Rower i alkohol. Czy za jazdę na rowerze po alkoholu można stracić prawo jazdy? Kary są surowe

Filip Trusz
Mandat do 500 zł, grzywna do 5 tys. zł, a nawet 3 lata więzienia - kar za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu jest wiele. Ich wysokość zależy od okoliczności. Czy można stracić prawo jazdy? Od jakiegoś czasu - nie.

Mandat za jazdę na rowerze po spożyciu alkoholu

Do niedawna za jazdę na rowerze po spożyciu alkoholu groziła utrata prawa jazdy. Obecnie za jazdę na rowerze po alkoholu prawa jazdy nie stracimy, ale nie zmienia to faktu, że taka jazda wciąż jest surowo karana. Podstawową karą dla rowerzysty w stanie po spożyciu alkoholu (0,2-0,5 promila) lub w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) jest mandat.

  • W pierwszym przypadku - od 300 do 500 zł.
  • W drugim - 500 złotych. W niektórych przypadkach na mandacie się nie kończy.

Areszt za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu

Trzeba jednak pamiętać, że wysokość i rodzaj kary często zależy od policjanta. Jeśli dopatrzy się on znamion zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, rowerzysta może nawet stanąć przed sądem. Wtedy kara finansowa w wysokości 500 zł będzie dopiero początkiem zmartwień rowerzysty. Sąd może orzec karę grzywny w wysokości do 5 tys. zł. Co więcej, polskie przepisy przewidują również kary aresztu od 5 do 14 dni oraz zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych nawet na okres do 3 lat.

Rowerzysta mający w wydychanym powietrzu powyżej 0,5 promila i zagrażający bezpieczeństwu w ruchu drogowym, musi liczyć się z poważniejszymi konsekwencjami: grzywną w wysokości do 5 tys. zł, karą aresztu na od 5 do 30 dni i zakazem prowadzenia pojazdów niemechanicznych na okres od pół roku do 3 lat.

Zobacz wideo Zatrzymanie obywatelskie pijanej 56-latki. Mimo dwóch promili tłumaczyła potem policji, że

Więzienie za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu

Rowerzysta, który zostanie złapany podczas obowiązywania zakazu, ponownie stanie przed sądem. W takiej sytuacji nie ma znacznie jego stan - trzeźwy, pijany, pod wpływem środków odurzających. Takiego recydywistę sąd może wysłać nawet na trzy lata do więzienia.

Jeśli przyłapany na gorącym uczynku rowerzysta nie będzie mógł kontynuować jazdy, policjant zarekwiruje rower i przekaże go do depozytu. Oczywiście na koszt rowerzysty. Cena transportu to około 100 zł, a każda doba w depozycie - od 15 do 25 zł (w zależności od miasta).