Tesla Motors zwolni nawet 3000 osób - Elon Musk mówi o "trudnej drodze" przed firmą

Filip Trusz
Ostatni rok był dla Tesli Motors wyjątkowo trudny. Żeby poradzić sobie z konkurencją i wyzwaniami, jakie czekają młodego producenta elektryków w 2019 r., Elon Musk zapowiada poważne zmiany w firmie.

Mimo że Tesla Motors zakończyła ostatni kwartał 2018 r. na plusie, to Elon Musk otwarcie przyznaje, że mijający rok był najgorszym i najtrudniejszym w historii firmy. Tesla borykała się z trudnościami produkcyjnymi i musiała na gwałt zwiększać zatrudnienie. Tylko w 2018 r. liczba pracowników wzrosła o 30 proc.

Teraz Elon Musk zapowiedział, że Tesla przeszacowała swoje możliwości i będzie musiała zwolnić 7 proc. swoich pracowników. W październiku 2018 r. Tesla mówiła, że zatrudnia już 45 000 ludzi, co oznacza, ze z kalifornijską firmą będzie się musiało pożegnać ok. 3 150 osób.

Tesla ma problemy nie tylko z za dużym zatrudnieniem i mocami produkcyjnymi, ale także rosnącą konkurencją i obniżką dopłat do samochodów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych. Kalifornijska firma musi ratować się obniżkami cen swoich samochodów, co może przekładać się na zyski.

Widać to zwłaszcza po najtańszym w ofercie Modelu 3. Elon Musk obiecywał przed premierą, że Model 3 będzie kosztował 35 000 dolarów. Aktualnie bazowy Model 3 kosztuje znacznie więcej, bo 44 000 dolarów. Musk, w swoim stylu, niczego nie ukrywa i  w połowie zeszłego roku przyznał, że wypuszczenie na rynek tu i teraz słabszej, kosztującej 35 tysięcy wersji Modelu 3 będzie oznaczało dla firmy upadek.

Przed Teslą Motors "trudna droga", jak przyznaje Elon Musk. Problemy producenta dostrzegła już giełda, gdzie akcje Tesli spadły o 7,2 proc. Wizjoner z RPA jednak uspokaja sympatyków, zarzekając się, że firma cały czas zwiększa produkcję swoich samochodów i ma jasny plan, jak przejść przez trudności.

Źródło: Bloomberg.com, forsal.pl

Czy Twoim zdaniem Tesla Motors upora się z trudnościami?
Więcej o: