Amerykański urząd chce zmienić przepisy ruchu drogowego. To początek końca samodzielnej jazdy

Urząd ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) jest amerykańską agencją rządową, która zajmuje się przepisami ruchu drogowego. Właśnie przedstawił 100-stronicową propozycję nowych przepisów, które dopuszczą do ruchu samochody autonomiczne.

Na drogi wyjadą pojazdy bez kierownic i bez kierowców

Jeśli te przepisy zostaną wprowadzone, spowodują zmianę prawa w USA, która może stanowić przełomowy moment w rozwoju motoryzacji. Nowe regulacje zezwalają na dopuszczenie do ruchu pojazdów pozbawionych kierownicy i innych elementów sterujących. Do tej pory to było możliwe wyłącznie w warunkach eksperymentalnych.

Nowe regulacje są opisane na ponad 100 stronach

Łatwo sobie wyobrazić jakie konsekwencje może mieć taka nowelizacja przepisów. Zawarte propozycje zmian prawnych uwzględniają przede wszystkim krótko- i długoterminowe wyzwania, przed którymi staną producenci w czasie "drogowej rewolucji".

NHTSA wymieniła też wymagania techniczne i procedury testowe niezbędne do zapewnienia pasażerom bezpieczeństwa w czasie jazdy. Firmy samochodowe będą musiały je spełnić.

Samochód autonomiczny Cruise OriginSamochód autonomiczny Cruise Origin fot. GM

NHTSA liczy, że skutkiem otwarcia rynku dla pojazdów autonomicznych będzie wzrost bezpieczeństwa i spadek liczby wypadków oraz kolizji.

Ponad 90 procent poważnych wypadków jest efektem błędów popełnionych przez kierowców. Usunięcie zbędnych barier prawnych jest niezbędne, aby technologia mogła zacząć ratować ludzkie życia

- powiedział przedstawiciel agencji James Owens w wydanym oświadczeniu.

Producenci są przygotowani do zmian lepiej niż kierowcy

Mimo wielu potencjalnych problemów NHTSA zdecydowała się dać wyraźny sygnał producentom samochodów i uchylić bramę, przez którą będą mogli zacząć wprowadzać na rynek pojazdy autonomiczne poziomu czwartego i piątego - takie, które potrafią podróżować samodzielnie i nie wymagają nadzoru kierowcy.

Zobacz wideo

To może być iskra, która spowoduje wybuch autonomicznej rewolucji ze wszystkimi jej konsekwencjami. Technologicznie producenci już od pewnego czasu są do niej przygotowani. Jednym z dowodów jest zaprezentowany na początku 2020 r. elektryczny i autonomiczny pojazd Cruise Origin koncernu General Motors.

Proponowane zmiany przepisów mogą zaktywizować przemysł motoryzacyjny i spowodować ożywienie gospodarcze. Producenci na to czekają, ale czy my - kierowcy również?