Kryzys diesla to mit? Volkswagen sprzedaje ich dwa razy więcej

Mogłoby się wydawać, że afera Dieselgate mocno odbije się na sprzedaży silników wysokoprężnych. Tymczasem Volkswagen odcina kolejne kupony, a statystyki sprzedaży diesli szybują w górę.

Głośna afera Dieselgate zaczęła się w 2015 roku. Wtedy pojawiły się pierwsze oskarżenia wobec koncernu z Wolfsburga o majstrowanie przy oprogramowaniu silników diesla. Turbodoładowane jednostki z wtryskiem bezpośrednim ograniczały emisję zanieczyszczeń tylko podczas laboratoryjnych testów spalin. Podczas normalnej eksploatacji, emitowane zanieczyszczenia nie miały nic wspólnego z założonymi normami. Afera miała skalę światową i mówiło się o 11 milionach aut z wadliwym oprogramowaniem.

Wiele osób podejrzewało, że Volkswagen nie podniesie się po takiej wpadce technologiczno-wizerunkowej. Prognozowano nawet bankructwo i drastyczne spadki sprzedaży. Okazało się jednak zupełnie inaczej.

Volkswagen Golf TDIVolkswagen Golf TDI Fot. Michał Dek

Dwukrotnie wyższa sprzedaż

Prym w kwestii sprzedaży wysokoprężnych Volkswagenów wiodą Niemcy. W 2018 roku za naszą zachodnią granicą sprzedano dwa razy więcej samochodów z silnikami diesla, niż rok wcześniej. Łącznie Grupa Volkswagena w ubiegłym roku sprzedała 10 834 000 aut. Choć ciągle mówi się o nowych zakazach i obostrzeniach, silniki zasilane olejem napędowym są szczególnie popularne wśród klientów indywidualnych.

Przeczytaj także: Wprowadzono podatek w postaci opłaty emisyjnej. Co dalej z cenami paliw na polskich stacjach?

Nie taki diesel straszny, jak go malują

Mimo głośnej afery Dieselgate, Volkswagenowi udaje się odczarować mit diesla jako największego motoryzacyjnego zła. W wielu przypadkach nowe silniki wysokoprężne są wręcz bardziej ekologiczne od swoich benzynowych odpowiedników. Wszystko przez rygorystyczne normy, katalizatory, filtry cząstek stałych czy układy selektywnej redukcji katalitycznej, które zmniejszają emisję szkodliwych substancji takich jak tlenki azotu czy dwutlenek węgla.

Zamykanie centrów miast nie ma sensu?

Ostatnio głośno jest o częściowym ograniczaniu ruchu samochodów w centrach miast. Najbardziej „obrywa się” właśnie silnikom wysokoprężnym. W Hamburgu dla takich pojazdów zamknięto kilka ulic. Badania stanu powietrza prowadzone po wprowadzeniu nowych przepisów pokazały, że nie wpłynęło to zauważalnie na czystość powietrza. Jego jakość jest taka sama, jak w poprzednich latach, a zmalała jedynie ilość tlenków azotu – z 48 do 45 mikrogramów na metr sześcienny. To jednak tak mała wartość, że trudno mówić o odczuwalnej różnicy, a może to być wręcz błąd pomiarowy.

Przeczytaj także: Co się stanie z rynkiem części samochodowych w Polsce i Europie po brexicie? Jest duże zagrożenie

Mimo zaskakująco dobrej sprzedaży samochodów z silnikami wysokoprężnymi, Volkswagen i tak mówi o odejściu od diesli. Ale jeszcze nie teraz. Kierowcy powoli przekonują się do samochodów elektrycznych, a producenci mają w tej kwestii coraz więcej do zaoferowania. Jednak w wielu krajach wciąż brakuje infrastruktury, a sama technologia napędów EV jest dość droga. Mówi się, że ceny samochodów elektrycznych spadną do poziomu aut spalinowych za około 5-6 lat. Czy w tym samym czasie pożegnamy samochody na ropę?

Ładowanie elektrycznego Volkswagena w LondynieŁadowanie elektrycznego Volkswagena w Londynie TOBY MELVILLE/REUTERS

Czy dni diesli są policzone?
Więcej o:
Komentarze (57)
Kryzys diesla to mit? Po Dieselgate Volkswagen sprzedaje dwa razy więcej samochodów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: False

    Oceniono 34 razy -4

    Niestety takie artykuły nic nie wnoszą. Dni diesla w osobówkach są policzone. Koniec kropka. Nic tego nie zmieni, ani wyższe ciśnienie na wtryskach, ani DPF-y, ani 10 turbin. Diesle trują nas okrutnie i naukowcy dobrze o tym wiedzą. Np.: takie Audi przeznaczyło rekordowy budżet na badani nad elektrykami i podjęło współpracę z... uwaga Hyundai-em. Dlaczego z Koreańczykami? Bo mogą się sporo od nich nauczyć - poza technologiami cyfrowymi, ogniwami paliwowymi powinni jeszcze zerknąć na trwałość swoich podzespołów, bo w tym Hyundai zaczyna być naprawdę dobry i można się chyba od nich uczyć. Zresztą trendy w Skandynawii, moda w Stanach, zapowiedzi Holandii i Belgii jasno wskazują, że tu nie chodzi o diesle, tylko o wszystkie samochody spalinowe... Pozdrawiam.

  • Gość: Zet

    Oceniono 1 raz -1

    Nachalna promocja diesli - rozumiem, że w Zachodniej Europie nikt już nie chce takich aut kupować i trzeba je upchnąć w Polsce dokładając pasującą "filozofię" i odpowiednią propagandę.
    Częstotliwość pojawiania się tej informacji tylko mnie w tym utwierdza.

  • Gość: krebs

    Oceniono 3 razy -1

    Już nam nikt nie wmówi, że ciągnący za sobą czarną chmurkę nowiutki dieselek jest superekologiczny.

  • Gość: Lers

    Oceniono 9 razy -1

    Pier do licie Hipolicie

  • Gość: zbyszek

    0

    Diesle znikna,ale za jakies 20-25 lat,ale i znikna samochody na benzyne taz!!Technika iodzie do przodu,moze w przyszlosci beda to samochody na gaz,wodor lub inne paliwo.Co diesli jezdze nimi przez 25 lat i nie zamorzam zmieniac,aco do trucia to tak samo truja jak benzyniaki!!

  • Gość: Nowy

    0

    Falsz napisany na polecenie VW. Wystarczy zobaczyc jak dramatycznie spada spadla sprzedarz aut z silnikiem diesla. Źródła: www.best-selling-cars.com/europe/2018-half-year-europe-diesel-car-sales-per-eu-and-efta-country/
    www.motor1.com/news/270027/diesel-sales-dropping-in-europe/

    i znacznie wiecej wystarczy zapoznac sie z wynikami.

  • Gość: val

    Oceniono 2 razy 0

    Diesle nigdy nie wyjdą z mody. Ja swoim avensisem trójką będę jeździ jeszcze długo bo auto jest mało awaryjne i dobrze mi się je prowadzi. Nie mam zamiaru zmieniać tego co jest dobre :)

  • zartiepl

    Oceniono 2 razy 0

    Bla bla bla. Diesel emituje rakotwórcze węglowodory pierścieniowe. Cząstki stałe i tlenki azotu to przy nich pikuś.

  • Gość: Mechanik

    Oceniono 8 razy 0

    Niemiecki przemysł motoryzacyjny ma wielki problem. Toyota Prius/Auris jest technologicznie i ekologicznie znacznie wyżej postawiona.
    Produkują benzynowe silniki 1.0 by ucinając jeden cylinder być bardziej ekologicznym. Nic to nie da.

    A co się stanie kiedy Chińczycy otworzą swoje salony hybrydowych samochodów w Europie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX