Volkswagen MOIA zrewolucjonizuje miejski transport

Koncern z Wolfsburga uruchomił firmę MOIA, która zajmie się w najbliższej przyszłości zagadnieniami z zakresu mobilności. To kolejny krok Volkswagena w kierunku rozwijania koncepcji Ride-Poolingu.

Podczas imprezy TechCrunch w Berlinie, Volkswagen przedstawił swoją wizję Ride-Poolingu i całego otoczenia z nim związanego. Już od przyszłego roku w ofercie producenta pojawi się alternatywny pomysł na przemieszczanie się w obrębie miasta - pojazd  opracowany przez MOIA.

Nowy pomysł Volkswagena przyczyni się do zmniejszenia ruchu w dużych ośrodkach miejskich. Już pod koniec 2018 roku ruszy projekt w Hamburgu. Firma MOIA zajmie się tworzeniem całego ekosystemu związanego z tym przedsięwzięciem, a w ramach projektu na ulice wyjedzie nowy pojazd.

Zobacz także: Robert Lewandowski wybrał potężne kombi. CR7 jeszcze szybsze i droższe auto. Ale pogodził ich on

Volkswagen MOIAVolkswagen MOIA fot. VW

Klienci będą mogli korzystać z niego za pomocą aplikacji - możemy dokonać w niej rezerwacji i zapłacić za przejazd. Przed złożeniem zamówienia pojawi się informacja, kiedy samochód będzie dostępny i ile będzie kosztować cała usługa. Odpowiedni algorytm zadba o to, żeby identyfikować pasażerów zmierzających mniej więcej w tym samym kierunku. Nad całością będzie czuwać rozbudowany system zarządzania flotą pojazdów.

Maszyna opracowana przez MOIA ma silnik elektryczny, a na pokładzie zmieści nawet sześciu pasażerów. We wnętrzu znajdzie się sporo miejsca dla pasażerów na osobnych fotelach, z dużą ilością miejsca na nogi, żeby wygodnie podróżować. Każdy z foteli jest wyposażony w lampkę z regulacją oświetlenia oraz port USB. Do dyspozycji pasażerów oddano również sieć bezprzewodową. Wsiadanie i wysiadanie z samochodu ułatwiają przesuwane automatycznie drzwi oraz specjalny uchwyt. Miejsce na bagaż przewidziano tuż obok kierowcy. Zasięg pojazdu to 300 km, a akumulatory można naładować do 80 procent w ciągu 30 minut.

Zobacz także: Oto lista kandydatów do tytułu "Car of the Year 2018"

Volkswagen MOIAVolkswagen MOIA fot. VW

Projekt został zaprojektowany i wyprodukowany przez firmę MOIA, ale nad całością czuwał oddział Volkswagena odpowiedzialny za Samochodu Użytkowe. Z kolei fabryka należąca do VW w Osnabruck potrzebowała zaledwie 10 miesięcy na uruchomienie produkcji.

Więcej o:
Komentarze (16)
Volkswagen MOIA zrewolucjonizuje miejski transport
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jck12

    0

    Niemcy jak zwykle krok do przodu. U nas w 7 miejscowych autobusach wozi się dziecko do przedszkola a tam korzysta kto potrzebuje. Ewolucja zatoczyła koło. Z autobusu do samochodu do mniejszego autobusu.

  • antoniferdynand

    Oceniono 2 razy 2

    Jeżeli dobrze zrozumiałem jest to alternatywa dla car poolingu i wszelkich uberów czyli skrzyżowanie taksówki i autobusu. System projektuje optymalną trasę dla różnych klientów wsiadających i wysiadających w różnych miejscach co przekłada się na niższe opłaty jednostkowe ale kosztem czasu dojazdu. To jest ciekawe koncepcyjnie ale widzę tu jeden mankament - klient musi oczekiwać na pojazd (jak przy autobusie), a nie pojazd na pasażera (jak w taksówce) - w przeciwnym wypadku jada czymś takim będzie trwałą wieczność.

  • zegrz

    Oceniono 4 razy 4

    W RFN marszrutki odkryli...

  • Gość: rabarbarus

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli przyszłością miejskiej komunikacji są busiki, to znaczy, że w awangardzie rozwoju transportu miejskiego jest Afryka subsaharyjska. W tamtejszych miastach nie ma metra, tramwajów i autobusów, są za to busiki. Zwykle efektownie pomalowane, często z telewizorami, a nawet własnym wi-fi. W Kenii mówi się na nie matatu, w Zimbabwe combi. Nie są co prawda elektryczne, ale wobec słabości linii przesyłowych w Afryce, to całkiem naturalne.

  • cierniooczek

    Oceniono 3 razy -1

    volkswagen wyszedł na przeciw wielodzietnym muzułmanom. Muszą czymś jeździć i przewozić broń.

  • po_co_mi_konto

    Oceniono 1 raz 1

    pasy trzeba zapinać. żaden polak tym nie pojedzie.

  • Gość: szej

    Oceniono 14 razy 14

    Rewolucyjne to jest jedno beżowe Passerati TDI spod Łodzi - ludzie nagrywali filmy wyprzedzając ten koncept. Otóż pod skromną, klasyczną (ale pełną mocy) karoserią producent ukrył przełomowe podwozie o zmiennej geometrii. Ja akurat widziałem konfigurację do skrętu w lewo - tylna część samochodu była przesunięta o dobre 10 cm w bok w stosunku do wzdłużnej osi samochodu. Kierowca ftestowy VW miał dla niepoznaki rumianą twarz i wąsy.

  • iwanme

    Oceniono 2 razy 2

    Nic nowego.
    Daliby jakieś faktycznie nowe rozwiązanie - np. wymienne moduły z bateriami, żeby taka firma przewozowa mogła sobie podjechać samochodem i przeładować akumulatory po czym jechać dalej.
    A tak to zwykły elektryk tylko w formie vana.

  • hlynurbjorn

    Oceniono 4 razy 4

    Tu nie ma nic rewolucyjnego. Van na 4 kółkach. Samochód jak samochód.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX