S8 - ekspresówka, po której trzeba jechać dwa razy wolniej. Mamy list od was i odpowiedź GDDKiA

Droga ekspresowa S8 pod Warszawą na pewnym fragmencie budzi niemałe kontrowersje. Mimo dwóch, a miejscami nawet trzech pasów w każdym kierunku, obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 60 km/h. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad postanowiła wypowiedzieć się na ten temat.

Napisał do nas nasz czytelnik, pan Maciej, który zaniepokojony sytuacją na trasie S8, postanowił skontaktować się bezpośrednio z GDDKiA. Chodzi o fragment pomiędzy trasą S8 a węzłem Janki. Mimo że prace budowlane na tym odcinku zakończyły się już jakiś czas temu, nadal obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 60 km/h. Jak zauważa pan Maciej, większość kierowców jeździ tam nawet dwukrotnie szybciej, a jedynie nieliczni stosują się do przepisów. Zdaniem naszego czytelnika taka sytuacja powoduje realne zagrożenie na drodze, wynikające z różnicy prędkości pomiędzy kierowcami jadącymi przepisowo a tymi, którzy prędkość dostosowują do własnych upodobań.

>>> TRWA PLEBISCYT THE BEST OF MOTO. ZAGŁOSUJ NA SAMOCHÓD ROKU MOTO.PL I WYGRAJ NOWĄ HONDĘ CIVIC <<<

Poniżej prezentujemy pełną treść wiadomości od pana Macieja (pisownia oryginalna):

"Szanowna Redakcjo,

Pragnąłbym poruszyć kwestię organizacji ruchu na drodze ekspresowej S8 pod Warszawą. Jakiś czas temu zakończyła się przebudowa odcinka łączącego drogę wylotową (węzeł Janki) z trasą ekspresową S8. Mam czasami okazję jeździć tam w stronę Śląska i zauważyłem ze pomimo zakończenia inwestycji obowiązuje tam niedorzeczne ograniczenie prędkości do 60 km/h, które nijak się ma do prędkości którą poruszają się tam samochody. Normą jest jazda z prędkością ponad dwukrotnie większą, dużo kierowców jedzie tam jeszcze szybciej. Nadmienię ze cały opisany odcinek ma 2 lub 3 pasy ruchu w jedną stronę.

W przypadku zatrzymania przez kontrolę prędkości kierowcom grożą bardzo srogie kary, nie jest to jednak największym problemem. Znacznie gorsze jest zagrożenie które jest wynika z różnicy prędkości między pojedynczymi samochodami, które jednak decydują się przestrzegać przepisów, a innymi uczestnikami ruchu. Oczywiście w momencie gdy dojdzie do wypadku lub kolizji policja swoim zwyczajem wpisze w reporcie że powodem była nadmierna prędkość bądź jej niedostosowanie do warunków drogowych."

Pan Maciej skontaktował się bezpośrednio z biurem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, skąd napłynęła konkretna odpowiedź, pozbawiona jednak konkretów:

Odcinek o którym Pan pisze nie jest jeszcze pełnoprawną drogą ekspresową. Stanie się nią po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie czyli zakończeniu odbioru inwestycji przez Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Wtedy też znikną obecne ograniczenia prędkości

Wynika z tego, że GDDKiA w dalszym ciągu czeka na zakończenie procedur związanych z odbiorem drogi. Roboty na odcinku Radziejowice-Przeszkoda zostały zakończone w połowie lipca, a na odcinku Przeszkoda-Paszków - na początku sierpnia br.

Rzecznik prasowy GDDKiA wypowiedział się również na temat tego, kiedy doczekamy się pełnej siedzi autostrad:

Zobacz wideo

W temacie "powolnego" odcinka trasy S8, przedstawiciel GDDKiA mówi również:

Po pozyskaniu decyzji pozwolenia na użytkowanie, znikną ograniczenia prędkości za sprawą wprowadzenia stałej organizacji ruchu. Szacujemy, że odcinek stanie się drogą ekspresową w październiku br.

Póki co pomiędzy Nadarzynem a węzłem Siestrzeń nadal obowiązuje jednak ograniczenie prędkości do 60 km/h.

Trasa S8 - droga ekspresowa z ograniczeniem do 60 km/hTrasa S8 - droga ekspresowa z ograniczeniem do 60 km/h GDDKiA

Więcej o:
Komentarze (44)
S8 - ekspresówka, po której trzeba jechać dwa razy wolniej. Mamy list od was i odpowiedź GDDKiA
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • andrew1507

    Oceniono 13 razy -3

    Polska, Polacy i Polki w tym nasze dzieci/wnuki są od wielu dni trute/zabijane przez wszechogarniający smog.
    Jest rzeczą publiczną, że w dniach smogowych gwałtownie wzrasta liczba zgonów.
    Wskazuje to na związek przyczynowo-skutkowy, tzn. te zgony są powodowane przez smog.
    Jedną z przyczyn nowotworów wydaje się być benzoalfapiren zawarty w smogu.
    PiS i rząd PIS nic nie zrobił, aby przewidzieć to zagrożenie dla zdrowia i życia
    tysięcy obywateli a teraz, gdy to nastąpiło też nic nie robi w tej sprawie dziś.
    To zaniechanie powinno być przedmiotem dochodzenia prokuratury i ukarania winnych.
    Ponadto rodziny poszkodowane przez smogowe zejścia powinny wstępować na drogę sądową
    przeciwko rządowi z pozwami o odszkodowania i powództwami cywilnymi przeciwko premier
    Morawieckiemu o brak nadzoru. Dotychczasowe regulacje prawne są curiozalnie nieskuteczne, powierzchowne, cos próbują zrobić samorządy.
    Rząd w ciągu ostatniego roku powinien:
    -wprowadzić ustawy antysmogowe,
    -zastosować dopłaty do produkcji rozproszonej energii elektrycznej (ogniwa fotowoltaiczne,
    energia wiatru, energia z otoczenia, itp...)
    -przewidzieć dopłaty do energii elektrycznej na cele grzewcze tak aby opalanie weglem domostw stało się nioplacalne,
    - zastopować nowe inwestycje w elektrowniw weglowe.
    Wszystko to aby przeciwdziałać truciu/zabijaniu Suwerena.
    Sytuacja jest skandaliczna a zaniechania PIS i jego rządu powinny być przyczynkiem do delegalizacji
    partii PIS.

  • Gość: biały

    Oceniono 14 razy -2

    dobra jeba...a zmiana i jej urzędasy bez matury ale w gumiakach

  • montagnes44

    Oceniono 5 razy -1

    Nie mają czasu - prowadzili pisbolszewicką kampanię.

  • benkenobik

    Oceniono 4 razy 0

    Szydło tam jeździ i nie chcą ofiar...
    Jak ją wyślą na Syberię lub gdzieś tam to szybkość dozwolona podniosą!

  • Gość: waciak

    Oceniono 1 raz 1

    Tam nawet Policja jeździ szybciej :)

  • obserwator_86

    Oceniono 1 raz 1

    Do wszystkich, którzy dostrzegają absurd owego ograniczenia prędkości:
    połączcie ten fakt z informacją, gdzie od 2022 roku wszystkie wyprodukowane auta będą musiały mieć elektroniczne ograniczniki prędkości. W efekcie wystarczy taki drogowy absurd bądź nieusunięcie znaku po remoncie drogi i automatycznie narażeni jesteśmy na to, że ktoś w w nas wpadnie - my jedziemy 60km/h nowym autem, a reszta w samochodach 2-5 letnich owe bzdurne ograniczenie może pominąć...

  • the-only.charybdis

    Oceniono 5 razy 3

    "Rzecznik prasowy GDDKiA wypowiedział się również na temat tego, kiedy doczekamy się pełnej siedzi autostrad:"
    Ta sieć będzie siedzieć? Na autostradzie? xD
    To jest Polska. Trasa niby jest, ale nie można nią normalnie jeździć, a "dziennikarz" nie sprawdza, co napisał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX