Nowa Toyota Harrier. Ciekawostka prosto z Japonii

Nowa Toyota Harrier zadebiutowała właśnie w Japonii. Co to za model? Bardzo popularny u nas SUV RAV4, ale w bardziej sportowych szatach.

Pierwsze dwie generacje sprzedawanej w Japonii Toyoty Harrier były bardzo blisko spokrewnione z Lexusami RX. Jednak już poprzednią, trzecią oparto w znacznej mierze na modelu RAV4. Nie inaczej jest z Harrierem nr 4 - ciekawie narysowany SUV powstał na bazie platformy TNGA (GA-K) i tak naprawdę jest nową RAV4 w bardziej stylowym nadwoziu. TNGA pozwoliło inżynierom obniżyć środek ciężkości i znacznie poprawić właściwości jezdne modelu.

Wymiary? Toyota Harrier mierzy 4740 mm długości, 1855 mm szerokości i 1660 mm wysokości. Rozstaw osi to 2 690 mm. W naszej galerii znajdziecie zdjęcia nowego SUV-a, a poniżej zamieszczamy krótkie wideo:

 

Choć Toyota Harrier to SUV przygotowany z myślą o rynku japońskim, to dostępne jednostki napędowe znamy bardzo dobrze - to układy hybrydowe, które Toyota wykorzystuje również w autach sprzedawanych w Polsce. Niewiele różnić się mogą poszczególne liczby (np. dokładna liczba KM), ale to praktycznie te same rozwiązania. Pierwszą propozycją jest 171-konna hybryda z silnikiem 2.0 Dynamic Force. U nas podobna wersja silnikowa pojawiła się niedawno w Corolli i C-HR. Wyżej znajdziemy dwie wersje hybrydy z większym silnikiem 2.5 l - ta z napędem na przód ma 218 KM, a z AWD - 222 KM. 2,5-litrową benzynę połączoną z mocny silnikiem elektrycznym znamy z RAV4.

Z punktu widzenia Europejczyka model Harrier jest tylko ciekawostką. Choć trudno oprzeć się wrażeniu, że akurat w Polsce auto mogłoby się cieszyć sporą popularnością. RAV4 to od kilkunastu lat ścisła czołówka SUV-ów nad Wisłą, a wprowadzona do sprzedaży w 2016 r. Toyota C-HR - robi furorę w swoim segmencie. Jeszcze w tym roku powinniśmy zobaczyć małego SUV-a bazującego na Yarisie. I to na nim w naszej części świata skupi się Toyota. Więcej pisaliśmy o nim w tym miejscu:

Toyota Harrier 2020Toyota Harrier 2020 fot. Toyota

Zobacz wideo Oryginalny kształt i napęd hybrydowy. Sprawdzamy, jak jeździ Lexus RX450h