Przekroczył prędkość o 150 km/h, jechał aż 209 km/h. Teraz zapłaci prawie 4500 zł kary

Najpierw nie chciał wskazać kierującego, później wyraził skruchę i prosił o łagodną karę. Sąd jednak nie miał litości, dla kierowcy, który jechał aż 209 km/h. Na drodze z ograniczeniem do 60 km/h.

Prawie 150 km/h więcej na liczniku niż dopuszczało ograniczenie prędkości to rekord zeszłorocznej majówki. Kierowca został złapany przez fotoradar w Kleszczanowie w województwie świętokrzyskim. Na zdjęciu widzimy forda, który jedzie aż 209 km/h. Na tej drodze ograniczenie prędkości to 60 km/h. Dlaczego sprawa ma finał dopiero teraz? Właściciel pojazdu, jak się później okazało również jego kierujący, odmówił wskazania kto prowadził wtedy jego pojazd. 

Inspektorzy wezwali 31-latka na przesłuchanie. Dowód w postaci zarejestrowanego zdjęcia nie pozostawił wątpliwości. Auto, którym tak drastycznie przekroczono prędkość prowadził mężczyzna, którego przesłuchiwali inspektorzy

- podaje GITD. Kierowca przyznał się w końcu do prowadzenia pojazdu, wyraził skruchę i poprosił o łagodną karę. Maksymalny mandat w takiej sytuacji to 500 złotych. Inspektorzy uznali jednak, że tak rażące łamanie przepisów nie może być ukarane tak niską karą. Skierowali sprawę do sądu. Niedawno zapadł wyrok. 4 000 zł grzywny oraz 470 zł kosztów sądowych. Kierowca straci prawo jazdy na trzy miesiące, a do jego konta przypisanych zostanie 10 pkt. karnych.

>>> "Ale jest suwak!" No właśnie nie. Policja pokazuje nagranie kierowcy, który wymusił pierwszeństwo i tłumaczył się jazdą na suwak:

Zobacz wideo
Więcej o: