Zamiana samochodu zamiast tradycyjnej sprzedaży? To możliwe, ale trzeba dopełnić wielu formalności

Zamiana samochodów zamiast gotówkowej transakcji kupna sprzedaży? Polskie prawo dopuszcza takie rozwiązanie. Należy jednak pamiętać, że tego typu handel wiąże się z szeregiem urzędowych formalności i kosztów.

Bezgotówkowa lub częściowo gotówkowa wymiana samochodów nie jest niczym niezwyczajnym. Wśród wielu ogłoszeń sprzedaży pojazdów można znaleźć tego typu propozycje, czasem z ofertą dopłaty od jednej ze stron.

Umowa zamiany samochodów

Jeśli już decydujemy się na taki krok, należy odpowiednio przygotować umowę. Nie rożni się ona zbytnio od klasycznej umowy kupna-sprzedaży. Na obu egzemplarzach trzeba wpisać:

  • pełne dane dwóch stron transakcji, by odpowiednie starostwo mogło zidentyfikować osobę i przerejestrować pojazd. Należy wpisać adres zamieszkania, numer dowodu osobistego, pesel, datę urodzenia.
  • właściwe dane pojazdów: numer VIN, numer rejestracyjny, rocznik, oznaczenie modelu
  • na potrzeby podatku od czynności cywilnoprawnych, w umowie trzeba również wpisać wartość pojazdów, niezależnie od finalnego bilansu finansowego. Wycena pojazdów nie musi być równa. Wszelkie informacje o dopłacie jednej ze stron należy wpisać na dwóch egzemplarzach dokumentu.
  • dokumenty samochodów będących przedmiotem wymiany: potwierdzenie zawarcia obowiązkowego ubezpieczenia OC, kartę pojazdu, ilość kluczyków, dowód rejestracyjny

Jakie podatki należy opłacić podczas zamiany samochodów?

Wymiana samochodów potwierdzona umową podlega ustawowemu opodatkowaniu. W myśl obowiązujących przepisów, osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej będą musiały opłacić podatek dochodowy i od czynności cywilnoprawnych.

Podatek dochodowy należy rozliczyć, jeśli jesteśmy właścicielami pojazdu krócej, niżej sześć miesięcy. W takiej sytuacji należy przedstawić w urzędzie swój dochód będący różnicą między przychodem pochodzącym ze sprzedaży auta, a kosztem nabycia samochodu.

Aby zniwelować różnicę, warto udokumentować kupno wszelkich części zamiennych, usprawniających modyfikacji lub koniecznych remontów. Deklarację trzeba złożyć najpóźniej do 30 kwietnia następnego roku po sprzedaży auta w rocznym zeznaniu podatkowym. W PIT-36 to pozycja „Dochody i straty” i podpunkt „inne źródła”.

Co ciekawe, w przypadku samochodów o niskiej wartości przysługuje zwolnienie z podatku dochodowego ustanowione w art. 21 ust. 1 pkt 32b ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Taka sytuacja zachodzi w momencie, gdy wartość żadnego z pojazdów będących przedmiotem transakcji nie przekracza 2280 złotych.

Przeczytaj także: Polskie drogi śmierci. Mimo prób poprawy bezpieczeństwa wciąż na polskich drogach najłatwiej stracić życie

Podatek od czynności cywilnoprawnych, a zamiana samochodu

W przypadku transakcji wymiany dóbr, konieczność zapłacenia podatku od czynności cywilnoprawnych spoczywa na dwóch stronach i wynosi 1% wartości przedmiotu, od którego przypada wyższy podatek.

To oznacza, że jeśli rynkowa wartość pojazdu wynosi 10 tysięcy złotych, trzeba odprowadzić do urzędu 100 złotych. Zaniżanie wartości przedmiotu umowy ma uzasadnienie jedynie w przypadku, gdy auto jest uszkodzone.

Wówczas, po przedstawieniu dokumentacji fotograficznej lub kosztorysu naprawy, urzędnik spojrzy przychylnym okiem na kwotę widniejącą na umowie. W pozostałych przypadkach odniesie się do urzędowych widełek i sam narzuci kwotę do zapłaty. Od decyzji pracownika urzędu skarbowego można się odwołać.

Na zapłacenie podatku ustawodawca przewidział 14 dni od dnia zakupu/wymiany samochodu.

W tym celu należy złożyć w urzędzie skarbowym formularz PCC-3 lub PCC-3/A (kilku nabywców). Nie trzeba tego jednak robić osobiście. Wystarczy wysłać wypełniony dokument listem poleconym lub drogą elektroniczną.

Przeczytaj także: Podatek od zakupu samochodu

Pieniądze muszą trafić na rachunek bankowy przypisany do urzędu nowego właściciela w określonym terminie. Jeśli nastąpi to później, „skarbówka” ma prawo nałożyć dotkliwą karę – od 168 do 33 600 złotych.

W przypadku wystąpienia "poślizgu" z płatnością, warto zawczasu złożyć oświadczenie (czynny żal). Należy w nim przyznać się do winy oraz zobowiązać się do uiszczenia finansowych zaległości wraz z ustawowymi odsetkami.

Co ważne, obowiązek zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych, przedawnia się po pięciu latach.

Warto wiedzieć, że podatku PCC nie muszą płacić osoby niepełnosprawne kupujące pojazd na własny użytek.

Zamiana samochodu - wydział komunikacji i ubezpieczyciel

Wszelkie czynności związane z rejestracją auta leżą po stronie nabywcy. Warto też pamiętać o obowiązkach zbywcy wobec wydziału komunikacji.

Z przepisów wynika, że sprzedający ma 30 dni na poinformowanie właściwego urzędu o zbyciu (sprzedaży, darowiźnie, wymianie) przedmiotu umowy. Niewywiązanie się z tego nie skutkuje jednak prawnymi konsekwencjami.

Jedyne, co może nas spotkać, to ewentualne grzywny lub kary za wykroczenia nowego właściciela, który ociąga się z rejestracją auta. Tutaj linia obrony jest prosta. Wystarczy przedstawić umowę sprzedaży/wymiany.

Przeczytaj także: Rejestracja samochodu z zagranicy

Po wymianie samochodów należy bezzwłocznie powiadomić ubezpieczyciela o zaistniałym fakcie.

Prawidłowe zgłoszenie powinno zawierać datę zawarcia umowy, pełne dane zbywcy i nabywcy, w tym numery PESEL oraz dane pojazdu. Pozwoli to uniknąć problemów z regulowaniem bieżących zobowiązań.

Może dojść do sytuacji, w której podzieliliśmy roczną opłatę na kilka rat. W momencie transakcji, obowiązek uiszczenia kolejnych rat spada na nabywcę. Wystawca polisy nie ma jednak takiej wiedzy, jeśli go nie poinformowaliśmy, wobec czego zwróci się o zapłatę do swojego dotychczasowego klienta.

Ponadto, polisa OC automatycznie przechodzi na nowego właściciela pojazdu. Zbywca może się starać o jej częściowy zwrot, jeśli kupujący wypowie umowę z daną ubezpieczalnią w ciągu 30 dni od daty transakcji.

Więcej o:
Komentarze (4)
Zamiana samochodu na inny pojazd. Umowa, koszty, procedury, formalności
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: TAKI MAMY KLIMAT

    Oceniono 3 razy 3

    mój kumpel pracował w salonie hyundai, i sprzedawał nowe auta, obok był komis, i jak ktoś chciał nowe hyundaia, i chciał oddać w rozliczeniu stare auto, to kumpel szedł do tego komisu i tam dawali takie niskie ceny że wielu ludzi ...malo co nie wpierdo..temu z komisu że chce ich ''okraść" proponując 60% ceny wartości rynkowej auta..........zwykłe złodziejstwo..........

  • franek-janek

    Oceniono 7 razy 3

    Samochodowi sprzedawcy (dilerzy) uzywaj tak zwanej czarnej ksiazki, rozbuj w bialy dzien oferuja wedlug niej cene co najmniej o polowe nizsza, czesto wiecej niz na wolnym rynku. Nie daj sie naciagnac nigdy nie wymieniaj starego auta na nowe. Wpierw sprzedaj stary I z gotowka masz atut z starym autem to diler rzadzi I oszukuje.

  • Gość: Ryszard

    Oceniono 10 razy -2

    Nie ma takiego auta, na które chciałbym wymienić moją 10-letnią corollę. Jeździ jak marzenie, bardzo rzadko ma jakieś awarie, a jak już to naprawiać mogę ją sam, bo nie jest naszpikowana elektroniką jak te wszystkie nówki. Nawet jakby, ktoś chciał mi jeszcze dopłacić to nic nowszego bym nie wziął.

  • Gość: Irek

    Oceniono 13 razy -13

    Wymiana na nowy jest ciekawym rozwiązaniem, o ile ktoś ma pieniądze żeby kupić kolejny nowy samochód. W przeciwnym razie jest to bez sensu. Ja słyszałem ostatnio o autach uzywanych na abonament (chyba od Master1.pl), którymi po prostu jeździsz przez rok czy dwa, a potem oddajesz i bierzesz kolejne bez żadnej dopłaty. Dla mnie to jest nawet fajne rozwiązanie. Co myślicie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX