Import samochodów 2019. Pół miliona w pół roku

Piotr Kozłowski
- W czerwcu 2019 roku sprowadzono do Polski 78 117 samochodów używanych. To o 7,7 proc. mniej niż rok wcześniej, co oznacza najbardziej drastyczny spadek na przestrzeni roku - pisze IBRM Samar i wymienia najpopularniejsze marki i modele z importu.

Wyniki importu z czerwca tego roku nie są początkiem trendu. To wina kalendarza. Tegoroczny czerwiec był o dwa dni robocze krótszy od ubiegłorocznego. Co prawda wartość bezwzględna rejestracji była w tym roku mniejsza, ale średnia liczba rejestracji przypadająca na dzień przerosła tę z ubiegłego roku. Biorąc pod uwagę dane z całego półrocza, sprowadziliśmy do Polski ponad pół miliona używanych samochodów osobowych i dostawczych o dmc do 3,5 tony.

Średni wiek samochodów sprowadzanych do Polski

W 2018 roku średni wiek samochodów w Polsce wynosił 15 lat (dotyczy to wszystkich, nie tylko importowanych, samochodów). Tymczasem w pierwszym półroczu 2019 roku do Polski sprowadzono auta, których średnia wieku to 11 lat i 7 miesięcy. Najpopularniejszym rocznikiem z importu jest 2008.

Jeśli chodzi o najpopularniejsze kraje pochodzenia, marki i modele, tu nic się nie zmienia. Z Niemiec, Francji i Belgii pochodzi ponad 78 proc. sprowadzanych do Polski samochodów. A co sprowadzamy najczęściej? Volkswageny, Ople i Fordy. Ulubionymi modelami Polaków są natomiast Audi A4, Volkswagen Golf i Opel Astra.

Źródło: IBRM Samar

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (82)
Import samochodów 2019. Pół miliona w pół roku
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: niemiecki szmelc

    Oceniono 4 razy -2

    Każdy w Polsce powinien zadać sobie jedno pytanie, mianowicie, dlaczego od jakiegoś czasu ludzie na zachodzie Europy pozbywają się takich kilkuletnich samochodów? Po prostu, żywotność takiego samochodu to max jakieś 10 lat. Po trzech latach przeważnie siada w nich elektronika, czyli bardzo drogie i w zasadzie nie do naprawienia części. Owszem, jakiś rodzimy cudotwórca coś tam komputerowo wyłączy, przełączy lub nawet wymieni, ale takim samochodem to potem strach wyjechać potem gdziekolwiek za granicę. Więc pozostaje tylko wariant krajowy i najlepiej poza autostradami. Mało tego, z roku na rok tej elektroniki jest coraz więcej w tych samochodach, więc te zabawki w ogóle przestają być opłacalne. Skoro Niemcy, Francuzi, czy Austriacy pozbywają się tych samochodów, bo nie stać ich na bieżącą eksploatację tego złomu, bo korzystniej dla nich jest wzięcie nowego samochodu, to dlaczego Polak rzuca się na ten złom? Czy Polacy mają więcej pieniędzy, czy po prostu nie wiedzą co kupują? Nowi właściciele takich przejechanych samochodów w kraju nawet nie wykupują auto-casco, więc w momencie awarii na autostradzie czeka ich minimum 600 zł za holowanie do najbliższego zjazdu, potem wątpliwej jakości naprawa. I tak w koło aż do ostatecznego zezłomowania. Ale każdemu według potrzeb. Niektórzy chcą poczuć, że jadą marką BMW, VW, Audi czy Mercedes.

  • Gość: Bezpieczny

    Oceniono 12 razy -2

    Jeśli kogoś nie stać na nowy samochód z salonu, to powinien siedzieć w domu. Ruch na drogach byłby mniejszy i byłoby bezpieczniej.

  • alighator2x

    Oceniono 16 razy -2

    ale o co ten kwik? dobrze utrzymane auto z 2008 roku to pojeździ jeszcze kilka lat. diesel z tego roku to z reguły ma DPF. myślicie że na zachodzie to wszyscy jeżdżą autami max 3-letnimi? te auta importowane zastępują wyeksploatowane gruchoty więc sytuacja się systematycznie poprawia

  • s0nar

    Oceniono 11 razy -1

    A potem jeżdżą takie sku...syny i trują spalinami całą resztę normalnych ludzi. Kupujący złomy sami powinni wdychać spaliny wydzielane przez swoje padliny.

  • Gość: boyscout

    Oceniono 1 raz -1

    Dlaczego rzad pozwala na sprowadzanie trupow ktore nie maja ani dobrych hamulcow, materialy metalowe sa fizycznie na wyczerpaniu, ilosc poduszek i funkcjonowanie male, silniki wydalaja wiecej co2. Polska stala sie trupiarnia aut z Niemiec

  • Gość: stary zgred

    Oceniono 17 razy -1

    Jeżeli promuje się używki 10-15 letnie to efekt jest na drogach - trup ściele się gęsto....
    wystarczy wprowadzić wzorem innych Państw zakaz sprowadzania samochodów uszkodzonych, wyeksploatowanych zanieczyszczających środowisko, specjaliści są od tego żeby określić wiek max np na 10 lat na samochody z silnikami na Pb a np 8 lat na ON i wymóg badań technicznych dopuszczających do ruchu ale w stacjach w kraju pochodzenia ( czyli eliminujemy rozbitki...)
    ale to wymaga odwagi od władzy! a tak jest wolna amerykanka i złom na drogach.
    jakoś nikt nie chce policzyć ile podatnika kosztują wypadki …...

  • Gość: hubron

    Oceniono 17 razy -1

    Nigdy z zachodu... raz miałem i dziękuje nie ma tam aut nie kręconych. Aktualnie avensis z silnikiem 1.8 z polskiego salonu i nie mam pytań.. Pewność kosztuje

  • wawiak80

    0

    Co tu dużo mówić. Jesteśmy wciąż bardzo biedni jeśli ściągamy 12 letnie samochody. Ja wiem że jest cała masa osób co powie że 12 letni zadbany jest jak nowy ale wynika to z tego że nigdy nie mieli nowego auta. Jak nie miałem kasy to właśnie jeździłem takim 12 letnimi furami i wydawało mi się że te auta są ok. Potem dorobiłem się na 5 letnie Mondeo i dopiero wtedy zobaczyłem co znaczy świeże nowoczesne auto. Potem jeszcze ciut nowszy samochód i jeszcze lepsze wrażenia. Rozumiemy biedę ale niech mi nikt nie bredzi że stare auta są fajne.

  • Gość: look

    0

    Matko średni wiek 11 lat.. Przykro się to czyta..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX