Polski bramkarz wczoraj rozbił Lamborghini. Zderzył się czołowo z innym samochodem

Wieczorna przejażdżka w okolicy rodzinnego domu zakończyła się rozbiciem sportowego sportowego Lamborghini Huracan. Marcin Bułka jest 20-letnim bramkarzem francuskiego klubu piłkarskiego Paris Saint-Germain.

O wypadku poinformował na portalu Facebook "Kanał Sportowy". Wczoraj wieczorem piłkarz wykonując manewr wyprzedzania zderzył się z jadącym z przeciwka Hyundaiem Tucsonem. Obaj kierowcy zostali ranni i trafili do szpitala. Obrażenia kierowcy Hyundaia były znacznie poważniejsze. Zdarzenie miało miejsce 27 maja na drodze krajowej nr 62 w Wyszogrodzie w woj. Mazowieckim.

Lamborghini Huracan Evo Spyder bramkarza klubu PSG kosztuje około milion zł (w Niemczech ponad 200 tys. euro), ma silnik V10 o mocy maksymalnej 640 KM, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,2 s i rozwija prędkość maksymalną 325 km/h.

Według nieoficjalnych informacji samochód nie należy do niego, tylko był własnością wypożyczalni. Wygląda na to, że 20-latek wybrał się na przejażdżkę.

W tak szybkim aucie łatwo stracić głowę, szczególnie jeśli kierowcy brakuje doświadczenia i rozsądku. Jedno i drugie przychodzi z wiekiem. Dlatego młodzi kierowcy powinni szczególnie uważać w czasie jazdy każdym samochodem, nie mówiąc o sportowych, które mają znakomite osiągi i wyjątkowo prowokują do mocniejszego wciskania pedału gazu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.