Koniec z parkowaniem na chodnikach? Propozycja zmian w przepisach trafiła do Sejmu

Filip Trusz
Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze ruszyło na wojnę z kierowcami parkującymi w nieprzepisowy sposób. Zakładająca radykalne zmiany w prawie petycja aktywistów trafiła już do Sejmu, gdzie została poparta przez Biuro Analiz Sejmowych.

Praktycznie całkowity zakaz parkowania na chodniku i umożliwienie służbom odholowywania wszystkich nieprawidłowo zaparkowanych samochodów - postulaty stowarzyszenia Miasto Jest Nasze są bardzo ostre. Jak donosi serwis se.pl/auto petycja aktywistów już trafiła do Sejmu.

Miasto Jest Nasze zdecydowało się na wysłanie swojego projektu do Biura Analiz Sejmowych, które poparło inicjatywę i pogratulowało stowarzyszeniu podjęcia ciężkiego tematu, jakim są samochody nagminnie parkujące na chodnikach. Żeby Sejm zajął się projektem obywatelskim wymagane jest zebranie 100 tys. podpisów. Jednak, jeżeli  zostanie on poparty przez członków sejmowej komisji ds. petycji, to może trafić pod obrady parlamentarzystów znacznie szybciej, bez zebrania wymaganej liczby podpisów. MJN ma nadzieję, że tak pozytywna opinia Biura Analiz Sejmowych sprawi, że politycy zajmą się niewłaściwym parkowaniem już w nieodległej przyszłości.

Koniec z parkowaniem na chodniku?

Kierowca może zaparkować samochód na chodniku, jeżeli zostawi pieszym minimum 1,5 metra miejsca. Jednak jak pokazuje praktyka wielu o tym zapomina, a piesi mają problem ze swobodnym przejściem. Dajemy dowolność: i mieszkańcom, jeśli uważają, że w ich okolicy brakuje takich miejsc, i samorządowi, żeby wyznaczył te miejsca w cywilizowany sposób. By nie było tak, że tam, gdzie są wąskie gardła, mogą parkować samochody. Z definicji uznajmy, że chodniki są do chodzenia, a nie do zastawiania ich autami. Piesi potrzebują przestrzeni - komentuje petycję prezes Miasto Jest Nasze, Jan Mencwel.

Projekt aktywistów zakłada, że parkowanie całego auta na chodniku byłoby co do zasady zakazane. Wyjątkiem byłyby oczywiście wyznaczone przez samorządy miejsca. Kierowcy mogliby też wjechać na kostkę kołami jednego boku albo wyłącznie przednią osią.

Służby mają mieć prawo odholować każdy źle zaparkowany samochód

W myśl aktualnie obowiązujących przepisów służby mogą odholować samochód tylko w określonych przypadkach. To przede wszystkim sytuacja, kiedy zostawione auto utrudnia ruch, stanowi niebezpieczeństwo, zajmuje miejsce dla niepełnosprawnych, nie ma opłaconego OC, uszkadza drogę czy stoi na miejscu, gdzie znajduje się znak ostrzegający o możliwości odholowania. Pełną listę znajdziecie poniżej:

Miasto Jest Nasze uważa, że służby powinny móc odholować każdy źle zaparkowany samochód. Tak ostre rozwiązanie miałoby powstrzymać kierowców, którzy umyślnie łamią przepisy. Aktualne widełki mandatu za nieprawidłowe parkowanie to 100-300 zł. Nie dla każdego taka kara jest odczuwalna. Odholowanie auta to nie tylko znacznie wyższe koszty, ale także ogromna strata czasu.

A co wy myślicie o proponowanych przez Miasto Jest Nasze zmianach w prawie? Dajcie nam znać w komentarzach i sondażu poniżej.

Źródło: se.pl/auto

Smog - zabójca, który wisi w powietrzu. Jakie choroby wywołuje smog?

Czy popierasz zmiany w prawie, jakie zaproponowało stowarzyszenie Miasto Jest Nasze?
Więcej o: