Opony zimowe czy wielosezonowe? Czy warto inwestować w dwa komplety, skoro można mieć jeden?

Co roku jesteśmy straszeni zimą stulecia. Jednak od ostatnich lat jest jej raczej wiosenny wariant. Temperatury bardzo rzadko spadają poniżej zera, a opadów śniegu jest dosłownie od oka. Tym samym powstaje pytanie czy w ogóle warto inwestować w zimowe ogumienie i posiadanie dwóch kompletów opon?

W tym roku, po raz kolejny, święta Bożego Narodzenia spędziliśmy pod znakiem wiosennej aury, a niżeli zimowego szaleństwa. Termometry w większości Polski wskazują temperaturę wyraźnie na plusie. Przez to pojawia się pytanie czy w ogóle warto inwestować w dwa komplety opon i kupować dedykowane do samochodu zimówki czy może rozważyć wielosezonowy wariant, które często nazywa się oponami całorocznymi.

Dlaczego opona zimowa jest lepsza niż jej letni odpowiednik?

Przede wszystkim trzeba zacząć od tego, że pomiędzy oponami letnimi i zimowymi są trzy fundamentalne różnice. Należą do nich: struktura, mieszanina kauczukowa oraz wzór bieżnika. W przypadku tej ostatniej cechy, to ogumienie zimowe charakteryzuje się głębokim bieżnikiem. Dzięki temu śnieg dostaje się do środka powodując lepszą przyczepność. Poza tym bieżnik opony zimowej składa się z tysięcy szczelin w blokach bieżnika rozpraszając wodę. Zapobiega to zjawisku aquaplaningu.

Wśród różnic pomiędzy ogumieniem nie sposób zapomnieć o tym, że zimowe odpowiedniki lepiej sprawują się poniżej 7 stopni Celsjusza. Powyżej tej temperatury mieszanka, która jest dość miękką, zaczyna stawać się podatna na nadmierne zużycie przez co trwałość opony jest o obniżona. Dlatego też należy pamiętać o czasowej wymianie, aby posłużyły one jak najdłużej.

Zalety ogumienia całorocznego

Tym samym dochodzimy do ogumienia całorocznego. W przypadku zmiennej pogody, zwłaszcza, gdy zimą temperatury są nad wyraz zmienne i rzadko kiedy spadają poniżej zera, można rozważyć zakup ogumienia wielosezonowego. Dzięki wyborowi takiego rodzaju opon nie trzeba martwić się o ich nadmierne zużycie. Wszystko dla tego, że są one dedykowane zarówno na lato, jak też zimę.

Dlaczego więc produkty całoroczne są wartym rozważenia produktem? Otóż przede wszystkim są to korzyści majątkowe. Nie trzeba kupować dwóch kompletów opon tylko jeden. Jest to tak na prawdę największa oszczędność, gdyż zakup nowego kompletu może kosztować nawet parę tysięcy złotych. Dodatkowo posiadając dwa zestawy opon, trzeba je sezonowo wymieniać, co wiąże się z kolejnymi wydatkami. Poza tym jest jeszcze kwestia ich przechowywania. Jak zleca się to firmie zewnętrznej to trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami.

Zobacz wideo

Wybierając oponę wielosezonową należy pamiętać, że jest ona przeznaczona zarówno na lato, jak i zimę. Tym samym nie jest to tak dobry produkt, jak ten przeznaczony na konkretny okres roku. Dlatego wybierając się w trudne warunki np. w region, gdzie jest dużo śniegu, trzeba się zastanowić czy oby całoroczny wariant to dobre rozwiązanie. Z pewnością jest to idealne wyjście dla osób poruszających się głownie po mieście, gdzie nawet jak spadnie śnieg to jest on szybko usuwany z dróg.

Tym samym trzeba mieć z tyłu głowy, że jeżeli coś jest do wszystkiego … to niekoniecznie sprawdzi się w trudniejszych warunkach. Jednak panujące warunki pogodowe i oszczędności płynące z takiego wyboru sprawiają, że jest po prostu opłacalne.

Wszystko zależy od mocy silnika pojazdu oraz warunków eksploatacji. W przypadku aut segmentów: A, B, C, które mogą dysponować jednostkami o umiarkowanej mocy, a przy tym poruszają się tylko w ruchu miejskim (czyli w okresie zimy po odśnieżonych drogach), to wybór ogumienia wielosezonowego o optymalnych parametrach jest jak najbardziej racjonalnym wyborem. W samochodach, które pokonują długie trasy pozamiejskie, a do tego posiadają dynamiczne silniki, zakup opon zimowych będzie lepszym wyborem, niż opon całorocznych. Ogumienie przeznaczone do jazdy w porze zimowej charakteryzuje się lepszymi walorami trakcyjnymi, a przy tym może zapewniać większy komfort i cichsze prowadzenie

- komentuje Mikołaj Krupiński, Rzecznik Prasowy Instytutu Transportu Samochodowego.

Wiele osób ma problem z podejmowaniem decyzji „co wybrać?”. Dotyczy to również ogumienia do pojazdu. Prawda jest taka, że osoby, które muszą zmierzyć się z tym problemem po prostu muszą się zastanowić czego tak naprawdę potrzebują i jak eksploatują samochód. Jeżeli często podróżują w różne rejony to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest wybór zimówek (należy też pamiętać, że w niektórych krajach są one obligatoryjne). Natomiast osoby, które ponad 90 proc. czasu poruszają się po mieście albo jego okolicach to zdecydowanie rozsądniejszym wyborem będą opony całoroczne.

Tym samym wszystko zależy od preferencji klienta i jego potrzeb. Biorąc pod uwagę pogodę z pewnością nie trzeba pomijać opon całorocznych. Dla wielu będzie to idealny wybór na dłuższy czas.

Więcej o:
Komentarze (24)
Opony zimowe czy wielosezonowe/całoroczne? Czy warto inwestować w dwa komplety, skoro można mieć jeden?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: lechutek

    Oceniono 4 razy 4

    Warszawa i okolice-ostatni raz kawałek zimy widziałem jakies 10 lat temu! Po co komu opony zimowe w takich warunkach? Jeżdzę na wielosezonowych i nie ma żadnych problemów!

  • Gość: Ffgf

    Oceniono 4 razy 4

    Mieszkam w Gdyni
    U mnie w pracy siedmiu kumpli jezdzi na wielosezonach i też się przełamałem. W trójmieście snieg leży łącznie 2-3 tygodnie w ciągu całej zimy a drogi są czarne. Wyleczyłem się z zimówek

  • Gość: lechutek

    Oceniono 2 razy 2

    Jak ktos jest urodzonym kierowcą i ma doswiadczenie i rozum to i na letnich zimą pojedzie-zdarzyło mi sie to i nie miałem zadnych problemów. Ale dzis kiedy zim nie ma -tylko jeden komplet wielosezonowych i spokój i kasa oszczedzona !

  • Gość: sbv

    Oceniono 1 raz 1

    jasne ze wielosezonówki,
    są bardziej zawansowane technologicznie i zrobione z lepszych materiałów
    dlatego cena jest wyższa

  • Gość: Zbuntowany kaloryfer

    Oceniono 1 raz 1

    Ja do nowego samochodu kazałem założyć w salonie Goodyeary 4 Seasons 225/45/17 jedne z lepszych. Latem było super a zimą jeszcze nie wiem. Ciche są. Mam już gdzieś zmiany opon.

  • Fred Cziki

    Oceniono 5 razy 1

    Nie wspomniano ani słowem o oponach letnich z homologacjami zimowymi, które diametralnie różnią się od calorocznych, przystosowane do samochodów o większych mocach i są niewiele droższe nawet w klasie premium tylko jedynie trza pamiętać, że zbyt agresywna jazda może spowodować szybsze zużycie opon letnich z homologacjami zimowymi w klasie średniej, a w klasie budżetowej to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nie zdradzę, które są najlepsze i polecane, za darmo bo sprawdzałem, próbowałem osobiście i wydałem kasę na moje sprawdzone testy w różnorodnych warunkach drogowych i na wybranych autach z różnymi oponami, ale są nieco zgoła inne od sponsorowanych wyników testów w mediach. Uchylę rąbka tajemnicy np Nokian są bardzo dobre, ale niestety bardzo nie lubią nawierzchni suchej i potrafią zetrzeć ogumienie w dwa lata co jest dla mnie karygodne, ale rozumiem, że na dalekiej północy Skandynawii jest jednak do przyjęcia bo tam często jest mokry asfaltem w ciągu roku, ale nie w Polsce gdzie nabywcy po prostu nieświadomie naprawdę sporo przepłacają. Cieniutki jakiś redaktor, który ma braki wiedzy i minimum kilkudziesięcioletniego doświadczenia motoryzacyjnego, ale cóż to nie mój problem.

  • Gość: Eldo

    0

    Moim zdaniem dużo zależy od miejsca w którym się mieszka. Jak śniegu malo to caloroczne się sprawdzą. A jak góry to tylko zimówki na śnieg. Inne odpadają. Wbrew pozorom tam śniegu trochę leży, również na drogach. I jak ktoś ma słabe opony to często pod małą górkę nie daje rady wyjechać co dopiero pakować się w trudniejsze warunki. U siebie mam yokohamy Winter V905, nie ma strachu czy to świeży czy ubity śnieg.

  • Gość: Mikołaj

    0

    Mogę dodać że zmiana kół z oponami letnimi na zimowe i na odwrót, jeśli wykonujemy ją samodzielnie, ma jeszcze tą zaletę, że mama możliwość dwa razy w roku skontrolowania klocków i tarcz hamulcowych, oraz stanu osłon gumowych przegubów, oraz innych elementów za kołem.

  • Gość: Damian

    0

    Jestem właścicielem 2 aut citroena Berlingo oraz Forda Mondeo oba nowe, opony w citroenie to michelin wielosezon a w fordzie zimowe Goodyear i osobiście miałem zdarzenie że w tamtym roku spadł śnieg to wierzcie mi citroenem prawie nie dało się jechać a Ford szedł jak kuna. Nikt nie jest wstanie przekonać mnie do zmiany opon w fordzie na wielosezon. Kiedyś myślałem podobnie jak wielu moich przedmówców że jest to lobby oponiarskie ale jak sam na własnej skurze można się przekonać to daje jednak do myślenia że jednak warto.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX