Wyprzedzanie rowerzysty na podwójnej ciągłej - nowy pomysł posła

Aktualny kodeks drogowy zabrania wyprzedzania na podwójnej linii ciągłej, ale jeden z posłów chce umożliwić ten niebezpieczny manewr kierowcom w wyjątkowych okolicznościach.

Jak donosi serwis se.pl, poseł Ryszard Galla wpadł na pomysł zmian w kodeksie drogowym. Chodzi o wyprzedzanie na podwójnej linii ciągłej, gdy na drodze pojawi się rowerzysta. Kierowca chcąc wykonać taki manewr zgodnie z przepisami musi zachować co najmniej metr odstępu od jednośladu. Sytuacja komplikuje się, gdy porusza się po drodze z podwójną linią ciągłą. Jest kilka wyjść z takiej sytuacji, ale żaden nie jest wystarczająco bezpieczny.

Pierwszy zakłada wyprzedzanie rowerzysty bez przekraczania linii ciągłej. Rozporządzenie w sprawie warunków na drogach publicznych kategorii G (krajowe, wojewódzkie, powiatowe) zakładają szerokość pasa nie mniejszą niż 3,5 metra. Jednak średnia wielkość samochodu klasy B z lusterkami wynosi prawie 2 m. Po dodaniu bezpiecznego odstępu zostawia bufor w postaci 0,5 m jezdni.

Jeśli szerokość pasa ruchu nie pozwala na wykonanie manewru wyprzedzania z zachowaniem bezpiecznego odstępu, powinniśmy jechać za rowerzystą. Dlatego poseł chce umożliwić kierowcom wykonywanie takiego manewru tylko w wyjątkowym przypadku. Aktualnie za takie wykroczenie kierowca dostanie mandat w wysokości 200 zł i 5 punktów karnych.

Największe grzechy rowerzystów? Odpowiadają sami cykliści. Jazda nocą bez świateł, wymuszanie pierwszeństwa

Poseł Ryszard Galla zgłosił do ministra infrastruktury propozycję zmiany przepisów w takich sytuacjach. Wyprzedzanie rowerzysty na podwójnej linii ciągłej ma być możliwe, pod warunkiem zachowania bezpiecznej odległości. Nie znamy jeszcze odpowiedzi ministerstwa w tej sprawie, ale gdy tylko się pojawi, poinformujemy o tym.

Źródło: se.pl/auto