Wiózł jacuzzi swoim porsche 968. Trudno uwierzyć z czego zrobił przyczepkę

Porsche 968 nie jest dobrym samochodem użytkowym, ale tylko taki miał do dyspozycji Kanadyjczyk, który musiał przetransportować wannę z jacuzzi. Dlatego skonstruował przyczepkę z ręcznego wózka i kilku desek.

Nie ujechał daleko, bo inni uczestnicy ruchu zawiadomili policję. Nie wiadomo jak by się skończyła podróż 54-letniego właściciela porsche 968 w innej sytuacji. Dzięki szybkiej interwencji został zatrzymany, zanim wydarzyło się coś niebezpiecznego.

Trzeba przyznać, że jego pomysłowość nie miała granic. Gorzej z odpowiedzialnością. Wannę większą od samochodu przewoził na przyczepce, naprędce skleconej z ręcznego transportowego wózka z małymi kółkami oraz kilku desek. Prowizoryczną konstrukcję zaczepił o otwartą pokrywę bagażnika, bo starszy już model 968 marki Porsche tak naprawdę ma nadwozie typu liftback.

Nietypowa bagażówka została zauważona w zeszłym tygodniu na drodze nieopodal Woodstock na terenie kanadyjskiej prowincji Ontario. Policja z Woodstock (trasie pomiędzy Detroit, a Toronto jest też Londyn) zrobiła to, co musiała - zatrzymała kierowcę, zakazała mu dalszej jazdy i skierowała sprawę do sądu.

Oprócz tego funkcjonariusze uznali, że przypadek jest na tyle wyjątkowy, iż uwiecznią go na zdjęciach i opublikują na stronie w portalu Facebook. Przy okazji udzielili swoim fanom, krótkiej instrukcji: co i jak można holować w Kanadzie:

  • przyczepa musi być zarejestrowana
  • musi być również w dobrym stanie
  • hamulce w samochodzie muszą być wystarczająco mocne, aby bez problemu zatrzymać cały zestaw
  • przyczepa musi mieć przepisowe oświetlenie
  • musi być połączona z samochodem na dwa niezależne od siebie sposoby
  • samochód musi mieć bezpieczny hak
  • ładunek musi być odpowiednio wyważony

Zestaw: porsche + wózek ręczny + deski nie spełniał żadnego z powyższych warunków, ale mimo to kierowca wybrał się nim w podróż. Cała sytuacja na pierwszy rzut oka jest zabawna, ale w przypadku odłączenia się przyczepy od holującego ją auta, mogła zakończyć się tragicznie.

Nie warto ryzykować życia i zdrowia, żeby oszczędzić kilka dolarów albo złotych na transporcie, stosując prowizorki, jak ta widoczna na zdjęciach.

Więcej o: