Import używanych samochodów spadł o ponad 40 proc. Powody są dwa

W marcu drastycznie spadła nie tylko sprzedaż nowych aut. Jeszcze większy minus widzimy przy imporcie samochodów używanych. To ponad 40 proc., a możemy być pewni, że kolejne miesiące również zakończą się na minusie.

Według statystyk Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w marcu tego roku zarejestrowano w Polsce 47 727 sprowadzone z zagranicy samochody osobowe i dostawcze o dopuszczalnej masie 3,5 tony. W porównaniu z zeszłym rokiem to spadek aż o 41,8 proc. Kiedy porównamy pierwszy kwartał 2020 r. z analogicznym okresem zeszłego roku, to okaże się, że import zmniejszył się o 11 proc. To tylko podkreśla załamanie do jakiego doszło w marcu, bo styczeń i luty były rekordowe pod względem liczby ściągniętych do kraju używanych samochodów. Pisaliśmy o tym m.in. tutaj:

Czekają nad dalsze spadki importu samochodów

Możemy być pewni wyraźnego obniżenia importu również w najbliższych miesiącach (na pewno w kwietniu i maju). Z dwóch powodów. Po pierwsze, kryzys i ograniczenie ruchu na granicy nie sprzyja ściąganiu używanych aut. To oczywiste. Trzeba też pamiętać o niedawno zmienionych przepisach. Czas na zarejestrowanie auta sprowadzonego z Unii Europejskiej do Polski został wydłużony z 30 do 180 dni. Samochody, które trafią nad Wisłę mogą więc być rejestrowane w urzędach znacznie później - w statystykach będą się pojawiać w momencie rejestracji, a nie faktycznego ściągnięcia do Polski.

Ściągnęliśmy trochę młodsze auta

Spadek prawie o połowę liczby ściągniętych samochodów nie wpłynął zauważalnie na strukturę importu. Praktycznie nie zmienił się podział na silniki. Wciąż bardzo mocno trzyma się diesel (44,3 proc.). Z kolei 52,5 proc. importowanych w 2020 r. samochodów ma pod maską jednostkę benzynową. Hybrydy i elektryki? Na rynku wtórnym nie cieszą się zainteresowaniem i stanowią odpowiednio 0,6 i 0,2 proc. całego importu.

Autokult.pl zwraca uwagę, że w pierwszym kwartale 2020 r. odnotowaliśmy delikatne obniżenie wieku ściąganych samochodów. Odsetek aut młodszych niż 4 lata wzrósł z 9,5 do 10 proc., a tych w wieku 4-10 lat - z 32,6 do 33 proc. Przełożyło się to też na większą liczbę aut spełniających najnowsze normy emisji: Euro 6 (z 9,5 na 14,7 proc.) oraz Euro 5 (z 24,6 na 28,3 proc.). Jednak wciąż dominują auta z silnikami zaprojektowanymi zgodnie ze starszą normą Euro 4, które stanowią 38,1 proc. wszystkich.

Zobacz wideo Renault wyczuwa i kreuje trendy rynku? Nowość: Renault Captur

Załamanie na rynku nowych samochodów

Kryzys uderzył z pełną mocą w marcu 2020 r. W najnowszym raporcie Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR podaje, że zarejestrowano w Polsce wtedy dokładnie 29 657 nowych samochodów. To o 8 885 rejestracji mniej niż w lutym (-22,99 proc.). Sytuacja wygląda jeszcze gorzej, kiedy porównamy marzec 2020 do marca 2019 - sprzedaż skurczyła się o 20 463 szt. (40,83 proc). W ogóle ten rok jest dla branży wyjątkowo trudny, a aktualny kryzys tylko pogłębia zapaść rynku nowych samochodów w Polsce.

Przez pierwsze trzy miesiące Polacy zarejestrowali 107 641 osobówek - o 32 163 szt. mniej niż w analogicznym okresie 2019 r (-23,01 proc). Więcej o sytuacji na rynku nowych samochodów pisaliśmy w poniższym materiale. Porównaliśmy tam spadki nad Wisłą do innych dużych krajów Europy.

Więcej o:
Komentarze (21)
Import używanych samochodów spadł o ponad 40 proc. Powody są dwa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • lusnia83

    Oceniono 18 razy 8

    w końcu....ilez mozna patrzeć na te złomy ulepy w cenach z kosmosu.... stare lumpy z rocznika 2008 po 18.tys.zl z orzebiegami po 500tys. a cofnietymi na 150tys. i zrobioma polerka karoserii... jak nowy! .. igla!... stan ideał!!!.....

  • Gość: gosc

    Oceniono 10 razy 4

    obajtek --ten burmistrz z Pcimia może się popłakać z rozpaczy ---interes mu się kurczy .

  • grundol1

    Oceniono 4 razy 2

    No tak, to straszna niespodzianka w czasie izolacji ludzie nie handlują używanymi autami.

  • dr_bloger

    Oceniono 6 razy 2

    Bo wszystko w Polsce (i nie tylko) siada.

  • ps11111ps

    Oceniono 3 razy 1

    Chyba normalne. Kto by sprowadzał auta po 4.6zl za euro? Na starcie auto droższe 10% niż miesiąc temu. Kiepski biznes. Lepiej poczekać a euro stanieje

  • majster_mundek

    Oceniono 3 razy 1

    no co ceny używanych ostro w górę. skoro podaż w dół

  • krucabombaterefere

    Oceniono 3 razy 1

    Wstaliśmy z kolan!

  • Gość: Pedofil w czarnej sukience

    Oceniono 3 razy 1

    Jarosław Polskę Zbaw!

  • zigzaur

    0

    Prawdopodobnie rynek po prostu się nasycił.
    Ale z drugiej strony wkrótce przywożenie używanych samochodów nasili się, bo suweren będzie chciał ściągnąć jak najwięcej przed wypierpolem. Po wypierpolu będą cła, wizy, kontyngenty, limity, podania o przydział dewiz na książeczkę walutową, podania o wydanie paszportu itd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX