Rząd zapowiada, że już niedługo będzie o wiele łatwiej stracić prawo jazdy. A za co teraz policja może zabrać prawko?

Po kilku głośnych wypadkach rząd ruszył na walkę z piratami drogowymi i zapowiada znaczne zaostrzenie przepisów. Za prędkość prawo jazdy będzie można stracić także poza obszarem zabudowanym. Sprawdzamy więc, za co teraz kierowcy może być zabrane prawko.
Piratów na drogach trzeba wyeliminować skutecznie. Trzeba doprowadzić do zmian przepisów ruchu drogowego, żeby zmniejszyć wypadki i śmiertelność na drogach

- powiedział Mateusz Morawiecki. Premier podtrzymał swoje wcześniejsze zapowiedzi - rząd planuje wprowadzić zmiany, które poprawią bezpieczeństwo na drogach. Będzie ich jednak więcej, niż można się było spodziewać. To m.in.:

  • pierwszeństwo pieszych przed przejściem,
  • limit do 50 km na godz. w terenie zabudowanym,
  • oraz utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km na godz. Wszędzie.

A kiedy kierowca może stracić prawo jazdy zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami?

Policja od niedawna poszła na regularną wojnę z piratami drogowymi, którzy nagminnie przekraczają prędkość. W całym kraju powstają specjalne specgrupy SPEED.  Za przekroczenie dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km na godz. kierowca zostanie ukarany nie tylko dotkliwym mandatem (400-500 zł i 10 pkt karnych), ale może także stracić prawo jazdy na trzy miesiące.

>>> Zobacz. Pędził mazdą 127 km/h przez samo centrum miasta. Śląska grupa SPEED zatrzymała 45-latka:

Zobacz wideo

Za jazdę na podwójnym gazie również stracisz prawo jazdy

Za jazdę po spożyciu alkoholu grozi wysoka grzywna, kara aresztu lub nawet pozbawienia wolności. Jeżeli jesteśmy w tzw. stanie nietrzeźwości, czyli mamy powyżej 0,5 promila we krwi, to takie wykroczenie traktowane jest jak przestępstwo.

W przypadku złapania na jeździe pod wpływem sądy obligatoryjnie zabierają prawo jazdy. Na ile? Spytaliśmy o to w Ministerstwie Sprawiedliwości. W zdecydowanej większości kierowcy tracą uprawnienia na okres do trzech lat. Temu jak sądy karzą pijanych za kółkiem poświęciliśmy oddzielny tekst. Znajdziecie tam konkretne statystyki z ministerstwa:

Ucieczka z miejsca wypadku. Czy taki kierowca też może stracić prawo jazdy?

Artykuł 44 ust. 2 pkt. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym nakazuje kierowcy uczestniczącemu w zdarzeniu drogowym pozostanie na miejscu wypadku. Jeżeli sytuacja wymaga oddalenia się celem wezwania służb mundurowych lub ratowników medycznych, należy po tej czynności bezzwłocznie powrócić na miejsce kolizji.

Polskie przepisy są bardzo surowe dla osób, które uciekły z miejsca wypadku. W takim przypadku sąd zrówna uciekiniera do osoby nietrzeźwej lub pod wpływem środków odurzających po spowodowaniu katastrofy, sprowadzeniu niebezpieczeństwa tej katastrofy lub spowodowania wypadku z uszczerbkiem na zdrowiu osób trzecich albo śmierci.

Ucieczka po spowodowaniu katastrofy lub uszczerbku na zdrowiu osób trzecich, wiąże się również z obligatoryjnym zatrzymaniem prawa jazdy. Sąd ma ustawowy obowiązek zakazać zbiegowi prowadzenia wszelkich pojazdów lub konkretnego rodzaju na okres nie krótszy, niż trzy lata.

Zbyt duża liczba punktów karnych

Prawo jazdy utracimy także za nadmierną liczbę punktów karnych. Tutaj mamy dwie sytuacje. Młodego kierowcę, czyli takiego który posiada prawo jazdy krócej niż rok, obowiązuje limit 20 punktów karnych. Jego przekroczenie skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy i cofnięciem uprawnień. Starosta nie może ich przywrócić. Ukarana osoba musi ponownie podejść do obydwu egzaminów, teoretycznego i praktycznego.

Kierowców z dłuższym stażem obowiązuje 24-punktowy limit. Po zebraniu 25 punktów prawo jazdy jest zatrzymywane. Żeby je odzyskać trzeba przejść badanie psychologiczne i zdać egzamin kontrolny. Do tego czasu nie można prowadzić pojazdów silnikowych.

Masz zakaz jazdy? Będziesz go łamał, to prawo jazdy zostanie ci odebrane na dłużej

Na sam koniec zostawiliśmy sytuację, w której kierowca mimo zatrzymania dokumentu i tak decyduje się na jazdę samochodem. Przykładowo, po zatrzymania prawa jazdy za zbyt szybką jazdę.

Kiedy zostaniemy na tym złapani, to okres kary zostanie zwiększony do sześciu miesięcy. Co się dzieje kiedy dalej jeździmy bez dokumentu? Wtedy kontrola zakończy się już automatyczną utratą uprawnień. Odzyskanie prawa jazdy będzie się wiązało z ponownym przystąpieniem do kursu i zdaniem egzaminów. Recydywa? Tutaj już grozi nam nawet pozbawieniem wolności do dwóch lat.

Grupa 'SPEED'Grupa 'SPEED' fot. policja.pl

Lepiej powiedzieć "nie" znajomym. Konsekwencje przewożenia zbyt wielu osób w samochodzie

Wielu polskich kierowców nie do końca poważnie traktuje przepisy zabraniające przewożenia samochodem większej liczby osób niż dopuszcza to homologacja konkretnego pojazdu. Zazwyczaj, do większości aut zmieszczą się nadprogramowi pasażerowie, ale prawo przewiduje za ich przewóz dotkliwe sankcje.

W myśl obecnie obowiązujących przepisów, przewóz osób w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określonych w dowodzie rejestracyjnym pojazdu może się skończyć mandatem w wysokości 100 zł za każdą "nadprogramową" osobę. Ustawodawca określił jednak, że maksymalna wysokość mandatu nie może w tym przypadku przekroczyć 500 zł. Dostaniemy też punkty karne. Jeden za każdą osobę. Maksymalnie możemy zostać ukarani 10 punktami.

 To jednak nie wszystko. Za rażące naruszenie przepisów stracimy prawo jazdy. Policjant zatrzyma kierowcy uprawnienia do prowadzenia pojazdu na okres trzech miesięcy, w przypadku, gdy ten zostanie przyłapany na przewożeniu co najmniej trojga pasażerów więcej niż dopuszcza to homologacja konkretnego pojazdu.

>>> Policjant i jego odważna decyzja. Zatrzymał pijanego kierowcę, wskakując do jadącego samochodu:

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (84)
Rząd zapowiada, że już niedługo będzie o wiele łatwiej stracić prawo jazdy. A za co teraz policja może zabrać prawko?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Leon

    Oceniono 43 razy 33

    Najpierw Morawiecki niech popatrzy jak limuzyny rzadowe się rozpychaja po drogach i robią zagrożenie a później patrzy się na normalnych kierowców po prostu to jest dojenie kierowców szukanie pieniędzy tam gdzie najłatwiej a co do pieszych to powinny być zmienione Przepisy pieszy powinien ustąpić autu a przed wejściem na przejście upewnić się czy kierowca go widzi i czy przejście jest bezpieczne a nie chodzą teraz jak święte krowy

  • miszka_szyfman

    Oceniono 25 razy 23

    Czy rajdowcom z SOPu też będą odbierać lejce ?

  • Gość: Niebieski policjant

    Oceniono 17 razy 15

    Naprzód niech ograniczy pan premier prędkość swoich limuzyn rządowych to na pewno będzie mniej wypadków i nie bierze kierowców z łapanki jak ten pirotechnik

  • andrew-live

    Oceniono 18 razy 14

    CHORE PAŃSTWO ,NAJŁATWIEJ KARAĆ !!!ALE TO PAŃSTWO JEST DLA OBYWATELA A NIE ODWROTNIE !!!!!!!!!!POPRAWIĆ INFRASTRUKTURĘ DROGOWĄ ,NASTĘPNIE MOŻE CI SUKIENKOWI ZAMIAST POLITYKĄ SIĘ ZAJMOWAĆ SIĘ,UŚWIADOMILI BY SWOJE OWIECZKI ŻE NALEŻY NIE JEŻDZIĆ PO ALKOHOLU ORAZ PRZESTRZEGAĆ PRZEPISY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Gość: Marek

    Oceniono 15 razy 11

    Dalej głosujcie na PIS to niedługo będziecie dostawać mandaty za wyjście z domu.

  • Gość: Kuba

    Oceniono 16 razy 8

    Tak i obowiazkowe kamery w domu, szczególnie w toalecie, chodzi o gospodarkę odpadami i obowiązkowy vat za bzykanie żony

  • niviuk

    Oceniono 6 razy 6

    Życie w tym kraju jest groźniejsze niż szybka jazda samochodem. Średnio dziennie ginie 11 osób w wypadkach samochodowych, ale aż 15 osób popełnia samobójstwo.

  • Gość: Schumacher

    Oceniono 14 razy 6

    Napisze krótko kto mi udowodni że widziałem po zmroku pieszego nieoznakowanego??? Muszę przyznać że sową nie zawsze jestem... Proponuję kamizelki albo coś w tym rodzaju jesli pieszy chce czuć się bezpieczniej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX