Komentarze (151)
Carlos Tavares (PSA) - ludzie nie chcą kupować elektrycznych samochodów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • 0roman0

    Oceniono 2 razy 2

    Mam pytanie. Bez żadnej złośliwości i ukrytych podtekstów. Wsiadam do auta w np Krakowie i jadę do Gdańska. Autem z silnikiem spalinowym lub z hybrydą jadąc spokojnie i z przerwą pokonuję trasę (600 km) w ok 7 godzin. (autostrada). Moja Astra 1,6 diesel 136 km przy średnio agresywnej jeździe zmieści się w 6,5 l/100km. Koszt trasy to około 200 złotych. Czy elektryk przejedzie taką trasę w 8 godzin zadowalając się 200 złotych? Nie piszcie że 800 km to dużo, że mało kto tak jeździ itp,itd. Jeżeli elektryki nie będą konkurować na dłuższych trasach to tak długo pozostaną miejską zabaweczką i bedą przegrywać ze spalinowymi. Przyszłością są coraz bardziej sprawne hybrydy. Niech hybryda pozwoli zaoszczędzić 30-50 % paliwa a przełoży się to na wymierne korzyści. Jest jeszcze obiecujący napęd wodorowy ale nadal w fazie testów i zapewne minie kilka lat aż spopularyzują ten rodzaj napędu. A można wiązać z nim spore nadzieje.
    Elektryk ma zasięg od 200 do 400 km. Można ładować na stacjach szybkiego ładowania co trwa ok godziny lub ze zwykłych gniazdek ale trwa to od 5-6 godzin do nawet 40 godzin - VOLKSWAGEN ID.3 82 KWH LONG RANGE 272 KM.
    Miłej podroży.

  • baba788

    Oceniono 8 razy 2

    najlepsze sa latajace dywany

  • josef.papug

    Oceniono 38 razy 2

    Ma rację. Normalni ludzie głosują na PiS, palą butelki PET w piecu, śmieci wywożą do lasu, grilują i jedzą głównie szynkę z wody, są grubi, chodzą do kościoła, nienawidzą ciapatych i umierają młodo na zapicie, boją się szczepionek i rakotwórczych wiatraków, w ocieplenie nie wierzą i wycinają niepotrzebny filtr cząstek stałych z auta z Niemiec. Święta racja.

  • miszogun

    Oceniono 1 raz 1

    Gdybym miał kasę na 5 samochodów, to kupił bym jedną hybrydę i jeden elektryczny. Dopóki mam spędzić na stacji dwie godziny po każdych 300 kilometrach to taka zabawka mnie nie interesuje.

  • ochujek

    Oceniono 1 raz 1

    Nie tak znowu dawno był opór przeciw liniom kolejowym. Krowy miały dawać mniej mleka a kury nie znosić jajek. Dziś antyszczepionkowcy też mają zwolenników. Wiara w moc relikwii jest silna; nawet do szpitala w Klerykowie zakupiono stare szczątki ludzkie.

  • poppers68

    Oceniono 1 raz 1

    Facet ma sporo racji. Generalnie, jakieś dziwy nam się w motoryzacji dzieją.
    Auta electro wielkości orzeszka - drogie niczym kawalerka na obrzeżach miasta.
    Nowe modele aut z tradycyjnymi silnikami równie drogie a wozy z silniczkami 3 cylindrowymi i pojemnościami 999 cm3 udają duże SUVY lub spore limuzyny, choć oferty dealerów zawalone są tymi pojemnościami, których niemal nikt nie chce ( chyba, że jakiś krótki najem na firemkę).
    A jak Mazda wypuszcza niedoładowane wersje 2 litrowe dla swojej Mazdy 6 to ma toto branie jak pensjonarki na pierwszym balu poza dworkiem.

  • mikroolbrzym

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo mądry pan. Ciekawe czy pomyślał o tym, że znaczenie może mieć fakt, że najtańsze auto elektryczne jest jakoś 3 razy droższe niż benzynowy odpowiednik? Niech zrówna ceny i wtedy zobaczy co wybierze tzw. normalny człowiek.

  • pigol07

    Oceniono 3 razy 1

    Straty przesyłowe energii elektr. są niewyobrażalne wkielkie. Do 50 %. Linie przesyłowe, transformatory, prostowniki, czasem do tesli potwornice - przetwornice ze stałego na zmienny i to przy prądach rzędu 100 A. i to wszystko wyprodukowane w elkr. węglowej czy gazowej, czy jakiej tam, gdzie i tak sią zawsze coś spala do CO2. Wodne i wiatrowe nie wystarczą, atomowe sią likwiduje, bo bilans cieolny nie wychodzi, już na ziemi nie ma czym reaktorów chłodzić. Zechcą chłodzić wodą morską - to macie Fokushimę i jeszcze niewiedomo co z tego wyniknie i jak tam się już przed awario biotop morski zmienił.
    A auto spalinowe im dalej jedzie, tym jedzie ekonomiczniej. Zużywa paliwo, jest go mniej, auto jest lżejsze przez to - w efekcie pali coraz mniej. liczy się każda kropelka.

  • xsawer

    0

    Jeden normalny + ja drugi.

  • myslacyszaryczlowiek1

    0

    Koncern PSA miał prototyp auta na sprężone powietrze o porównywalnym zasięgu co miejskie elektryki. Zużywało ono tylko 2litry gazu LPG, do podgrzania powierza, a butle ze sprężonym powietrzem można było wymieniać w ciągu paru minut.

  • saksalainen

    Oceniono 2 razy 0

    Rację ma, i myślę że wszyscy w zarządach firm motoryzacyjnych to wiedzą. Elektryki produkuje się nie dla tego że jest popyt, tylko ze względu na regulacje prawne, które w wielu krajach zmierzają do ograniczenia a docelowo zakazu pojazdów spalinowych. Ekologicznie to ma sens tylko w takich krajach jak Norwegia, gdzie prawie cały prąd jest ze źródeł odnawialnych - ekonomicznie nie ma sensu nigdzie.

    Nowoczesne, małe auto może palić poniżej 2 litrów, jeżeli jest w miarę lekkie i nie ma setek koni pod maską. I to powinno być wspierane przez rządy. Bo obecnie ładuje się miliardy w subwencje dla elektryków, a ludzie kupują wielkie energożerne SUVy.

  • bunga-bunga

    0

    Pełna racja.

  • beaviso

    Oceniono 2 razy 0

    Dawaj Insignię V6!

  • uwoj.bydgoszcz

    0

    Zeby elektryki miały sens, powinny mieć zunifikowan, latwo wymienne baterie które możnaby na stacjach wymieniać w krótkim czasie porównywalnym do tankowania. Do momentu gdy ladowanie trwa godziny a zasięg jest taki, ze na wakacje mawet w kraju elektrykiem nie pojedziemy to nie wróżę sukcesu.

  • sacc77

    Oceniono 2 razy 0

    Święte słowa.

  • Gość: JEEP

    Oceniono 7 razy -1

    Normalni ludzie nie potrzebują samochodów elektrycznych, potraw wegańskich oraz stosunków homoseksualnych. To oczywiste.

  • pikuj

    Oceniono 1 raz -1

    Wiele osób chce mieć elektryczne samochody ale kiedy przychodzi moment zakupu to cena spalinowej ciągle jest niższa. Tłumy pokochają elektryki kiedy różnica cen zniknie lub odwróci się na korzyść elektryków. Dopuszczalne limity emisji CO2 będą zaostrzanie regularnie, kary za ich przekraczanie będą rosły i już za kilka lat kopciucha będą drogim luksusem a elektryki standardem.

  • cz75

    Oceniono 1 raz -1

    Kto nie zauważa ewolucji przegrywa. Porsche Taycan z 750 konnym silnikiem w ciemno w Polsce zamówiło 177 kierowców. Za prawie 500 tys. To jest trend i nie ma odwrotu

  • lamer1980

    Oceniono 3 razy -3

    Tak, szanowny panie , z takim prezesem jak pan to wrócicie do produkcji rowerów albo nawet młynków do pieprzu i soli od czego zaczynaliście 200 lat temu... Czego wam gorąco życzę .

  • Gość: wiesenblum

    Oceniono 7 razy -3

    Jest mi bardzo wszystko jedno byle samochód był duży, komfortowy a silnik miał moc nie niższą niż 400 km. Cała reszta mnie nie interesuje. Aha! Przypomniało mi się. Musi mieć logo BMW, Audi, Mercedesa lun Porsche.
    I nie - nie dlatego, że logo decyduje, tylko dla tego, że to są jedyne PRAWDZIWE samochody. Cała reszta to "wozidła". No może Jaguar jeszcze :-)

  • tomcio55

    Oceniono 10 razy -4

    Tylko komunikacja miejska na prąd ma sens zamiast śmierdzących diesli i w to się powinno inwestować

  • wookiee.chewbacca

    Oceniono 6 razy -6

    Trzeba tak podnieść podatki za smrodzenie ropą i benzyną, aby napęd elektryczny był tańszy.

  • ochujek

    Oceniono 20 razy -8

    Telefony komórkowe też były nieporęczne i drogie. Tak samo telewizory. Za 5 lat samochody elektryczne pojadą mocno do przodu. Punkty wymiany baterii chyba spowszednieją.

  • footprintpl

    Oceniono 10 razy -10

    Dosyć prymitywna wypowiedz, poniżej poziomu, który powinni reprezentować szefowie tak wielkich koncernów. Taką „kawę na ławę” zostawmy Cymańskiemu.

  • Gość: SKF

    Oceniono 29 razy -19

    Z ludzimi takimi jak pan Tavares nigdy nie bedziemy mieli w Europie drugiej Doliny Krzemowej. Trzeba caly czas probowac znalezc nowe rozwiazania i pchac technike do przodu, a nie siedziec i uwadac ze swiat sie zmienia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX