W Polsce od 1988 roku pieszy ma pierwszeństwo, gdy wchodzi na przejście. Ale nikt o tym nie pamięta

Piotr Kozłowski
Portal brd24.pl przypomina, że w 1988 roku Polska podpisała Konwencję Wiedeńską i miała obowiązek dostosować do niej swoje prawo. Nie zrobiła tego przez 32 lata.

Polska ustawa Prawo o ruchu drogowym zobowiązuje kierowcę zbliżającego się do przejścia dla pieszych do zachowania szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa pieszym znajdującym się na przejściu. Rząd pracuje nad tym, by to zmienić, o czym wielokrotnie pisaliśmy (tutaj znajdziesz artykuły na temat planowanych zmian w pierwszeństwie pieszych). Tymczasem - czysto teoretycznie - w Polsce już dziś pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdami nie tylko, gdy znajduje się na przejściu, ale również wtedy, gdy na nie wchodzi. I to pomimo tego, że taki zapis nie znajduje się w ustawie Prawo o ruchu drogowym.

WAŻNE: Policja, ustalając winnych wypadków, bierze pod uwagę zapisy ustawy Prawo o ruchu drogowym, dlatego - będąc pieszym - nie stosuj się do zasady pierwszeństwa opisanej w Konwencji Wiedeńskiej (opis znajduje się w dalszej części artykułu). Znajomość tych przepisów wśród kierowców jest znikoma. Poczekaj na zmiany zapowiadane przez rząd, które obejmą prawo drogowe.

Zobacz wideo Potrącił pieszego na przejściu i nawet nie zwolnił. Policja szuka świadków

Pierwszeństwo dla pieszych wchodzących na przejście

W 1988 roku Polska podpisała Konwencję Wiedeńską o ruchu drogowym. To umowa międzynarodowa, a zatem państwa ją podpisujące mają obowiązek dostosować krajowe prawo do jej zapisów. Jeśli tego nie zrobią, nadrzędne nad prawem krajowym są zobowiązania międzynarodowe. Polska swoich przepisów drogowych przez ostatnie 32 lata nie dostosowała do zapisów Konwencji Wiedeńskiej. Jednak w teorii jest ona obowiązującą. Już w 2009 roku zwrócił na to uwagę ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich dr Janusz Kochanowski, o czym przypomina brd24.pl.

W artykule 21 (Zachowanie się kierujących wobec pieszych), pkt 1b) Konwencji Wiedeńskiej czytamy:

Jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych.

Jak czytamy na brd24.pl, z tego zapisu wynikają dwie rzeczy:

  1. Kierowca nie może narażać na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się na przejściu lub wchodzących na nie, co w praktyce oznacza, że powinien ustąpić im pierwszeństwa.
  2. Kierowca, zbliżając się do przejścia dla pieszych, musi zwolnić, by w razie potrzeby móc ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

Legislacyjny chaos chciano uporządkować w 2015 roku, ale projekt zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym został wówczas odrzucony przez posłów. W tym roku rząd planuje uporządkowanie przepisów dotyczących pieszych. Projektowane zmiany opisywaliśmy tu: Pierwszeństwo pieszych przed przejściem od lipca. Rząd pokazał projekt ustawy. To jednak nie koniec zmian [ANALIZA]

Więcej o:
Komentarze (24)
Pierwszeństwo pieszych. W Polsce od 1988 roku pieszy ma pierwszeństwo już gdy wchodzi na przejście
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: KLAKSON.tv

    Oceniono 19 razy 13

    Z przytoczonego Art. 21 ust. 1b Konwencji Wiedeńskiej wcale nie wynika, iż pieszy ma pierwszeństwo już przed wejściem na pasy! Wynika natomiast dokładnie to samo, co z naszych przepisów PoRD, zawartych w § 47 ust. 4 rozp. "w sprawie znaków i sygnałów drogowych", cyt.: "Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a
    albo D-6b (znaki: przejście dla pieszych, przejazd dla rowerów i przejazdo-przejście) jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo
    pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących
    lub wjeżdżających.".

  • klm747

    Oceniono 23 razy 7

    bełkot i brednie debilnego gimbusa Kozłowskiego - pieszy ma pierwszeństwo, mimo, że go nie ma...

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 9 razy 5

    Konstytucja też istnieje ale nikt jej nie przestrzega. Dlatego mówi się o tej nowej, lepszej, jedynej. Tej pisowskiej.

  • samochodemwszedzie

    Oceniono 19 razy 3

    Zgodnie z art 14 kodeksu drogowego pieszy nie może wejść na ulice gdy coś jedzie więc jeśli jest potrącony to znaczy że złamał ten przepis i to pieszy jest winny! Pierszeństwo pieszych to debilstwo zakorkuje drogi i miasta będzie powodowało wypadki np przez ostro hamujące samochody ale zwłaszcza będą ginąć piesi jak muchy bo zupełnie przestaną uważać będą leźć w czarnych ubraniach kapturach i z fonami na ulice bez patrzenia a samochód nie zatrzyma sie w miejscu!

  • jaleros

    Oceniono 19 razy 3

    Już mnie ściska od tej paplaniny o pieszych przed przejściem. Skasujcie zebry co 50 m w miastach (lekko liczac 3/4 przejść), zróbcie furty (brody) oraz obowiązkowo sygnalizację świetlną w terenie niezabudowanym, wprowadźcie PoRD jako przedmiot w szkole podstawowej to pogadamy o nowych (durnych) przywilejach.
    Bez tego będzie tylko więcej ofiar i osadzonych, którzy nie mieli szansy zauważyć ofiary.
    Jestem pieszym i kierującym (50/50).

  • Gość: malgosia1973

    Oceniono 2 razy 2

    Może zacznijmy od podstaw:
    art. 20 ust.1 konwencji:
    Piesi są obowiązani w miarę możliwości unikać korzystania z jezdni, a jeżeli korzystają z niej, są
    obowiązani zachować ostrożność i nie powinni bez koniecznej potrzeby utrudniać i zakłócać ruchu.
    art.20 ust.7 konwencji:
    Jednakże Umawiające się Strony lub ich organy terenowe mogą ustanowić surowsze
    postanowienia dla pieszych przechodzących przez jezdnię.

    Polskie prawo o ruchu drogowym nie jest niezgodne z konwencją wiedeńską, moim skromnym zdaniem.

  • Gość: karol

    Oceniono 6 razy 2

    "WAŻNE: Policja, ustalając winnych wypadków, bierze pod uwagę zapisy ustawy Prawo o ruchu drogowym, dlatego - będąc pieszym - nie stosuj się do " bzdur wypisywanych przez Piotra Kozłowskiego, a w przypadku gdy z powodu uwierzenia w te bzdury coś ci się stanie, będziesz mógł uzyskać wysokie odszkodowanie od Piotra Kozłowskiego.

  • pawelekok

    Oceniono 1 raz 1

    Jak to nikt nie zna? Zawsze tak było odkąd mam prawo jazdy. Tyle tylko, że nie było przepisu mówiącego o ustępowaniu pierwszeństwa pieszym zbliżającym się do przejścia. Chociaż od dawna są też przepisy o zachowaniu ograniczonego zaufania. A z drugiej strony zobowiązujące pieszych do zachowania szczególnej ostrożności przy wchodzeniu na przejście.

    Te przepisy są znane od dawna tylko wielu zarówno kierowców, jak i rowerzystów, jak i pieszych ich nie przestrzega.

  • Gość: Jan

    Oceniono 9 razy 1

    Pierwszeństwo pieszych na przejściu to absurd. Przy obecnym natężeniu ruchu zatrzymywanie często kilku, a nawet kilkunastu pojazdów dla umożliwienia przejścia dla często jednego pieszego, jest nie logiczne i nieekonomiczne, a w szczególności NIEEKOLOGICZNE. Od małego uczono mnie, że jezdnia jest dla pojazdów i to wtedy, gdy tych pojazdów było tyle, co kot... Jak w końcu ma być z tą ekologia? Ja czekając na możliwość przejścia, nie stoję przy krawężniku lecz nieco dalej i czekam na moment gdy nie zbliża się żaden pojazd. Bo to każdy z zatrzymując się, by za chwilę ruszyć, właśnie wówczas zużywa nieporównywalnie więcej paliwa, emitując niepotrzebnie ogromne ilości spalin i tym samym tworzymy coś z czym ponoć walczymy czyli że smogiem. Jakie jest zużycie paliwa podczas jazdy, a jakie na starcie, nie jest tajemnicą chyba dla nikogo. A więc gdzie jest ekonomia i ekologia, o której ostatnio tak głośno, ale szkoda, że tylko w słowach, a nie czynach. Może więc warto wrócić do starej szkoły:JEZDNIA DLA POJAZDOW!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX