Niemcy chcą ograniczeń prędkości na autostradach. Proponowany limit niższy niż w Polsce

Niemiecka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego chce wprowadzić ograniczenia prędkości na autostradach w tym kraju. Limit miałby być ogólnokrajowy i pozwalałby się rozpędzać do prędkości mniejszej niż w Polsce.
Zobacz wideo SUV-em jechał 230 km/h. Złapała go Grupa SPEED. Kara? Najwyższa możliwa

Niemieckie autostrady słyną na świecie z tego, że jest ich dużo i nie mają ograniczeń prędkości. To drugie to nie do końca prawda, bo w rzeczywistości nie wszędzie w Niemczech możemy swobodnie testować możliwości swoich aut. Faktycznie jednak na większości odcinków limitów nie było i nie ma.

Ograniczenia prędkości na autostradach w Niemczech?

Temat wprowadzenia ograniczeń prędkości wraca u naszych zachodnich sąsiadów, jak bumerang. Tym razem za sprawą niemieckiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (VDA) - donosi Autokult.pl.

Przepisy wprowadzające limity prędkości odrzucono ostatnio w październiku 2019 roku. Teraz VDA ogłosiła jednak, że ograniczenia na autostradach w tym kraju powinny się pojawić. Zdaniem rady, ich wprowadzenia ma znacząco wpłynąć na zmniejszenie się liczby śmiertelnych wypadków oraz takich, w których ich uczestnicy zostają ciężko ranni.

VDA argumentuje, że już w 2011 roku Niemcy postanowiły ograniczyć ich liczbę o 40 proc. do 2020 roku. Na razie się to nie udało, ale skutecznym rozwiązaniem miałoby być właśnie wprowadzenie limitów prędkości na autostradach w całym kraju.

Rada proponuje, aby ograniczenie wynosiło 130 km/h. Zdaniem VDA, takie ograniczenie byłoby najbardziej intuicyjne, bo obowiązuje w większości europejskich krajów i już dziś jest zalecane przez niemiecką policję. Jedynie na niektórych odcinkach dozwolona prędkość mogłaby być wyższa o czym miałyby informować znaki drogowe.

Jeśli niemiecki rząd przychyli się do postulatów Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, nasi zachodni sąsiedzi będą mogli w większości przypadków poruszać się po autostradach wolniej niż my w Polsce.