Komentarze (213)
Nowe przepisy dotyczące emisji CO2 w Europie. Jak oceniają je eksperci?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • todeskult

    Oceniono 4 razy 2

    Stare samochody (prawidłowo utrzymane i serwisowane) utrzymane w ruchu są mniej szkodliwe od tego gówna które się teraz produkuje i złomuje po 10 latach. Do produkcji wykorzystuje się ogromne ilości energii, wody i tworzyw sztucznych. Wprowadzić nakaz produkcji i dostępności części zamiennych nie przez 10 lat a 25 od czasu zakończenia produkcji danego modelu.

  • Gość: tarpan

    Oceniono 1 raz 1

    Najlepsze rozwiazanie to dorozka I kon.Kon nawali na srodku drogi, posprzatasz i dalej pojdzie..A to co nawalil nasypiesz to do ogrodka I bedzie lepiej trawa rosla.Czli wszyscy na kon..I powrocmy do czsow Pana Wlodyjowskiego..

  • Gość: olsen

    Oceniono 1 raz 1

    Wzrośnie cena używanych, w jakimkolwiek stanie, byle zarejestrowanych.

    No i dobrze. Naprawiać, a nie wyrzucać na wysypiska i tylko nowe, nowe, nowe!
    (Ale jak już nowe to niech będzie mega ekologiczne. Tylko trzeba dorosnąć do takiego myślenia)

  • Gość: GOSC

    Oceniono 1 raz -1

    co mnie interesuja miejsca pracy w EU jak w Poslce nie produkuje sie aut...

  • Gość: Autor

    Oceniono 2 razy 2

    pa, pa cywilizacjo europejska ... ładnie to wyglądało, ale żegnamy

  • dwa_grosze

    Oceniono 1 raz 1

    Niemcy i inni producenci samochodów w Europie z pewnością już zaczęli pracować nad oprogramowaniem, które będzie falszowało rzeczywisty wskaźnk CO2?

  • grey55

    Oceniono 15 razy 9

    i żeby ten akumulator był bardziej eko niż ta ropa - wyprodukowanie tych wszystkich akumulatorów zniszczy bardziej środowisko niż spalenie tej ropy

  • Gość: Marek

    Oceniono 1 raz 1

    O Polskę to się nie martwię. Morawiecki wypuści z fabryki milion elektrycznych aut i nawet Niemcy będą podstawiać lawety i wozić na potęgę.

  • furious07

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedy ktos sie wezmie za tankowce bez silników ecoboost? One mogą kopcic ile wlezie?

  • jelonek666

    Oceniono 10 razy 6

    Oczywiście wszystkie te przepisy to pic na wodę mający tak naprawdę u...bać konkurencję dla VAG, Daimlera i BMW głównie w postaci producentów azjatyckich. Jak wiadomo, niemieccy producenci mają głęboko w d... normy za to inni MUSZĄ je spełniać chcąc sprzedawać swoje auta w UE. Hipokryzja taka sama jak w przypadku sankcji na Rosję - Niemcy i Francja notują rekordowe zwyżki w handlu z Putinem a reszta myszek musiała się stamtąd zwinąć w imię europejskiej solidarności...

  • Gość: milton77

    Oceniono 1 raz 1

    Dlatego trzeba czym prędzej pogonić zielonych ekofaszystów, bo doprowadzą do upadku Europę. Ta marksistowska czerwono-zielona zaraza cofnie nas w rozwoju do epoki kamienia łupanego.

  • podanyloginjestzajety

    Oceniono 2 razy 0

    Rozwiązanie jest bardzo proste.
    LPG, CNG, Wodór.
    Niestety lobby ropy naftowej jest gigantycznie bogate i miesza jak się da.

  • Gość: Pan Cernik

    Oceniono 2 razy 0

    Unijni lewaccy debile doprowadzą do ruiny własną gospodarkę w imię ich chorych idei !!!

  • weredyk_pl

    Oceniono 3 razy 3

    A tymczasem niemieccy naukowcy na to:
    "Kiedy bierze się pod uwagę produkcję baterii i niemiecki miks energetyczny, w którym węgiel wciąż odgrywa istotną rolę, okazuje się, że elektryczne samochody emitują od 11 do 28 procent więcej CO2 niż ich odpowiedniki z silnikami diesla - poinformował Ifo Institute z Monachium. "

    www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/samochody-elektryczne-emituja-wiecej-co2-niz-diesle-twierdza-niemieccy-naukowcy/fzb3erv

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 1 raz 1

    To są nierealne idiotyczne przepisy, które rozwaliły europejski przemysł.

  • beastiebot

    0

    Normy spełnić mogą tylko niemieckie Firmy. O to w tym chodzi, prawda panie Grzesiu? Robić wszystko co Niemcy chcą.

  • razec11

    0

    Potwierdzam to nie samochody są teraz zagrożeniem ale statki i samoloty.
    Ponadto aby to miało sens to takie same przepisy powinni wprowadzić chińczycy, amerykanie, hindusi i obie ameryki.
    Czy jedna jaskółka uczyni wiosnę?

  • menel13

    Oceniono 4 razy 2

    A skąd prąd?

  • Gość:

    Oceniono 4 razy 0

    Ograniczyć ruch samolotów i statków wycieczkowych, one odpowiadają za 90% co2 i związków azotu wydzielonych przez transport!

  • Gość: Ttzeźfy

    Oceniono 4 razy 2

    Droga unio, wprowadź limit pojemności 1,2 lytra i max 100 koni, niezależnie czy to seicento czy bmw x5, do tego ograniczenie prędkości do 120 na autostradzie, 80 poza i się skończy ta zła motoryzacja. Żelazek też zakaż, w skali globu to mnóstwo zmarnowanej energii i czasu.

  • krowajagoda

    Oceniono 9 razy 5

    Byle tylko nie zakazali sprzedazy starszych, fajnych aut.

  • mozart

    Oceniono 5 razy -3

    Bo celem jest wprowadzenie obowiązkowej waluty CO2 jako instrumentu finansowego (coś jak CDO) wielkich banków. I z ochroną klimatu nie ma to nic wspólnego.
    Europa ma być wyłącznie konsumentem dóbr wytwarzanych poza EU. Dlatego nie będzie tutaj żadnego przemysłu, także rafineryjnego.

  • Gość: John Kluczyk

    Oceniono 4 razy 0

    Koniec pojazdów napędzanych silnikami spalinowym zbliża się nieuchronnie, co w zamian? Pamiętam jak przez sen: samochód jeździ po tym gdy nakręcimy sprężynę silnikiem elektrycznym, a prąd może pochodzić z wiatraka lub z fotoogniw :)

  • postulat_22

    Oceniono 1 raz 1

    Europa strzela sobie w kolano. Inni - w skroń.

  • pis-klamie-inni-tez

    Oceniono 2 razy 0

    Jedną z dróg będzie 100% przejście na elektryki i hybrydy tylko hybrydy gdzie silnik elektryczny ma dużo większy udział

  • bezkasy

    Oceniono 2 razy 0

    chodzi w tym wszystkim o postep przez rozwoj czytaj zarabianie na niewolnikach

  • Gość: jolt

    Oceniono 56 razy 48

    Może mi ktoś wytłumaczyć następujący fakt, bo ja tego nie kumam ; co jest bardziej obciążające dla środowiska:
    1. Ciągła rozbudowa, budowa nowych fabryk, zmiana co dwa trzy lata różnych pierdół, bo musi nowy model trochę inny niż poprzednik, stosowanie metali rzadkich metali, kosztowne technologie- po to żeby namówić klienta że jego 2-3 letni samochód jest "stary, przestarzały i nie ekologiczny" lub i tak się sam rozpadnie w sposób nieopłacalny do naprawy po 100-150 tys km
    2. Czy użytkowanie auta przez 10-15 lat, auta które emituje więcej na papierze 50-150 g/100km CO2 niż nowy model? Bo palą tyle samo. (przetestowane na silnikach 2,0 i 1,6 teoretycznie o tej samej mocy). Bez kosztów nowych fabryk, technologii czy też utylizacji starego?
    Dlaczego w motoryzacji nie liczy się kosztów ekologicznych jak w budownictwie (BREEAM, LEED)?
    Koszt ekologiczny samochodu to nie tylko to co się wydobywa z jego rury wydechowej ale:
    1. skąd dostarczane są materiały do jego produkcji- ich transport
    2. ekologiczny koszt wyprodukowania tych materiałów: kopalnie rzadkich metali, huty aluminium, ołów itp.
    3. koszt transportu producent-odbiorca: podobno zysk ekologiczny transportu Toyoty Prius jest całkowicie niwelowany przez transport jej z Japonii do Europy przez statki które spalają najgorszy syf który daje się spalić.
    4. A kto liczy koszt ekologiczny utylizacji baterii samochodów elektrycznych? Czy sam tylko ten koszt nie będzie większy niż potencjalny zysk z całego okresu użytkowania takiego auta?

  • ref-lex

    Oceniono 8 razy 0

    Tak wyjestescie wybitnymi specjalistami od klimatu i samochodow. Najwiecej kretynskich wypadkow samochodowych w Europie. Ciezarowki jadace pod prad na autostradach. Wy wiecie lepiej od calej Europy.

  • mick1972

    Oceniono 6 razy 0

    Nic sobie nie strzela Europa w żadne kolano kolego autorze z bożej łaski.
    VW w ciula leciał ze swoimi dieslami przez dziesięciolecia i cały niemiecki
    przemysł - to teraz mają...
    Bardzo dobrze !

  • Gość: gorol

    Oceniono 4 razy -2

    ja tom na wyngiel palem, bo mom, całam rodzinom mojum wydobywum wyngiel i mamy czym capić w piecum, żyjem siem dzieki bogum

  • super_hetero_dyna

    Oceniono 35 razy 5

    Poddaję eurobiurokratom kolejny ekologiczny pomysł - niech uchwalą regulacje zmniejszającą temperaturę wrzenia wody ze 100°C do 50°C, co w rezultacie przyniesie ogromne oszczędności energii w związku z prawie 3-krotnym skróceniem czasu gotowania wody na herbatę.

  • kms2x

    Oceniono 8 razy -2

    Chodzi o odejście od samochodów. Co w tym złego?
    Mieszkam w Europie, w Szwajcarii. I nie mam sam samochodu choć mnie stać. Jeżdżę najlepiej zorganizowaną na świecie komunikacją publiczną, pociągami i tramwajami. Czasami trolejbusami, rzadko autobusami. Czas dojazdu zwykle krótszy niż samochodem. Jak już muszę, tp albo biorę taksówkę, zwykle taksówkarze używają hybryd, mam też kartę e-Mobility, takiej wypożyczalni, zwykle rezerwuję sobie elektryczną Teslę.

    Przystanki komunikacji publicznej są co 200 m w mieście lub co 500 poza, naprawdę samochód tu w Szwajcarii, w mieście to przeżytek, na wsi moda, na odludziu wybór. Nie jest koniecznością. Nigdzie. No chyba terenówka gdzieś w górskim schronisku.

  • elasp

    Oceniono 6 razy -2

    "15 kwietnia 2019 r. po kilku posiedzeniach przedstawiciele Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego zgodzili się na zredukowanie średnich emisji CO2 w nowych samochodach osobowych o 15 proc. w 2025 r. i o 37,5 proc. pięć lat później."

    Czy zgodzili się na to wcześniej ci, którzy na nich głosowali w eurowyborach?

  • Gość: Gość Darek

    Oceniono 7 razy -5

    Jak chcecie się pośmiać do łez wejdźcie na cda pl i wpiszcie w wyszukiwarkę kubuś 18. Tam są 2 części świetnej przeróbki kubusia puchatka zdecydowanie nie dla dzieci.

  • s.z.1

    Oceniono 23 razy 15

    I co w Polsce po tych wszystkich redukcjach jak po drogach jeździ cała masa kopcących diesli z powycinanymi filtrami, a i sporo samochodów z silnikami benzynowymi z powycinanymi katalizatorami. Gdyby rząd miał odwagę się za to zabrać (jak również za palenie śmieciami w starych piecach) to jakość powietrza znacznie by się polepszyła. Ale jak rozumiem własnych wyborców nie należy drażnić, a że umierają i tak kiedyś umrą..... Smutne to.

  • ultraviolet24

    Oceniono 4 razy 0

    Skąd te obawy? To najbardziej wyczekiwana zmiana 21 stulecia.

    Bałbym się raczej braku zmian czyli dalszego zasyfiania powietrza i jeszcze większego uzależnienia od benzyny

  • elbertson

    Oceniono 2 razy 2

    Mechanicy przez 100 lat zrobili co mogli, może czas popracować nad modyfikacją benzyny i diesla ?
    Brazylia jezdzi na etanolu z trzciny cukrowej

  • test1410

    Oceniono 5 razy 1

    szefowie koncernów motoryzacyjnych to biedne dzieciątka - kantowali na składzie spalin (VW), kantowali na emisji CO2/spalaniu (tutaj prawie wszystkie marki, część samochodów była wprost optymalizowana pod test a nie pod normalną jazdę)
    przyszła Tesla i pojawiło się realne zagrożenie dla samochodów spalinowych na których koncerny mają wysoką marżę i drogie/skomplikowane naprawy - zaczęło się palić pod tyłkiem to nagle VW rzucił górę kasy na rozwój swoich elektryków, Toyota nagle znalazła w szufladzie akumulatory ze stałym elektrolitem (które jeśli będą działać mocno zaszkodzą Tesli i VW)

    A plany rządów/KE i poglądy społeczeństw (zachodnich które są głównym odbiorcą - bo prawda jest taka, Polak kupi auto używane a nie nowe - przytłaczająca większość sprzedaży samochodów w Polsce to auta dla firm)

  • avensis77

    Oceniono 60 razy 22

    Pytanie brzmi: PO CO? Europa jako jedyna szaleje z takimi ograniczeniami, a reszta świata tylko się z nas śmieje. UE odpowiada za mniej niż 10 % emisji CO2, więc nawet, jeśli ograniczymy emisję do zera, to planecie nie wiele to pomoże, a nasza gospodarka ucierpi.

  • hipis3308

    Oceniono 91 razy 21

    Zagrożone będzie 60 tyś miejsc pracy. No żeś ty Q.wa, świat płonie, a oni płaczą nad kilkudziesięcioma tyś miejsc pracy i że się to odbije na spadku kupna nowych samochodów. Jedyny ratunek na przetrwanie gatunków zwierząt i roślin jakie istnieją teraz na ziemi, jest bakteria która unicestwi gatunek ludzki, w jak najkrótszym czasie. Homo Sapiens, powinno się nazywać Homo Debilus.

  • pilotpirx2

    Oceniono 6 razy 0

    Niemcy jako naród praktyczny i mający najwięcej noblistów (w wiekszości z narodu wybranego) zrobili ciekawe doświadczenie: nie wiedzieli który silnik szybciej wykończy spalinami podludzi. I co się okazało? Przy użyciu diesla trwało to o 5 min dłużej niż w przypadku silnika benzynowego. Ponieważ były to surowce strategiczne zastosowano Zyclon B , który radykalnie przyspieszył sprawę..

  • Gość: pis du

    Oceniono 4 razy 0

    Szwedzi już zapowiadają znaczny wzrost podatku od paliw co w końcu doprowadzi do cen zmierzyjących w kierunku 20sek /l czyli ok.8 złotych/l. Działanie na rzecz ochrony środowiska

  • Gość: mietek

    Oceniono 22 razy 2

    Mikrosilnik 45Km oraz ograniczenie prędkości max do 80tki i mamy obniżenie emisji

  • Gość: brat z Szwecji

    Oceniono 12 razy -8

    Naczelny Michniku - co to za fejkniusy - to mędrcy z Komisji Europejskiej czy nasz Ryży Krul Europy - to niby buce albo sabotażyści - natychmiast skasować te brednie !!!

  • equidad

    Oceniono 10 razy 10

    Samemu sobie można strzelić najwyżej w stopę (przypadkowo, jak się ma broń przypiętą w pasie). W kolano strzela się komuś, kto ucieka. Albo w mafijnych porachunkach. Ale kto by się przejmował takimi drobiazgami.

  • jakrab

    Oceniono 28 razy 10

    Niech decydenci w tej kwestii sami jeżdżą samochodami spełniającymi te ich wydumane normy. Żadnych wyjątków z powodów bezpieczeństwa - ani co do masy ( żadnego opancerzenia) ani mocy silników .

  • jac_l_w

    Oceniono 37 razy 17

    Zdaje się, że branża motoryzacyjna wpadła we własne sidła. Wszyscy deklarują plany radykalnej elektryfikacji floty już w ciągu najbliższych 2 - 3 lat, więc obniżenie zużycia paliwa o 15% do 2025 powinno zdarzyć się niemal przy okazji. Z kolei plany zakazu rejestracji samochodów spalinowych od roku 2030 lub niewiele później deklarowało już kilka krajów, bez najmniejszego sprzeciwu ze strony branży, więc także osiągnięcie redukcji o 37,5% w roku 2030 średnio w Europie wydaje się zupełnie naturalne. A przecież jest jeszcze sporo miejsca no obniżanie mocy silników i wielkości samochodów. Czy naprawdę dzieci do szkoły trzeba wozić 200-konnym SUV-em? Do całkiem komfortowego jeżdżenia autostradą z maksymalną dozwoloną prędkością 130 km/h, nawet ze sporym zapasem wystarczy 70 koników pod maską samochodu wielkości Passata. No chyba że te wszystkie elektryczne zapowiedzi i miłość do misiów polarnych były tylko dla ciemnej masy, a w rzeczywistości chłopcy zamierzali robić coraz większe i coraz mocniejsze SUV-y i crossovery, bo na tym się najlepiej zarabia? A co do spadku sprzedaży, to przecież wszyscy mówią o autonomii, współdzieleniu, samochodach na minuty itp, więc ze spadkiem ilości rejestracji chyba się liczyli?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX