Pięć irytujących nawyków polskich kierowców. Nie tylko "jazda na zderzaku"

Ostatnio pisaliśmy o przepisach, które polscy kierowcy nagminnie łamią. Materiał spotkał się z dużym zainteresowaniem. Po przejrzeniu prawie setki komentarzy, opisujemy podsunięte przez was irytujące i niebezpieczne nawyki.

1. Jazda na zderzaku

W Niemczech za jazdę "na zderzaku" grozi mandat. W Polsce - nie. W efekcie, według policyjnych statystyk, co piąty wypadek lub kolizja na autostradzie spowodowane są niezachowaniem bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu. W terenie zabudowanym jest jeszcze gorzej - co czwarty wypadek lub kolizja to efekt jazdy zderzak w zderzak.

Dlaczego zachowanie bezpiecznej odległości na drodze jest takie ważne? - Bezpieczna odległość ma nam pozwolić bezpiecznie zahamować i nie uderzyć w pojazd jadący bezpośrednio przed nami. Oczywiście im wyższa prędkość pojazdów, tym te odległości powinny być większe, by mieć czas na zareagowanie. Przy wyższych prędkościach również konsekwencje takich wypadków są poważniejsze, więc tym bardziej należy starać się tą właściwą odległość między pojazdami utrzymywać - komentowała dla Moto.pl dr Justyna Wacowska z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS. Problem "jazdy na zderzaku" jest na tyle poważny, że GDDKiA rozpoczęła jakiś czas temu kampanię edukacyjną, żeby wyeliminować ten nawyk.

Zasada trzech sekund, czyli jak obliczyć bezpieczną odległość między pojazdamiZasada trzech sekund, czyli jak obliczyć bezpieczną odległość między pojazdami Fot. GDDKiA

2. Nieużywanie kierunkowskazów

Wszyscy znają memy z jedną z niemieckich marek premium, ale nieużywanie kierunkowskazów to przypadłość także kierowców innych samochodów. To nie tylko irytujące, ale przede wszystkim niebezpieczne. Migacze służą do informowania pozostałych uczestników ruchu o naszych zamiarach - pozwalają się zorientować, jaki manewr zaraz wykonamy. Nagła zmiana pasa lub skręt bez uprzedniego włączenia kierunkowskazu to proszenie się o stłuczkę albo wypadek. Kierowca za nami nie ma pojęcia, czego się spodziewać i zostawiamy mu znacznie mniej czasu na reakcję.

3. Niewpuszczanie kogoś, kto włączył kierunkowskaz

Zostajemy w temacie kierunkowskazów. Takie sytuacje wciąż zdarzają się na polskich drogach. Na szczęście coraz rzadziej, ale z pewnością spotkaliście się nie raz z problemem zmiany pasa ruchu. Jest grupka kierowców, która w takiej sytuacji za punkt honoru stawia sobie niewpuszczenie innego samochodu przed siebie. Niektórzy nawet celowo przyspieszają, żeby uniemożliwić innej osobie wykonanie manewru.

Irytujące, niebezpiecznie i po prostu głupie. Takie zachowanie obniża płynność ruchu oraz powoduje korki. Jeżeli ktoś jedzie przepisowo prawym pasem, a chce skręcić w lewo i musi zmienić pas na skrajny lewy, to w interesie wszystkich na drodze jest umożliwienie mu tego manewru. Złośliwe blokowanie to tylko nerwowe sytuacje, zmuszanie takiej osoby do gwałtownego zwolnienia, wciskania się i utrudniania ruchu.

Pośrednio z tego bierze się inny nawyk, którego tym razem na listę nie wpisaliśmy - okupowanie środkowego lub lewego pasa. Mniej pewni siebie kierowcy często zajmują lewy pas na długo przed zaplanowanym zakrętem ze strachu, że później ktoś ich nie wpuści.

Zobacz wideo

4. Zbyt szybka jazda w ciasnych uliczkach

Zbyt szybka jazda to jeden z największych problemów polskich dróg. Dzisiaj chcieliśmy jednak zwrócić uwagę na kierowców, którzy rozwijają zawrotne prędkości na ciasnych osiedlowych uliczkach, gdzie często ograniczenie to 20 lub 30 km/h. To miejsca, gdzie przez ulicę przechodzą dzieci, ludzie starsi albo osoby z psami. Lekiem na nadmierną prędkość są tzw. "śpiący policjanci", ale niektórym nie przeszkadzają i oni.

5. Mistrzostwa w złym parkowaniu

Parkowanie na chodniku, na zakazie, tuż przy skrzyżowaniu, na trawniku, miejscu dla niepełnosprawnych, drodze pożarowej, bramie, przejściu dla pieszych, zastawianie innych samochodów, blokowanie pasa ruchu, ignorowanie znaków, używanie świateł awaryjnych - sposobów na złe parkowanie jest mnóstwo.

Niedawno z bardzo ciekawą akcją wyszła warszawska Straż Miejska. Średnio dziennie funkcjonariusze w stolicy otrzymują 1084 zgłoszeń w sprawach naruszeń przepisów ruchu drogowego. 90 proc. z nich dotyczy nieprawidłowego parkowania. Stąd pomysł wyborów "Mistrzów parkowania" - najbardziej kuriozalne przypadki łamania przepisów trafiają na Twittera. - Liczymy, że cykl „Mistrzowie” parkowania skłoni kierowców do refleksji nad konsekwencjami nieprawidłowego sposobu pozostawiania samochodu. - pisała Straż Miejska w oficjalnym komunikacie.

Poniżej próbka możliwości kierowców:

Mistrzowie parkowaniaMistrzowie parkowania fot. Straż Miejska

Więcej o:
Komentarze (262)
Pięć irytujących nawyków polskich kierowców. Nie tylko jazda na zderzaku
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • tregulex

    Oceniono 74 razy 66

    Najgorsze jest włączenie lewego kierunkowskazu dopiero po zapaleniu się zielonego światła.
    Cała kolejka z tyłu próbuje nagle zjechać z zablokowanego pasa, bo chce nadal jechać dalej prosto.

  • szczypta_81

    Oceniono 64 razy 44

    Wyprzedzam autostradą lewym pserm jadąc 140 km/h. Nagle dojeżdża mi pod zderzak burak z prędkością 180 km/h i świeci długimi.

  • palacz1977

    Oceniono 38 razy 36

    ja by dodał wrzucanie jedynki na gdy jest zielone a nie na żółtym i czekanie aż pojazd przed nami ruszy. za odrą nauczyłem się że, gdy jest zielone to rusza cała kolumna. u nas ruszając pojedynczo przejeżdża mniej aut przez światła.

  • marc.pl

    Oceniono 36 razy 34

    Spróbujcie w Polsce zachować bezpieczną odległość za poprzedzającym pojazdem - zaraz ten z tyłu wyprzedzi nas nawet na ciągłej linii i będzie się w tą lukę wciskał na siłę. Niestety ale Polska to inna cywilizacja drogowa, jest to cywilizacja dzikiego barbarzyńskiego wschodu. W Rosji kierowcy zachowują się identycznie jak w Polsce na YouTube są setki filmów które to pokazują.

  • marc.pl

    Oceniono 40 razy 32

    Zauważyłem też taki dziwny manewr u kierowców sam. osobowych gdy ma skręcić np. z prawego pasa w prawo to najpierw wjeżdża na sąsiedni lewy pas a dopiero potem kieruje się w prawo - robi taki wielki łuk jakby prowadził autobus przegubowy a to tylko seicento.

  • Gość: Sombrero Beaty

    Oceniono 40 razy 28

    Krótko. Nie ma takiego prawa, przepisu lub zasady, której dumny Polak by nie olewał. Nie ma! Vide Kaczyński, Duda i reszta z kaczego gniazda. Na ulicach, drogach, w pracy i w domu jest jak na Nowogrodzkiej i w Sejmie. Państwo teoretyczne całą gębą.

  • Gość: Gość

    Oceniono 32 razy 26

    Takiego zagęszczenia debyli na jak na polskich drogach nie ma w żadnym zachodnim kraju. Co lepsze często przejeżdżając granice DE/PL można zaobserwować bardzo ciekawe zjawisko. Ci sami kierowcy którzy przez DE jadą zgodnie z przepisami, nagle po przekroczeniu granicy dostają szajby, z niewiadomych przyczyn nagle uaktywniają jazdę na zderzaku, mruganie długimi i wyprzedzanie pasem awaryjnym. Ale czego się spodziewać w kraju gdzie kary są tylko teoretyczne, a "nie daje, nie biorę", chyba tylko na naklejkach.

  • adamwz1

    Oceniono 26 razy 24

    Zbyt późne włączanie kierunkowskazów !!! ("legalizowanie" skrętu migaczem) jest o wiele częstsze niż nieużywanie kierunkowskazów. A efekt jest praktycznie taki sam.

  • oloros11

    Oceniono 28 razy 20

    jest cos jeszcze gorszego
    w Polsce jak wsiadają do samochodu wyłączają myślenie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX