Petycja w sprawie czasowego zmniejszenia limitów prędkości w Niemczech. Chodzi o liczbę łóżek w szpitalach

Piotr Kozłowski
- Apelujemy o nowe limity prędkości na wszystkich drogach w Niemczech. Chcemy ograniczyć liczbę rannych w wypadkach, tak by w szpitalach było więcej wolnych miejsc - piszą pomysłodawcy petycji.
W Niemczech każdego roku około 60 tys. osób zostaje rannych w wypadkach drogowych. Każda z tych osób wymaga opieki medycznej. Niektóre z nich trafiają do szpitali, ale nie na oddział zakaźny, a mogą być zarażone. Przez to na innych oddziałach mogą pojawić się groźne zarazki. Ponadto każda z tych osób zajmuje szpitalne łóżka, których w czasach panującej pandemii zaczyna brakować. Z tego powodu apelujemy o czasowe zmniejszenie limitów prędkości na niemieckich drogach, tak by ofiar wypadków było mniej

- czytamy w uzasadnieniu petycji.

Petycję znalazł w internecie autor tekstów na Moto.pl Artur Włodarski.

Petycja o zmniejszenie limitów prędkości w Niemczech

Organizatorzy akcji chcą czasowego wprowadzenia jednolitych limitów prędkości na wszystkich drogach w Niemczech:

  • 100 km/h na autostradach,
  • 70 km/h poza obszarem zabudowanym,
  • 30 km/h w obszarze zabudowanym.

Nie ukrywają jednocześnie, że jest to dobry moment, by sprawdzić, jak nowe limity przełożyłyby się na statystyki wypadków.

Debata na temat zmniejszenia limitów prędkości na drogach jest obciążona dużym zastrzykiem emocjonalnym. W czasach epidemii złe emocje powinny zejść na drugi plan. Powinniśmy wprowadzić nowe limity, by w szpitalach nie zabrakło miejsc dla najbardziej potrzebujących

- piszą organizatorzy.

Od rozpoczęcia zbierania podpisów pod petycją minęły dwa dni. Na razie podpisało ją ponad 500 osób. Z każdą godziną jest ich coraz więcej. Organizatorzy dają sobie osiem tygodni na zebranie 50 tys. podpisów.

Co sądzicie o tym pomyśle? Zachęcamy do komentowania.

Więcej o:
Komentarze (44)
Petycja w sprawie czasowego zmniejszenia limitów prędkości w Niemczech. Chodzi o liczbę łóżek w szpitalach
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: W z Pdl

    Oceniono 22 razy 16

    W Polsce ograniczyłbym limit samochodów, które przejeżdżają skrzyżowania na czerwonym świetle.

  • uzbadazbesta

    Oceniono 11 razy 9

    Większość komentujących bohatersko broni swojej pozycji najbardziej zabójczej zarazy w Polsce - "szybkich i bezpiecznych" kierowców - przed atakiem koronawirusa. Boją się, że ktoś im odbierze miejsce na podium, zaraz za samobójcami: 3 tysiące zabitych, 37 tysięcy rannych, w tym roślinki i kaleki do końca życia.

  • james_peacock

    Oceniono 39 razy 1

    Tylko niemieccy zieloni potrafią wpaść na tak kretyński pomysł.

  • liliumatratum

    Oceniono 45 razy 1

    To chyba lekka przesada z tymi limitami. A ewentualne statystyki też nie będą miarodajne po ruch uliczny spada w związku z pandemią.

  • Gość: olo

    0

    "Dają sobie 8 tygodni na zebranie podpisów" - to kiedy to chcą wprowadzić? Za 8 tygodni to już będzie po pandemii albo po służbie zdrowia.

  • samochodemwszedzie

    Oceniono 11 razy -1

    Co za debilstwo może od razu niech przed każdym samochodem idzie ktoś z czerwoną flagą najlepiej przed karetką z zarażonymi też!

  • wolny-analityk

    Oceniono 11 razy -1

    No przy tych ograniczeniach, zwłaszcza poza miastem i na autostradach to rannych może być więcej. Przy 200kmh to jednak kotlet mielony przy 100kmh akurat aby wylądować w szpitalu.

  • Gość: Pep

    Oceniono 19 razy -1

    Ekoaktywiści, którzy auto widzieli u rodziców, albo jak we trójkę uberem z wegeimprezy wracają nocą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX