Instrukcja obsługi autostrady. Wolno wcale nie oznacza tu bezpiecznie

Ostatni weekend czerwca to idealna okazja do przypomnienia najważniejszych zasad, jakie obowiązują na autostradach. Wakacje to czas wzmożonych wyjazdów, a polscy kierowcy wciąż nie do końca potrafią jeździć po drogach szybkiego ruchu.

"Wyższa szkoła jazdy" to cykl na Moto.pl, w którym wyjaśniamy najbardziej kontrowersyjne przepisy ruchu drogowego. Ale nie tylko. Znajdziecie tu mieszankę tematów z pogranicza kodeksu drogowego, egzaminu na prawo jazdy, dobrych praktyk na drodze oraz przydatnych porad dla kierowców.

Autostradowa czarna magia

Autostrady to teoretycznie najbezpieczniejsze drogi w Polsce, ale ze względu na rozwijane na nich prędkości błąd kosztuje więcej niż w terenie zabudowanym. My, polscy kierowcy, wciąż uczymy się dróg szybkiego ruchu i nie potrafimy na nich jeździć. Notorycznie blokujemy lewy pas, nie zachowujemy bezpiecznych odległości, zatrzymujemy się w dowolnych miejscach, a korki omijamy, jeżdżąc pod prąd, czego dowodzą systematycznie pojawiające się w sieci nagrania.

Powodem są nie tylko brawura i brak poszanowania dla przepisów ruchu drogowego, ale także braki w edukacji. Na kursach przygotowujących do egzaminu na prawo jazdy zdecydowana większość z nas nigdy nie wyjechała na autostradę, a dopiero od kilku lat sieć dróg szybkiego ruchu w Polsce zaczyna wyglądać zadowalająco. Po prostu nie mieliśmy gdzie i kiedy nauczyć się jazdy po autostradach.

Jak jeździć po autostradzie? Oto najważniejsze zasady. Część z nich nie jest wymagana prawem, ale warto je stosować, by upłynnić ruch.

1. Nie za wolno, nie za szybko

Na autostradach wolno nie zawsze znaczy bezpiecznie. Wręcz przeciwnie. Włączając się do ruchu, przyspieszaj dynamicznie, tak by nie zmuszać innych kierowców do hamowania. Pamiętaj też o kierowcach, którzy znajdują się na pasie rozbiegowym - jeśli to możliwe, zjedź na lewy pas, by umożliwić im włączenie się do ruchu. Po ominięciu rozbiegówki powróć na prawy pas. Limit prędkości na polskich autostradach wynosi 140 km/h (dla samochodów osobowych), ale pamiętaj, że prędkość trzeba dostosowywać do panujących warunków. Deszcz, śnieg czy mgła zawsze powinny zwiększać twoją czujność i prowokować do zmniejszenia prędkości.

Kluczową sprawą na autostradzie jest zdrowy rozsądek i dostosowanie prędkości do warunków na drodze. Na autostradach dużo bezpieczniej jechać szybko i płynnie niż spowalniać ruch zbyt wolną jazdą. Tworzymy wtedy zagrożenie dla wszystkich na drodze - siebie, naszych pasażerów i innych kierowców. A przy autostradowych prędkościach o tragedię znacznie łatwiej niż na innych drogach. Każdy kierowca wie, jak dużym niebezpieczeństwem jest nagłe zjechanie na nasz pas tira lub ciężarówki, poruszających się z prędkością 90-100 km/h, kiedy my jedziemy przepisowo 140 km/h. Wtedy dochodzi do gwałtownego hamowania. Istnieje niebezpieczeństwo, że nawet jeżeli my wyhamujemy, to kierowca za nami może w nas uderzyć albo stracić kontrolę nad pojazdem.

2. Lewy pas? Tylko do wyprzedzenia - nigdy go nie blokuj

Dowodem na to, że Polacy nie potrafią jeszcze korzystać z autostrad, jest notoryczne blokowanie lewego pasa. To nie tylko irytujące, ale też niebezpieczne, bo kierowca, chcąc zmusić blokującego lewy pas do jego zmiany, najczęściej nie utrzymuje bezpiecznej odległości. W takiej sytuacji nietrudno o wypadek. Pamiętaj: lewy pas autostrady służy wyłącznie do wyprzedzania.

3. Zatankuj na zapas

Prędkości autostradowe to większe niż zwykle zużycie paliwa, o czym warto pamiętać przed podróżą. Na niedawno oddanych do użytku odcinkach autostrad nie ma jeszcze stacji benzynowych. Zresztą nawet na starszych autostradach stacje dzieli od siebie zwykle kilkadziesiąt kilometrów. Dlatego nie zwlekaj z tankowaniem do ostatniej chwili i tankuj "pod korek".

Jeśli już jesteśmy przy tankowaniu, to warto przypomnieć, że w poszukiwaniu oszczędności lepiej nie uzupełniać paliwa na stacjach, które znajdują się tuż przy ekspresówkach i autostradach. Są wygodne, ale za dogodną lokalizację się płaci. Warto sprawdzić, czy przy trasie nie ma innej stacji - czasem wystarczy zjechać z drogi szybkiego ruchu tylko kilka kilometrów, żeby znaleźć znacznie tańsze paliwo.

4. Zachowaj odstęp i nigdy nie hamuj bez powodu

Jazda "na zderzaku" to główna przyczyna wypadków na drogach szybkiego ruchu w Polsce. Źle oceniamy i nasz refleks, i możliwości naszego samochodu. Tymczasem realna długość hamowania z prędkości 140 km/h przekracza 100 m. Składają się na to czas reakcji (przy tej prędkości w sekundę pokonujemy prawie 40 m) i wytracanie prędkości, a ta zależy od stanu hamulców i opon.

Jadąc autostradą, nie hamuj bez powodu. Czerwone światła stopu powodują u innych kierowców bezwarunkowy odruch wciskania hamulca nawet wtedy, gdy jest to niepotrzebne. A to spowalnia ruch. Tymczasem w wielu przypadkach zwykłe odpuszczenie gazu wystarczy - przy prędkościach autostradowych silne opory powietrza bardzo szybko redukują prędkość bez udziału hamulców. Jeśli zbliżasz się do zatoru, który wymusi na tobie zatrzymanie się, włącz światła awaryjne, by ostrzec jadących za tobą kierowców (będą wiedzieli, że muszą wyhamować do zatrzymania). Kiedy za tobą zatrzyma się już inny samochód, wyłącz światła awaryjne.

5. Zjedź na kawę albo krótki spacer

Wiele badań dowiodło, że zmęczenie powoduje takie same skutki uboczne jak spożycie alkoholu - wydłuża czas reakcji i utrudnia realną ocenę sytuacji. Dlatego tak ważne jest, by każdy kierowca robił regularne przerwy podczas podróży. Nawet kilkuminutowa gimnastyka potrafi rozbudzić. Jeśli jednak podróż trwa naprawdę długo, nie można unikać snu.

6. Odpowiednio wcześnie przygotuj się do zjazdu z autostrady

Po długotrwałej podróży autostradą nie potrafimy realnie ocenić prędkości, z jaką się poruszamy - wydaje nam się, że jedziemy wolniej niż w rzeczywistości. Dlatego bardzo ważne jest, by np. zjazdy z drogi planować z dużym wyprzedzeniem i dostosować prędkość do jazdy "po ślimaku". Bariery energochłonne pełne są śladów kierowców, którzy pokonywali zakręt ze zbyt dużą prędkością.

Zobacz wideo SUV-em jechał 230 km/h. Złapała go Grupa SPEED. Kara? Najwyższa możliwa

7. Pamiętaj o korytarzu życia. Możesz komuś uratować życie

Jeśli stoisz w korku, pamiętaj o tzw. korytarzu życia. Kierowcy stojący na lewym pasie zjeżdżają w lewo możliwie jak najbliżej bariery, a kierowcy z prawego pasa - na prawo. Pośrodku tworzy się wolna przestrzeń, z której korzystają ratownicy. Pamiętaj, że w skrajnych sytuacjach nawet minuta może decydować o życiu lub śmierci.

Korytarz życia, 'Życie ma pierwszeństwo'Korytarz życia, 'Życie ma pierwszeństwo' GDDKiA

Przepisy i opłaty obowiązujące na autostradach

  • Polskie prawo zabrania holowania, zatrzymywania się i postoju (z wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych), zawracania i cofania na autostradach.
  • Jeśli jedziesz samochodem ciężarowym o masie poniżej 3,5 t, limit prędkości wynosi 100 km/h. Jeśli samochodem osobowym z przyczepą - 80 km/h. Jeśli samochodem osobowym - 140 km/h.
  • Aktualne wysokości opłat za konkretne odcinki autostrad znajdują się na stronie GDDKiA.

Co robić w razie awarii na autostradzie?

  1. Zjedź na pobocze, włącz światła awaryjne, załóż kamizelkę odblaskową.
  2. Trójkąt ostrzegawczy ustaw minimum 100 m za swoim samochodem. Przepisy nakazują właśnie taką odległość, ale dla własnego bezpieczeństwa warto tę odległość zwiększyć do około 150 m.
  3. Udaj się za bariery energochłonne - nie zostawaj w samochodzie.
  4. Jeśli w twojej okolicy znajduje się telefon alarmowy, skorzystaj z niego, informując służby o awarii. Dyspozytor automatycznie otrzyma informację o twojej lokalizacji.
  5. Jeśli w twoim pobliżu nie ma telefonu alarmowego, skorzystaj ze swojej komórki. Jaki numer wybrać? Odcinki zarządzane przez GDDKiA mają wspólny numer - 19111. Operator autostrady z Konina do Nowego Tomyśla i dalej do Świecka jest dostępny pod numerem 618 381 112 (podróżni mają do dyspozycji czynną przez całą dobę infolinię pod numerem 800 022 242). Jeśli awaria miała miejsce na A4 z Krakowa do Katowic, dzwoń na 32 76 27 333. Za A1 z Torunia do Gdańska odpowiedzialne są służby dostępne pod numerem 58 530 66 66. Z pozycji GPS w telefonie lub z oznaczenia na słupku pikietażowym (biało-czerwone słupki stojące przy poboczu) odczytasz swoją lokalizację.
  6. Z powrotem do samochodu poczekaj do czasu przyjazdu służb. Zwykle zajmuje im to od kilkunastu do kilkudziesięciu minut.
  7. To nie koniec. Czeka cię jeszcze wezwanie mechanika lub odholowanie samochodu do najbliższego warsztatu. Numery do holowników operujących na danym odcinku są dostępne w centrach alarmowych.
Więcej o: