Ogromny pożar w USA. Spłonęło ponad 3500 samochodów

Na parkingu przy lotnisku w południowio-zachodniej części stanu Floryda urządzono tymczasowy parking dla tysięcy osobowych aut należących do wypożyczalni samochodów. 3 kwietnia spaliło się co najmniej 3,5 tys. z nich. Na zdjeciach udostępnionych przez służby widać skalę pożaru.

Zastój w transporcie i turystyce ma daleko idące konsekwencje. Przy lotnisku Southwest Florida International Airport (RSW) zgromadzono samochody, których teraz nikt nie wypożycza. Auta należące do licznych wypożyczalni przestały się mieścić na przeznaczonym dla nich parkingu i trzeba je było parkować na sąsiadującym terenie zielonym. To tam doszło do ogromnego pożaru, który był widoczny z daleka.

Prawdopodobnie pożar wywołał rozgrzany katalizator

Liczne oddziały straży pożarnej hrabstwa Lee County walczyły z ogniem przez całą noc z piątku na sobotę i dopiero nad ranem udało się opanować niebezpieczny żywioł. Według informacji mediów spłonęło 3,5 tys. aut.

Przyczyna pożaru nie jest znana, ale najprawdopodobniej wysuszona trawa zapaliła się od rozgrzanego układu wydechowego jednego z zaparkowanych samochodów. Za jakiś czas okaże się, czy słusznie winą jest obarczany katalizator.

W czasie pożaru nie ucierpiał żaden człowiek, a wiele część aut należących do różnych wypożyczalni - 3800 sztuk - udało się uratować z płomieni i przetransportować w bezpieczne miejsce. Niestety to może nie być taki ostatni wypadek, w ciepłym i suchym klimacie, należy zwracać szczególną uwagę na miejsce parkowania samochodów.

 
Więcej o:
Komentarze (84)
Pożar na Florydzie w USA, w którym spłonęło ponad 3500 samochodów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jaja-kaczora

    Oceniono 33 razy 25

    nikt nie chce tego zlomu to wlasciciele chyba podpalili aby dostac ubezpieczenie?

  • latrynawyborcza

    Oceniono 27 razy 23

    "część aut należących do różnych wypożyczalni - 3800 sztuk - udało się uratować z płomieni" Pewnie wypożyczalnie teraz płaczą, że się nie załapały na pożar. Samochody stoją bezczynnie przy lotnisku, nie zarabiają, a raty trzeba płacić...

  • 2fat

    Oceniono 23 razy 21

    "- Wiesz, Goldberg się spalił dzisiaj w nocy, i to zupełnie, "na glanc", jak Mateusz mówi...
    - Dla mnie to nie nowina - odpowiedział ziewając.
    - Skąd wiedziałeś?
    - Ja miesiąc temu wiedziałem, że on się potrzebuje spalić. Dziwiłem się nawet, że tak długo zwleka, przecież procentów mu nie dadzą od asekuracji.
    - Miał dużo towaru?
    - Miał dużo zaasekurowane..."

  • ebom

    Oceniono 18 razy 16

    Tiaa, nasze wysypiska też się zapalają od suchej trawy?

  • liczna_rodzina_prezesa

    Oceniono 15 razy 13

    A mogli przekazać w darowiźnie do Torunia...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX