Odniesienia do Golfa są nieuniknione. Kompakt z Wolfsburga to zdecydowany nr 1 w Europie i wzór dla wszystkich konkurentów. W porównaniu z nim Honda Civic X to auto zdecydowanie mniej równe. Czego by nie napisali antyfani, Golf zasługuje na wysoką ocenę w każdej kategorii. To samochód pozbawiony wyraźnych wad, dopracowany pod każdym względem. Civic X wady ma, ale są też kategorie, w których spokojnie można mu wpisać "celujący".
Mimo całej sympatii do nowego Civica, nie mogłem nie zauważyć, że miejscami odstaje od europejskich konkurentów. Na co można narzekać za kierownicą Hondy Civic X? To moja krótka lista:
Honda Civic X spodobała mi się już przy pierwszym kontakcie. Siedzi się w niej bardzo nisko (przyjemna odmiana po SUV-ach i crossoverach wszelkiej maści), fotel jest wygodny, a my obudowani. Wielki plus stawiam przy zagospodarowaniu przestrzeni z przodu - podłokietnik jest ogromny, a uchwyty na kubki pomieszczą największe puszki. W konsoli centralnej wygospodarowano także dwie wygodne, spore półki. Ta na telefon oferuje indukcyjne ładowanie.
Honda Civic jest teraz dłuższa o 130 mm, szersza o 30 mm i o 20 mm niższa. Dzięki zastosowaniu nowej platformy większe rozmiary nie wpłynęły negatywnie na wagę kompaktu. Wręcz przeciwnie - Civic schudł o 16 kg. Oprócz oszczędności w masie nowa platforma jest też bardziej wytrzymała i o 52 proc. odporniejsza na skręcanie. Rozstaw osi wzrósł o 30 mm. Większe rozmiary wpływają przede wszystkim na większy komfort podróżowania, zwłaszcza na tylnej kanapie, gdzie wygodnie mogą się rozsiąść nawet wysokie osoby. Bagażnik mieści rekordowe 478 litrów.
Jednak to, co sprawiło, że tak nowego Civica polubiłem, to frajda z jazdy, jaką daje. Po prostu jeździ mi się nim najlepiej w klasie. Z tyłu pracuje całkowicie nowe zawieszenie wielowahaczowe (standard w każdej wersji), z przodu zastosowano kolumny MacPhersona, w opcjach pojawiły się adaptacyjne amortyzatory. Nowe jest zawieszenie, nowy jest też układ kierowniczy, dodatkowo siedzimy znacznie niżej, a auto stało się sztywniejsze. Civic X chętnie reaguje na ruchy kierownicą. Jest bardzo precyzyjny i zwinny, a jazda nim - zwłaszcza na krętych drogach - sprawia ogromną przyjemność.
Pod maską testowanego egzemplarza pracował jeden z dwóch nowych silników turbo. To mocniejsza jednostka R4 o pojemności 1.5 litra (bazowy silnik to R3 1.0), ma 182 KM i 220 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Przed premierą Civica sporo osób obawiało się, jak Japończycy poradzą sobie z downsizingiem, ale ci nie zawiedli.
Jeździłem wersją 1.0, której trudno cokolwiek zarzucić pod względem dynamiki i spalania. Wersja 1.5 to już propozycja dla kierowców, szukających szybkiego kompaktu. 182-konny silnik świetnie wpisuje się w sportowy charakter Hondy. Nie ma najmniejszych problemów z naprawdę dynamiczną jazdą, a przy tym, jak na swoją moc, zadowala się rozsądną ilością benzyny.
Zaskakuje również bezstopniowa skrzynia. Nigdy nie polubiłem się z żadną przekładnią CVT, ale ta montowana w nowym Civicu mnie do siebie przekonała. Bardzo sprawnie symuluje biegi i nawet z gazem wciśniętym w podłodze udaje się jej unikać irytującego i charakterystycznego dla CVT ogłuszającego wycia. W trybie sport potrafi też w pełni wykorzystać potencjał 182 KM. Wolałbym klasyczny automat, ale na hondowskie CVT nie ma co narzekać.
Honda Civic X nie jest samochodem dla wszystkich. Wielu kierowców może narzekać na ostrą stylistykę, zbyt sportowy charakter, czy niską pozycję za kierownicą. Auto ma też kilka wad, które wymieniłem powyżej. Jednak, jeżeli lubicie jeździć, a pokonywanie kolejnych zakrętów to dla was przyjemność, to w segmencie trudno znaleźć lepszy samochód. Przy okazji Civic X to mistrz praktyczności, z którym konkurować na przestrzeń i litry może tylko Octavia. Warto dziesiątce dać szanse i umówić się na jazdę próbną. Moim zdaniem, to po prostu znakomity samochód!
Barierą może być tylko nieprzyjazny cennik, choć Honda coraz częściej oferuje rabaty na nowego Civica (aktualnie to 5 000 zł). Ile kompakt Hondy teraz kosztuje? Cennik otwiera 65 900 zł za 1.0 129 KM i słabo wyposażoną wersję S. Wersja Sport z testowanym silnikiem 1.5 i skrzynią CVT to już wydatek 96 500 zł.