Nie podwyżki, a skuteczniejsze egzekwowanie kar. Ministerstwo szuka pomysłu na mandaty

To jeszcze nieoficjalna informacja, ale coraz więcej źródeł podaje, że taryfikator mandatów nie zostanie w najbliższym czasie zaostrzony. Rządzący mają się skupić na skuteczniejszej egzekucji kar. Dzisiaj unika ich ponad 1/3 kierowców.
Na podwyższenie mandatów na razie się nie zanosi. Zmienić mogą się jednak zasady egzekwowania kar z mandatów

- nieoficjalnie dowiedziała się "Rzeczpospolita". Zmiany ma szykować Ministerstwo Infrastruktury. Nie wiemy jednak, jak zaawansowane są prace i jakie pomysły mają rządzący. Prawdopodobnie tworzenie nowych przepisów jest dopiero na wczesnym stadium, bo jeszcze do niedawna więcej mówiono raczej o zaostrzeniu taryfikatora. Eksperci wskazują, że zwiększenie skuteczności egzekwowania kar z mandatów jest konieczne, bo w ostatnich czterech latach zapłacono tylko 63 proc. z nich. Ponad 1/3 kierowców łamanie przepisów uszło płazem.

Ten temat kilkukrotnie podnosiła już Najwyższa Izba Kontroli m.in. w raportach z 2019 r. i 2013 r. Jednym z pomysłów zaproponowanych przez NIK było uzależnienie usunięcia punktów karnych od opłacenia mandatów.

Polacy jeżdżą coraz szybciej i niebezpieczniej

Nadmierna prędkość i łamanie przepisów znowu stają się problemem polskich dróg. Od dłuższego czasu zwraca na to uwagę policja, wskazując np., że po początkowej poprawie bezpieczeństwa dzięki przepisowi o zabieraniu prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h znowu obserwujemy pogorszenie sytuacji. Kierowcy jeżdżą coraz szybciej, a policja zabiera więcej praw jazdy. Niedawno informowaliśmy także, że w 2019 r. zanotowano więcej ofiar śmiertelnych niż w 2018 r.

Liczba zabitych w wypadkach w 2019 r.Liczba zabitych w wypadkach w 2019 r. Komenda Główna Policji

Puste drogi to niebezpieczniejsze drogi

Sytuacji nie poprawił wcale spadek natężenia ruchu na drogach. Wręcz przeciwnie. Wyraźnie wzrosła śmiertelność w wypadkach. GITD zwraca uwagę, że mniejszy ruch przełożył się na większą brawurę kierowców. Przez badany miesiąc zarejestrowano ponad 125,6 tys. przypadków przekroczenia prędkości. To więcej niż w zeszłym roku. Połowa zarejestrowanych naruszeń dotyczyła przekroczenia prędkości w przedziale od 10 do 20 km/h. 33,5 proc. kolejnych naruszeń dotyczyło przekroczenia prędkości w przedziale 21-30 km/h. Przerażająca jest zwłaszcza statystyka kierujących, którzy przekroczyli prędkość o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Tych było aż 855. Dla porównania - w analogicznym okresie ubiegłego roku odnotowano 663 przypadki.

Wcześniej mówiono o podwyższeniu mandatów

Pod koniec zeszłego roku pojawiały się informacje, że rząd planuje podnieść maksymalny mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości z 500 do 1500 zł. Mówiło o tym wtedy RMF FM. Konkretne stawki nie zostały przez nikogo oficjalnie potwierdzone. Minister Adamczyk mówił, że trzeba je urealnić względem zarobków, pensji minimalnej lub średniego wynagrodzenia. Coraz częściej pojawiają się postulaty, żeby nie ustalać konkretnych stawek mandatów, a powiązać ich wysokość z zarobkami kierowcy. Sprawa jednak przycichła. Warto zaznaczyć, że o nowych mandatach mówili przede wszystkim przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, ale za ustalanie taryfikatora odpowiedzialne jest MSWiA.

Zobacz wideo SUV-em jechał 230 km/h. Złapała go Grupa SPEED. Kara? Najwyższa możliwa
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.