Od soboty państwo może przejąć twój samochód

Piotr Kozłowski
W stanie zagrożenia epidemicznego państwo dysponuje szeregiem środków, które może wykorzystać w walce z epidemią. Jednym z nich jest wydanie nakazu dostarczenia naszego samochodu we wskazane miejsce.

Od 14 marca do odwołania, na obszarze Polski ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego. Oznacza to:

  • tymczasowe przywrócenie kontroli granicznych;
  • 14-dniową kwarantannę dla wszystkich powracających do kraju (z drobnymi wyjątkami);
  • zawieszenie międzynarodowych pasażerskich połączeń lotniczych i kolejowych;
  • zakaz wykonywania lądowań w polskich portach lotniczych międzynarodowych lotów przewożących pasażerów, z wyjątkiem lotów przewożących obywateli polskich wracających na terytorium Polski samolotami wyczarterowanymi na zlecenie premiera.

Ponadto obowiązuje ograniczenie funkcjonowania galerii handlowych. Zamknięte są siłownie, baseny, kluby taneczne, kluby fitness, muzea, biblioteki, kina. Wprowadzono ograniczenie działalności restauracji, kawiarni czy barów. Mogą one świadczyć jedynie usługi na wynos i na dowóz. Wprowadzono też zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób o charakterze publicznym, państwowym i religijnym. 

Stan zagrożenia epidemicznego. Czy państwo może przejąć mój samochód

O tych ograniczenia raczej większość z nas wie. Mniej znane są zapisy ustawy z dnia 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. W rozdziale 8 tej ustawy dokładnie opisano zasady postępowania w razie stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii.

W stanie zagrożenia epidemicznego, co zapisano w ust. 4 pkt 6, państwo może wydać

nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi.

Nakaz dostarczenia środków transportu oznacza polecenie dostarczenia i udostępnienia np. samochodu na czas trwania zagrożenia. Takie samo polecenie można otrzymać np. w czasie wojny, co też jest prawnie uregulowane. Oczywiście mowa tu o sytuacjach skrajnych, ale warto pamiętać, że państwo może tego od nas zażądać.

Warto jednak podkreślić, że - co zauważyli dziennikarze Interii - w sytuacji skrajnej w pierwszej kolejności pod uwagę byłyby brane samochody terenowe, pickupy i busy.

Więcej o: