Cupra Leon zadebiutuje jeszcze w lutym. Będzie mocną hybrydą. A to dopiero początek ofensywy

Dopiero co debiutował zupełnie nowy Seat Leon, a już lada chwila zobaczymy jego ostrzejszą wersję. Od tej generacji hiszpański hot hatch będzie hybrydą ładowaną z gniazdka, a na masce będzie miał znaczek Cupry.

Światowy debiut Cupry Leona to marcowy Salon Samochodowy w Genewie, ale auto zostanie zaprezentowane już w przyszłym tygodniu podczas zamkniętego pokazu w Martorell. Będziemy w obydwu miejscach, więc do Cupry Leona z pewnością jeszcze wrócimy ze znacznie obszerniejszym materiałem. Dzisiaj podsumujemy przedpremierowe plotki. A tych jest całkiem sporo.

Wiemy już, że najnowsza generacja hot hatcha będzie hybrydą ładowaną z gniazdka (plug-in, PHEV). Właśnie hybryda jest teraz najmocniejszą propozycją w gamie zwykłego Leona. Silnik benzynowy 1.4 TSI wraz z motorem elektrycznym dostarczają kierowcy 204 KM, a dzięki baterii o pojemności 13 kWh Leon przejdzie na samym prądzie 60 km. Zmiana znaczka będzie oznaczać oczywiście większą moc. Cupra Leon ma się legitymować 245 KM mocy i przyspieszeniem do pierwszej setki w okolicach 6,5 sekundy. Zasięg w trybie EV? Plotki mówią o 55 km.

245-konny Leon ma być bazową propozycją w gamie nowej marki. Pojawiają się informacje o znacznie mocniejszym hot hatchu, który byłby bliźniakiem nowego VW Golfa R. Tu mówimy już o mocy przekraczającej 300 KM i złamaniu albo otarciu się o granicę 5 sekund w przyspieszeniu 0-100 km/h. Niektóre zagraniczne media podają, że w planach jest także wersja ST (kombi) z mocnym dieslem, ale tutaj na razie stawiamy znak zapytania.

Cuprę czekają bardzo ciekawe miesiące. Prawdopodobnie w Genewie obok Leona zobaczymy także Cuprę Formentor, już w produkcyjnym wydaniu. Obydwa auta do sprzedaży wejdą jeszcze w tym roku.

>>> Zobacz. Kiedy, jeśli nie teraz?

Zobacz wideo