Są przepisy dla samochodów autonomicznych. Porozumiało się 50 krajów z całego świata

Ponad 50 krajów, w tym państwa członkowskie Unii Europejskiej porozumiało się w sprawie przepisów dotyczących samochodów autonomicznych. Regulacje zakładają m.in., że auta takie nie będą poruszać się szybciej niż 60 km/h w trybie samodzielnej jazdy.

Jak donosi portal Auto Świat, na przełomie czerwca i lipca ONZ zatwierdziło regulacje dotyczące samochodów autonomicznych, które w przyszłości mogą stać się codziennym widokiem na drogach

Zobacz wideo Najbardziej komfortowy SUV w swoim segmencie? Sprawdzamy Citroën C5 Aircross

Samochody autonomiczne wreszcie ujęte w prawie

Przepisy zostały uzgodnione wspólnie przez 53 kraje z całego świata, w tym m.in. Japonię, Koreę Południową czy państwa członkowskie Unii Europejskiej i przyjęte przez Europejską Komisję Gospodarczą Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNECE), podaje "The Japan Times".

Jak podkreśla UNECE, to pierwsze tego typu wiążące, międzynarodowe przepisy, które regulują poruszanie się pojazdami autonomicznymi poziomu trzeciego. Pojazdy takie do tej pory nie były ujęte w systemie prawnym większości krajów świata, dlatego rozporządzenie ma być ważnym krokiem w kierunku szybszego rozwoju samochodów autonomicznych.   

Warto zaznaczyć, że poziom trzeci to środkowy z pięciu poziomów autonomicznej jazdy. Jest rozwinięciem drugiego (do którego zaliczane są np. samochody Tesli z autopilotem) i pozwala już na (niemal) w pełni automatyczne prowadzenie pojazdu przez komputer. Kierowca wciąż jednak musi być gotowy na przejęcie kontroli nad pojazdem w każdym momencie. Więcej na temat poziomów autonomicznej jazdy pisaliśmy w tekście poniżej:

Co zakładają nowe przypisy? M.in. limit prędkości

Regulacja precyzyjnie określa miejsca, gdzie tryb autonomicznej jazdy będzie można aktywować. Będą to wyłącznie drogi z fizyczną barierą odgradzającą przeciwne pasy ruchu i zakazem poruszania się pieszo lub na rowerze. 

W wielu krajach (w tym np. w Polsce) będą to zatem głównie drogi szybkiego ruchu i autostrady. W miastach zazwyczaj po takich drogach mogą również poruszać się rowerzyści i piesi (chodniki i pasy dla cyklistów lub ścieżki rowerowe zazwyczaj są częścią drogi i nie są odseparowane barierką). 

Zaskakujące jest jednak to, że w trybie autonomicznym samochód będzie mógł rozpędzić się maksymalnie do 60 kilometrów na godzinę (lub 37 mil na godzinę). To jeden z najbardziej kontrowersyjnych wymogów przyjętych przez UNECE, który niemalże dyskwalifikuje samochody autonomiczne.

Ciężko bowiem oczekiwać, że posiadacze autonomicznych aut będą poruszali się z prędkością 60 km/h po ekspresówkach i autostradach. Byłoby to nie tylko niekomfortowe, ale i bardzo niebezpieczne. Zresztą niezgodne z polskim prawem (tamowanie lub utrudnianie ruchu to wykroczenie). Trudno zatem powiedzieć, gdzie będzie można skorzystać z samochodów autonomicznych.

Czarne skrzynki w samochodach autonomicznych

Regulacja UNECE nakłada również obowiązek posiadania w aucie rejestratora danych dotyczących autonomicznej jazdy, czyli tzw. czarnej skrzynki. Urządzenie będzie musiało być włączone zawsze, gdy kontrolę nad autem ma komputer.

Co więcej, auto będzie musiało przez cały czas kontrolować zdolność kierowcy do ewentualnego przejęcia kontroli nad pojazdem (np. poprzez wykrywanie zasypiania). Kolejnym wymogiem jest automatyczne wyłączanie ekranów wykorzystywanych do celów innych niż prowadzenie pojazdu, w momencie przejścia na sterowanie ręczne.

Przepisy zakładają również, że systemy operacyjne samochodów autonomicznych mają być regularnie aktualizowane i będą spełniać wymogi dotyczące cyberbezpieczeństwa określone szczegółowo w osobnym dokumencie.

Komisja Europejska również wprowadzi nowe przepisy

Wprowadzenie nowych przepisów zadeklarowało już kilka krajów. Japonia zobowiązała wprowadzić je u siebie jeszcze w styczniu 2021 roku. Przyjęcie zapisów w późniejszym czasie deklarują też rządy Kanady, Francji i Holandii. Zainteresowana nimi jest również Komisja Europejska, która obiecała wprowadzić regulacje w państwach członkowskich UE w "bliżej nieokreślonym terminie".

W pracach nad regulacjami nie brały udziału np. Stany Zjednoczone, dlatego nowe prawo nie będzie miało tam zastosowania. Mimo wszystko zagraniczne firmy (np. z USA) będą musiały dostosować auta do wymogów UNECE, aby sprzedawać je w krajach, które przyjmą regulacje.

Więcej o:
Copyright © Agora SA