Mustang Bullit sprawdził swoje możliwości na Wyspie Man

Z północnego szczytu Wyspy Man widać Anglię, Szkocję, Walię i Irlandię Północną. Jednak to miejsce jest bardziej znane wśród fanów czterech kółek nie tylko ze względu na piękne widoki i naturę. Można tam jeździć nie przejmując się ograniczeniami prędkości.

Wyspa Man to kolebka jednej z najbardziej znanych imprez motocyklowych na świecie – wyścigu ulicznego Isle of Man TT, gdzie na drodze „Mountain Course” nie obowiązują żadne ograniczenia prędkości.

Specjalny odcinek drogi na Wyspie Man jest tematem najnowszego odcinka serialu „Najwspanialsze europejskie szlaki drogowe”, gdzie są przedstawiane zakątki dające nie tylko frajdę z jazdy w wyjątkowych sceneriach, ale również słynące z kuchni i gościnności mieszkańców.

 

Pod maską kultowego Mustanga pracuje silnik V8 o pojemności 5-litrów. Jednostka dysponuje mocą 475 KM i 570 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Auto rozpędza się do 263 km/h – o 13 km/h więcej niż wersja GT. Na liście wyposażenia znajdziemy nowy wydech, fotele Recaro, amortyzatory MagneRide o zmiennej sile tłumienia i hamulce Brembo. Jednak największym wyróżnikiem jest charakterystyczny kolor Dark Highland Green.

Dziennikarz Steve Sutcliffe wybrał się w te okolice nowym Fordem Mustangiem Bullit w limitowanej wersji stworzonej z okazji 50-lecia słynnego filmu wyprodukowanego przez wytwórnię Warner Bros. W poprzednich filmach miał okazję sprawdzić inne modele z gamy Ford Performance w pięknych okolicznościach przyrody – od Forda GT na zapierającej dech w piersiach drodze atlantyckiej w Norwegii, po Fiestę ST na wyludnionej Via Campocatino we Włoszech.