Szef PSA: "Normalni ludzie nie chcą kupować elektrycznych samochodów"

Lubiący kontrowersyjne wypowiedzi Carlos Tavares po raz kolejny zaskoczył dziennikarzy. Zdaniem szefa PSA zwykli użytkownicy nie są zainteresowani samochodami na prąd.

Portugalczyk jest dyrektorem generalnym koncernu PSA, w którego skład wchodzą marki Citroen, DS, Opel, Peugeot, Vauxhall, a niebawem dołączą do nich również nowe, będące częścią koncernu FCA (Fiat Chrysler Automobiles). Biznesmenowi trudno odmówić racji, ale jednocześnie jego słowa budzą zdziwienie. Koncern PSA jest w trakcie intensywnej transformacji gamy swoich pojazdów i oferuje również auta wyłącznie na prąd.

Pragmatyczni użytkownicy nie są zainteresowani elektrykami

Tavares stwierdził, że samochody elektryczne nie cieszą się powszechnym uwielbieniem i są kupowane tylko przez "ekoświrów" (ang. green addicts). Jego zdaniem największe przeszkody w użytkowaniu takich pojazdów to: słabo rozwinięta infrastruktura, niedostateczny zasięg i niestabilne ceny prądu. Ten ostatni zarzut ma związek z podniesieniem cen prądu w szybkich ładowarkach konsorcjum IONITY o 500%. Spółka powołana do życia przez koncerny: BMW, Daimler, Ford, Hyundai/Kia i VW, zdecydowała się na taki ruch 31 stycznia 2020 r.

Nowy Peugeot 208Nowy Peugeot 208 fot. Łukasz Kifer

Rozwiązaniem są elastycznie zaprojektowane płyty podłogowe

Szef PSA ponadto dodał, że popyt na samochody elektryczne spada we wszystkich krajach, w których znikają subwencje rządowe. Pomimo to spółka nie zamierza zarzucić rozwijania samochodów elektrycznych. Zamiast tego będzie starać się obniżyć ich ceny, tak aby były dostępne dla przeciętnego użytkownika. Natomiast PSA nie zamierza w najbliższej przyszłości wprowadzać platform przeznaczonych wyłącznie dla "elektryków". Bezpieczniejsze z handlowego punktu widzenia są platformy uniwersalne opracowane z myślą o różnych napędach. Właśnie dlatego zamiast oddzielnego modelu elektrycznego Peugeot próbuje sprzedawać specjalną wersję modelu 208.

Więcej o:
Komentarze (151)
Carlos Tavares (PSA) - ludzie nie chcą kupować elektrycznych samochodów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • pigol07

    Oceniono 48 razy 46

    Nie chodzi o napęd. trzeba przestać bez sensu wozić wodą mineralną w poprzek i wzdłuż Europy. Kurczaki mrożone jadą z Łotwy do Portugalii i z Hiszpanii do Rosji. Mleko wozi się po całym kraju a mleczarnie są wszędzie. absolutny absurd. makręcanie transportu bez sensu. na A1 pod Bremen w ubiegłym roku zatrzymano tira z powodu opon i hamulców który wiózł mandarynki z Hamburga do Grecji. takie coś! Nie mówiąc już o tym, że setki ton krabów jdzie z morzy północnego do Maroka. tam kobiety recznie je obierają i przywożą spowrotem do Cuxhaven i holrnderskich, belgijskich, francuskich a także angielskich chłodni już obrane. to jest prawdziwy skandal ekologiczny. 90 % jazd jest niepotrzebnych, piwo też można na miejscu warzać i żwinie hodować w każdej wsi. Niemcy - widomo -kartoflany kraj - ale pyrki importują z Egiptu, a czosnek z Chin. Achłopi sieją miliony ha kukurydzy na biogas - Monokultura niszcząca środowisko. kompletne kuku na muniu!

  • Gość: zulu

    Oceniono 51 razy 45

    Ceny prądu za kwh w słupkach na mieście czy na trasie już są droższe niż benzyna - porównując do zasięgu i wydajności. w domu kwh kosztuje 30 gr, na mieście 3 zł. EKO-kradzież.

  • fackir

    Oceniono 36 razy 28

    eko ściema. prąd jest drogi i słabo magazynowalny. ma to sens gdy pochodzi ze źródeł odnawialnych. w innym przypadku mamy tyko zamiast miliona rur wydechowych tysiąc kominów. jest drogo a co będzie jak państwa przerzucą wszystkie opłaty z paliwa na prąd? masakra.

  • Gość: beck

    Oceniono 31 razy 27

    150-170 tys. za elektryczne auta segmentu B?? To jest główny problem przesiadki. Druga sprawa - jaka jest faktyczna żywotność akumulatorów...5,6,7,8 lat? to kpina...

  • Gość: Janek

    Oceniono 28 razy 20

    Facet dobrze gada! W tej chwili te elektryczne samochody tylko nabijają kasę producentom samochodów (bo to oni ostatecznie zgarniają państwowe dotacje). Ale jeśli są bogaci ekodurnie, którzy chcą za to płacić, to czemu nie...

  • Gość: marian88

    Oceniono 16 razy 16

    Trasa do okolic Frankfurtu- około 847-swoim lub przewozami zajmuje mi około 12 godz. z dwoma półgodzinnymi przerwami.Znajomy zaproponował mi podróż swoim elektrykiem, tą trasą-jechaliśmy 26 godz- z dwoma ładowaniami akumulatorów (po 4 godz.)Teraz gdy ktoś zaproponuje mi kupno elektryka to przyrzekam zrobię mu krzywdę.

  • alexmac

    Oceniono 16 razy 16

    Moja znajoma chciała sobie kupić skodę citigo, małe miejskie autko, bo jej koleżanka sobie kupiła w zeszłym roku i jej się spodobało. Okazało się jednak, że w tym roku firma przestała produkować ten model w wersji benzynowej. Jest tylko elektryk. Cena - od 80 tysięcy (benzynowy 35 tysięcy). WTF? Kto kupi malutkie, słabiutkie, "babskie" autko do jazdy na zakupy za 80k? O co tu chodzi? Przecież takie samochody palą bardzo mało, więc nawet w wersji benzynowej są ekologiczne.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 19 razy 13

    Ma rację.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX