Zaczynamy kupować samochody przez internet. Tak, także w Polsce

Kiedyś klient szedł do salonu, wybierał z konsultantem auto, omawiał szczegóły i składał zamówienie. Teraz to wszystko się zmienia, a większą część wyboru, jak też zamówienia można wykonać przez Internet.

Ten trudny czas składnia wiele osób do refleksji i zmian, które muszą zajść w niektórych sektorach życia. Jednym z nich jest przemysł motoryzacyjny. Jest to jedna z wielu branż, która obecnie odnotowuje znaczące straty. Produkcja pojazdów praktycznie stanęła, a co za tym idzie sprzedaż z miesiąca na miesiąc jest coraz słabsza.

Zobacz wideo Niższa akcyza na samochody hybrydowe.

Jak podaje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, w styczniu i lutym tego roku zarejestrowanych zostało o 13,2 proc. mniej pojazdów niż w tym samym okresie przed rokiem. Marzec okazał się jeszcze gorszy. Spadek wyniósł prawie 41 proc., a pierwsze dni kwietnia wskazały na spadek o ponad 65 proc.

Problem ten nie dotyczy tylko i wyłącznie Polski. Spadki odnotowywane są dosłownie na całym świecie.

Zmiana podejścia do sprzedaży i samochodów 

Zatrzymanie produkcji nie oznacza jednak, że wraz z tym stanęła całkowicie sprzedaż. Na stokach zostały niesprzedane samochody. Tym samym dealerzy cały czas mogą wykonywać swoją pracę. W pewnym sensie poszkodowani na tym mogą być klienci, którzy muszą ograniczyć swoje wybory do pojazdów, które są dostępne albo uzbroić się w cierpliwość i oczekiwać aż zostanie wznowiona produkcja.

Jest to jednak dopiero połowa problemu. Większość dealerów przez lata pracowała w kontakcie „face-to-face”. Teraz cały schemat działalności musiał zostać przetransferowany, a sprzedawcy dostosować się do nowych warunków pracy, przestawiając się na inne formy kontaktu z klientami.

Dodatkowo, w szybki sposób trzeba było wprowadzić nowe metody dostawy aut do nowych właścicieli. Tym samym dostawa pod drzwi nie jest już zarezerwowana tylko i wyłącznie dla marek luksusowych.

Formułując w styczniu prognozy rynkowe Carsmile na 2020 rok powiedziałem, że za 5 lat co czwarty samochód w Polsce będzie sprzedawany online, co rynek odebrał jako dość odważną prognozę. Nie przypuszczałem wtedy, że dosłownie trzy miesiące później, Internet stanie się dosłownie jedynym narzędziem sprzedaży nowych samochodów. Szkoda, że potrzebna była ta epidemia, aby model online’owy został dostrzeżony przez branżę.

– komentuje Michał Knitter, wiceprezes Carsmile i dodaje:

Internet znacznie zwiększa efektywność sprzedaży samochodów. My przez półtora roku sprzedaliśmy ich ponad półtora tysiąca nie mając ani jednego salonu. Internet pozwala też znacznie lepiej kontrolować wydatki marketingowe, bo do pozyskania klienta wykorzystuje się różne narzędzia pozwalające dotrzeć z ofertą do osób faktycznie poszukujących auta, a nie do wszystkich odbiorców, jak w przypadku kampanii telewizyjnych.

Sprzedaż samochodów przez internet

Coraz więcej firm zaczyna przenosić swoją sprzedaż do Internetu. Dobrym tego przykładem jest Skoda, która już w lutym 2019 roku rozpoczęła tego typu działania.

Dzięki specjalnej platformie klienci indywidualni mogą skorzystać z wynajmu długoterminowego bez opłaty wstępnej i bez kilkukrotnego odwiedzania salonu w celu dopełnienia formalności.

Klienci biznesowi zamawiając Skodę przez przez Internet mogą otrzymać korzystniejsze warunki leasingu czy wynajmu. Tym samym możliwe jest dokonanie wszystkich formalności bez wychodzenia z domu, choć po pojazd trzeba się będzie pofatygować.

Innym przykład stanowi Toyota. Japoński producent sprzedaż internetową zaczął testować pod koniec 2019 roku.

Sytuacja epidemiologiczna zmusiła nas do przyspieszenia uruchomienia platformy „internetowy salon” w Toyocie oraz w Lexusie. Widzimy, że był to potrzebny ruch. Dziś jest to nasz główny kanał kontaktu z osobami poszukującymi możliwości nabycia nowego auta tych marek. Do dziś od początku kwietnia skorzystało z niego prawie 5 tys. osób. W większości są to długie rozmowy (średnia czasu powyżej 7 min.) z Klientami bardzo poważnie zainteresowanymi nowym samochodem. Z tej perspektywy jesteśmy przekonani, że kanał internetowy pozostanie wykorzystywanym sposobem zakupu nowego samochodu Toyoty, czy Lexusa także po czasie pandemii i w jego wypadku jedynym powodem do odwiedzin salonu okaże się moment jazdy próbnej.

– komentuje Robert Mularczyk, PR Senior Manager Toyota Motor Poland oraz PR Senior Manager Toyota Central Europe.

Przez Internetowy salon wybranego dealera można połączyć się z handlowcem w formie wideokonferencji (przeze telefon, komputer czy tablet). Podczas rozmowy można wybrać auto, które akurat dealer ma w ofercie, gdyż indywidualne zamówienie będzie trudne do realizacji przez wstrzymanie produkcji.

Warto dodać, że klient na auto stojące u dealera będzie oczekiwał około 2-3 tygodnie, a wybraną Toyotę czy Lexusa przedstawiciel salonu przywiezie nam pod wskazany adres.

Nie tylko dealerzy idą w tą stronę Internetu

Sprzedaż pojazdów w Internecie nie jest nowością. Dobrym tego przykładem jest choćby Carsmile.pl. Firma oferuje wynajem oraz leasing nowych samochodów przez Internet. Co ważne, cały proces można przeprowadzić w sieci, począwszy od wyboru auta, przez wybranie finansowania, dopełnienie formalności, jak też wybranie adresu pod który auto ma zostać dostarczone. W ofercie jest około 800 modeli różnych marek, a ok. 300 z nich jest dostępnych od ręki.

Również z punktu widzenia nabywców samochodów czy, jak w naszym przypadku najemców długoterminowych, Internet zdaje się trafiać w sedno ich potrzeb. I nie chodzi tu tylko o bieżącą sytuację, gdzie z powodu epidemii, nie możemy lub nie chcemy ruszać się z domu, co spowodowało rozkwit usług online z dostawą door-to-door. Samochód powoli staje się dobrem do używania przez kilka lat, gdzie nie ma już takiej potrzeby osobistego testowania, odwiedzania wielu salonów. Nasi użytkownicy zanim podpiszą umowę są świetnie przygotowani merytorycznie, znają wybrane auto od podszewki, są po lekturze wielu testów na Youtube, a dzięki porównywarkom online bardzo dobrze znają parametry techniczne i kosztowe różnych modeli. Nie jest im potrzebna wizyta w salonie.

– wyjaśnia Michał Knitter.

Innym przykładem jest Carsalon.pl. W odróżnieniu od Carsmile, tutaj poza nowymi autami oferowane są również używane. Wybierać można spośród kilkuset modeli.

Więcej o: