Saab zmartwychwstał dzięki Chińczykom

Szwedzka marka znów powraca do świata motoryzacji. Firma NEVS, do której należy licencja na Saaba, rozpoczęła produkcję w chińskim zakładzie elektrycznego modelu 9-3

Nowe wcielenie Saaba 9-3 ma podobne szaty do ostatniej wersji, która jeździła po drogach, ale pod maską pracuje ekologiczny napęd. Na masce nie pojawi się logo szwedzkiej marki, ponieważ nowy producent stracił prawa do używania znaku fabrycznego. Jednak chińska firma ma bardzo poważne plany. W ciągu pierwszego roku wyprodukuje 50 tys. egzemplarzy modelu 9-3, a po osiągnięciu pełnej mocy produkcyjnej, fabryka wyda na świat 220 tys. aut w ciągu roku.

Firma NEVS chwali się, że otrzymała już tysiące zamówień na nowy samochód. Elektryczny model 9-3 pokona maksymalnie 300 km na pełnym ładowaniu. Producent nie zdradza więcej szczegółów technicznych.

Zobacz także: Łatwiej ukraść nowe niż stare auto. Policjant: Złodzieja odstraszają tylko laska i rygiel

Na początek firma zamierza korzystać ze starej konstrukcji zaprojektowanej przez inżynierów Saaba, w tym platformie Phoenix. Jednak plany chińskiej marki są bardzo ambitne i przewidują samodzielne projektowanie samochodów elektrycznych.

Czy chciałbyś/-abyś zobaczyć wskrzeszonego Saaba w Polsce?