek dodatni, by przyciągał naelektryzowane cząstki. Jest to prosty sposób, by wyłapać pył zawieszony PM 2,5, który aż dotąd przenikał przez tradycyjne filtry kabinowe. Ten proces nazywamy jonizacją. Jest wykorzystywany w wielu produktach, w podobnych, albo zupełnie innych celach. Skoro jonizację wykorzystuje się w suszarkach do włosów, albo nawilżaczach powietrza, to dlaczego nie w samochodach?

VolvoVolvo fot. Volvo

Trochę elektroniki do tego

Rozwiązania elektroniczne pomagają nam często zmierzyć niemal wszystko, co nas otacza. W wielu aglomeracjach miejskich informacje o zawartości poszczególnych pyłów są publicznie dostępne i wyświetlane na urządzeniach mobilnych. W Chinach samochody Volvo mogą na bieżąco wyświetlać informację o poziomie pyłów na ekranie centralnym. Także pomiary wykonywane za pomocą specjalistycznej aparatury potwierdzają, że stężenie pyłu 2,5 jest w kabinie Volvo nawet pięciokrotnie niższe niż na zewnątrz. Nie byłoby to możliwe bez funkcji, która ma dość długą nazwę: system poprawy powietrza z jonizacją PM 2.5.  Jego to opcja dodatkowa, która w zależności od modelu kosztuje od 1100 do 1300 zł. Funkcja będzie dostępna w modelach bazujących na platformie podłogowej SPA. Czyli wszystkich, oprócz XC40.

Więcej o: