Komentarze (144)
Po czym poznać, że samochód ma duży przebieg?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: lech

    Oceniono 2 razy 2

    Kupując samochód, w pierwszej kolejności każdy patrzy na przebieg. Trzeba zwrócić uwagę, że samochód z niskim przebiegiem jeżdżący po mieście jest bardziej wyeksploatowany jak samochód z wysokim przebiegiem jeżdżący po za miastem, dlatego uważam że samochody powinny mieć dodatkowo liczniki motogodzin.

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 2

    - Jak poznac, ze licznik jest mocno cofniety?
    - Bo jest na tylnym siedzeniu.

  • nessuno

    Oceniono 2 razy 2

    Zoliborz, ulica Dygasińskiego przy szkole. Tuż obok coś w rodzaju warsztatu samochodowego. Na ulicy często widać łebka, który przyjeżdża wypasioną beemką. Zawsze z laptopem w łapie. Wsiada do stojącego nieopodal szrota, po kilku minutach wysiada, inkasuje i odjeżdża.
    Ciekawe, co wówczas robi.

  • this.man

    Oceniono 2 razy 2

    "Przerobienie auta na zasilanie LPG opłaca się tylko wtedy, gdy użytkownik pokonuje dziesiątki tysięcy kilometrów każdego roku." - Bzdura. W samochodach z silnikami benzynowymi, z pośrednim wtryskiem paliwa, a takich po drogach jeździ zdecydowanie najwięcej, inwestycja w instalację LPG zwraca się po 12-15 tys. kilometrów, a potem to już tylko oszczędności. Stąd posiadanie instalacji LPG wcale nie musi świadczyć o dużym przebiegu.

  • Gość:

    Oceniono 2 razy 2

    Laik może się szybko natknąć… Takie życie. Ja jak samochód kupowałem to zabrałem ze sobą 3 kumpli “speców” i żeśmy razem prawili. Na szczęscie nie był cofany, serwisowany na częściach delph także duży plus, już 3 lata nim jeżdżę i nie żałuję zakupu ;)

  • plastikpiokio

    Oceniono 1 raz 1

    przebieg auta sprawdzamy po długosci nosa sprzedającego .

  • Gość: Tomas

    Oceniono 1 raz 1

    To tylko półprawda co w tym artykule. Co nowsze auta, to materiały coraz gorsze. Mam 1 auto - prawie 30 letnie i poza spękaną deską od słońca tapicerka wygląda jak nowa. Mam też obecnie 13 letnie z przebiegiem 220tys (100% prawdziwy) i wygląda jak by miało z 500tys km. Kierownica wytarta, fotel kierowcy cały bok przetarty (taka jakość materiałów).

  • Gość: tolek

    Oceniono 1 raz 1

    UWAGA. Wiele konstrukcji pierścieni tłokowych w silnikach zapewnia PEŁNĄ FABRYCZNĄ KOMPRESJĘ aż do momentu "padnięcia" motoru. Dlatego ta metoda nie do końca się sprawdzi. Zdecydowanie najlepszą metodą będzie wizyta na HAMOWNI. Tam wyjdą wszystkie braki silnika, a przede wszystkim braki mocy. Bardzo rzadko jest tak, ze wyeksploatowany silnik ma pełną moc fabryczną.

  • Gość: zbych

    Oceniono 9 razy 1

    Dawno nie czytałem takiego ble ble ble .Jak klient będzie za bardzo namolny to sprzedający się "rozmyśli" i poczeka na mniej "wnikliwego" kupca.Poradę bo jak tapicerka wysiedziana albo kierownica wytarta ten piszący geniusz motoryzacji sam załatwia stwierdzeniem że te elementy się wymienia i autko jest cacy . Należy więc uważać również na ładną tapicerkę bo to oszustwo . Ble ble ble . Nie lepiej zebrać garść komentarzy z podobnych ble ble ble ??? .Więcej się dowiesz i ten Twój artykuł będzie bardziej sensowny. Mógł byś się "autorze trochę bardziej wysilić !!

  • jedwabnymajdanek

    Oceniono 7 razy 1

    bo przebieg ma zwiazek z wartoscia auta, im wiekszy przebieg to tansze auto a polaczki nadal chca sprzedawac auto z duzym przebiegiem po cenie jakby mialo okolo 150k km, co jest nierealne dlatego skrecaja przebieg

  • diabolo13

    0

    Audi A6 2002 rocznik, sprzedałem w 2016 ze stanem licznika 106934. Kilometry tłukłem służbowym autem, ciągle myślałem, że będę nim jeździł i tak minęło parę latek. ktoś się ucieszył

  • Gość: Moboob

    0

    Z artykułu dowiedziałem się, że dokładne umycie i wysprzątanie samochodu do sprzedaży to próba oszustwa. Silnik brudny = sprawny, prawda?

  • Gość: 666

    0

    Czy zna ktoś adres mailowy włoskiego odpowiednika CEPIKU gdzie można sprawdzić auto sprowadzone z Włoch,ponieważ wszystkie samochody stamtąd nie posiadają historii serwisowej. Bardzo potrzebuję.

  • sselrats

    0

    To chyba sa kupcy a nie handlarze... Tak to sie w Polsce nazywa. Patrz: Hala Kupiecka.

  • Gość: tom

    0

    to trump podwyzszyl nam ceny paliwa

  • Gość: Gość121

    0

    ludzie. ogarnijcie sie. wszytkie ceny paliw poszly w gore bo sytuacja w zatoce perskiej czy wyjscie usa z porozumienia nuklearnego z iranem sa wina Donalda Trumpa i stojacych z nim zydow

  • Gość: mam pełnoletnie auto..HWDPolsce

    Oceniono 2 razy 0

    niestety ale większośc polskich handlarzy to oszuści-kanciarze i złodzieje......mówiąć doraznie.....powinni sqrwilom obcinać ręce za te przekręcanie liczników........a potem ludzie się dziwią że auto sie zepsuło przy 200 tys km...........a w realu juz było najechane 500 tys km....polska to kraj -złodziei -alkoholików krętaczy..itd.....wstydze się że się urodziłem w tym gów.nianym kraju......I zazdroszcze niemcom ... zarabiają minimum 2.5tys euro (10tys zł)......... i stać ich co pare lat na wymiane na nowe auto

  • Gość: Kierowca

    0

    Ja mam VW Golfa IV 1.9 tdi. Nie chciałem tego auta bo to nie moja ulubiona marka ale wyszło, że mam. Ma 17 lat i 370 000 km. Przebieg jest oryginalny. Ale poprzedni właściciel i ja nie żałujemy na częściach. Olej wymieniam co 10 000, wszystkie filtry, serwis etc też. Czy przebieg duży? Chyba nie. Ale dbam. Turbina jest jeszcze oryginalna i w dobrym stanie, pompo-wtryski też. Ale pomimo swojego wieku części dobrej jakości nie są tanie. Fakt, nie oszczędzam. Ale rozrząd z wymianą trochę kosztuje.

    Co do artykułu? no cóż wnętrze jest zniszczone, mowa o plastikach. Ale tak VW zaliczył na nich wpadkę jakościową. Po 180 tysiącach już wtedy wyglądały źle, jakby auto miało co najmniej 400 000 tysięcy. I zgodzę się, z jednym z użytkowników, przebieg to nie wszystko. Jeśli się dba i nie zaniedbuje podstawowego serwisu, auto będzie długo służyło.

  • hiszpan25

    0

    przebieg przebiegowi nie rowny… 200.000km zrobione w miescie np jako taxi I 200.000km zrobione w dlugich trasach dadza 2 odmienne auta. O ile nie bal bym sie auta z duzym przebiegiem zrobionym w dlugich trasach to auta po taxi juz bym sie obawial mimo takiego samego przebiegu.
    Silnik, skrzynia biegow, zawieszenie czy nawet wnetrze w aucie z przebiegiem 200.000km zrobionym w dlugich trasach bedzie zazwyczaj w o wiele lepszej kondycji niz w przypadku taxi gdzie auto ma na koncie pierdyliard tras po kilka km.

  • Gość: Riki

    0

    A moja Honda 2004 r. Ma już 282tyś.i narazie jeździ hyba dlatego że z salonu a nie od handlarzy

  • Gość: Kaska

    0

    widzieliscie czy sie rozni shell od naszych polskich stacji? podnosza ceny jak zydzi. polskie stacje bronia przed podwyzkami

  • Gość: Batek

    0

    ropa drożeje, paliwo na stacjach też. trzeba przeczekać. to wszystko zalezy od sytuacji geopolitycznej i żydow

  • Gość: Tomek

    0

    Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach kupuje używany samochód w Polsce ?
    Ja nie i żadnych problemów nie mam ale warunek byle sprzedającym nie była firma w stylu Mohammed Autoexport Berlin a normalna firma dla Niemców auta oferująca. I jedziemy sami, żadnych pośredników, polactwo orżnie cię dla 20 euro brutto.

  • Gość: marek

    0

    zajmijmy sie może redaktorem - co znaczy "patrzyć" ???

  • grzesiek421

    0

    ja kupuję auta z ogłoszenia, moje pierwsze pytanie to jak długo sprzedający jest właścicielem. Jak ktoś kilka lat użytkował i nie krępuje się sprzedawać u siebie w domu to raczej mu wierzę w to co mówi o aucie.

  • Gość: Mały ale Szatan

    Oceniono 2 razy 0

    Mogę wydać 45 tyś złotych na samochód i mam dwa wyjścia. Pierwsze to nowy samochód z salonu np VW Up, Skoda Citigo, Fiat Panda, Kia Picanto i jeszcze kilka innych małych aut. Druga opcja to, duże auto od Niemca mazgaja co jeździł tylko do kościoła a że był ateistą... Dodatkowym bonusem będzie fakt że samochód na 100% jest w limitowanej wersji Grand Szpachel. Ja wybrałem VW Up ale Janusz z Grażą żądają szyku pod Biedronką w prawie nowym Golfiku V i to na służący. Słyszałem też że nowe samochody kupują tylko idioci co nie potrafią liczyć.

  • Gość: ??

    0

    patrzyć????

  • Andrzej M

    Oceniono 4 razy 0

    Jeszcze tak durnego artykułu nie czytałem. Później Janusze i Grażyny walą drzwiami i oknami z tekstami rodem wziętych z powyższego i weź rozmawiaj. Masakra. I tak w każdej dziedzinie życia. Znawcy( bo gdzieś coś przeczytali i na podstawie ogólników kreują rzeczywistość) są wszechobecni. Polacy są mistrzami w polityce, medycynie i sporcie.Ale po przeczytaniu tego artykułu, nowa fala "znafcóf"( bo pisali w gazecie,panie) zaleje Wolskę.

  • Gość: arr

    0

    Teraz sprzedawcy kombinatorzy korzystają z tzw. detalingu, 1500 zł i nie poznasz wewnątrz że samochód ma 0,5 mln. km.

  • Gość: http://www.uniwerstal.pl

    0

    Bardzo dobry artykuł o tym że SKUP AUT BIAŁYSTOK nie kręci liczników w swoich autach jak to robią inni tylko on wręcz przeciwnie dodaje kilometrów, aby sprzedać TANIE UŻYWANE CZĘści samochodowe ! Najlepsze są takie części demontowane w Stacji Demontazu Pojazdów w Białymstoku a nie u jakiś złodzieji oszustów na polach

  • Gość: roro

    Oceniono 6 razy 0

    ha ha , komedia! 'warto wydac kilkaset zł. za sprawdzenie'! ha ha!
    pomnózcie te kilkaset razy dziesiat aut które trza sprawdzic zanim kupicie! ha ha:))))

  • Gość: gosc

    0

    poznac po tym że jezdził daleko tam i z powrotem bez potrzeby

  • Gość: Jacek

    Oceniono 3 razy -1

    "patrzyć", "tyczy się" ... naprawdę upadek GW jest już nieodwracalny :(

  • poparzony

    Oceniono 4 razy -2

    \OOOOOOOO! TE PER|)OLONE pejsate teraz się Mirka czepiają, bo jego tez nie ma w księdze Abrahama :(
    Tyyyyyyy PEJSATyyyyyyyyyyyy , jest już ustawa o ochronie dobrego polskiego imienia!!!

  • Gość: SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ BIAŁYSTOK

    Oceniono 2 razy -2

    samochód można poznać po tym że ma duży przebieg, że np. nie został sprzedany w SKUP AUT BIAŁYSTOK tylko gdzieś tam indziej, a z tego SKUPU ZŁOMU w Białymstoku to są najlepsze samochody i częsci do samochodów. pozdrawiam i proszę spojrzeć na skup aut UNIWERSTAL

  • Gość: ddd

    Oceniono 2 razy -2

    Artykul troche przesadzony. Od jakiegos czasu jest juz w Polsce wymagane aby rejestrowac przebieg przy przegladzie. Nie da sie cofnac licznika w takiej sytuacji. Sporo panstw zachodnich ma takie systemy. Auta amerykanskie sa do sprawdzenia przez carfax.
    Opisywanie w artykule aut z lat 80 czy 90 to absurd. Samochody maja dzis zywotnosc 10, max 15 lat. Nikt o zdrowych zmyslach nie kupuje wozu z roku 2000 liczac, ze stan techniczny jest OK. Takie auto to wrak. Nie mowiac juz o starszych modelach.
    Moja zona mowila kiedys o takich ludziach, ktorzy szukaja igly wsrod 20 letnich samochodow, ze 'wysra sie, a potem kijem miesza, zeby sprawdzic, czy przypadkiem cos cennego tam nie zostalo'. Polacy to dziady i nedzarze i maja taka wlasnie mentalnosc.

  • Gość: fan VW

    Oceniono 2 razy -2

    Sprzedawałem Possata .Klient chciał sprawdzić w serwisie VW , Na liczniku cos ok 160 000km Poszedł sprawdzić z dowodem, przychodzi i mówi że sam był u nich poł roku temu i miał wtedy 255000km. Problem w tym że miałem go od dwóch lat i w tym czasie na pewno nie był w serwisie , wszystkie wymiany robię sam . Więc nie wiem o co kaman

  • oyayebye

    Oceniono 2 razy -2

    Goowno prawda. Kupiłem ostatnio 10-cio letniego Opla Merive. Stan idealny. Dlaczego Polacy na wszystkich patrzą takim samym "okiem". Może dlatego , że sami są kanciarzami.Z okazji Nowego 2018 Roku życzę wszystkim krytykantom wszystkiego najlepszego. Więcej optymizmu.

  • Gość: Darek

    Oceniono 4 razy -4

    Jeżeli chodzi o kupowanie używanych samochodów, to tak naprawdę nie można ufać żadnym obietnicom i zapewnieniom. A już na pewno należy unikać typowych handlarzy gwarantujących cuda wianki. Mój brat kupił ostatnio samochód w Master1.pl - Insignia z 2014, 96 tys. przebiegu. Auto wygląda jak nowe. Na początku też mu nie wierzyłem. Dopiero jak je zobaczyłem, to dopiero uwierzyłem. Serio, samochód zadbany jak żaden. Okazało się, że to dlatego, że to jest samochód pokontraktowy i przez cały czas użytkowania był serwisowany przez operatora leasingowego. Przy zakupie otrzymujesz pełną historię, więc nie ma żadnej ściemy, ani oszustwa. Nie namawiam, ale myślę że warto sprawdzić jak ktoś szuka używanego samochodu z dobrego źródła

  • olsztyniak79

    Oceniono 11 razy -5

    Te porady nie zdadzą się na nic, jeżeli zaczniemy porównywać auta różnych marek. Np. fiat Stilo przy przebiegu 100.000 km ma wycieki z silnika i ze skrzyni, a fotele wewnątrz mają wykruszoną gąbkę i pourywane są różne plastiki wewnątrz (miałem od nowości), a taki VW, czy BMW będzie wyglądał podobnie przy przebiegu 300-400 tys km. Podobną do samochodów włoskich trwałość wnętrza mają auta francuskie. I to dlatego przebiegi częściej są fałszowane, w stanowiących już ikonę Polski na dorobku, VW Passatach, czy audi A4.

  • Gość: Mck

    Oceniono 8 razy -6

    Z tym hamulcem słaba rada. Jak idę na spacer z psem, to statystycznie mamy po 3 nogi. Na autostradzie czesto nie używa się hamulców przez kilkadzieadiat albo i kilkaset km.

  • Gość: Tomek

    Oceniono 35 razy -9

    Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach kupuje samochód używany w Polsce ?

  • spinaker99

    Oceniono 23 razy -9

    Ciśnienie to sprawdźcie na wentylu pomiędzy nogami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX