Miała być ogromna fuzja, ale zmienili zdanie. Hyundai nie przejmie FCA

Plotki na temat połączenia koncernu FCA z Hyundaiem pojawiają się regularnie od 2015 roku. Ostatnia część sagi miała miejsce we wrześniu, gdy koreański koncern wyraził zainteresowanie takim przejęciem.

Połączenie koreańskiej marki z amerykańsko-włoskim koncernem pozwoliłoby uzyskać status największego producenta samochodów na świecie. Do tej pory Hyundai zaprzeczał o możliwości partnerstwa, a tymczasem koncern FCA poinformował, że nie otrzymał jeszcze żadnej oferty w tej sprawie.

W międzyczasie agencja Reuters poinformowała, że FCA nie rozmawia z Hyundaiem o fuzji, ale w grę wchodzi partnerstwo technologiczne. Jakiś czas temu szef koncernu, Sergio Marchionne poinformował dziennikarzy, że firma kupuje od jakiegoś czasu komponenty od południowokoreańskiego producenta. Teraz pozostaje kwestia, czy ta współpraca przełoży się na rozwój technologii wodorowej. Gdy dziennikarze zapytali prezesa o to, czy partnerstwo doprowadzi do fuzji, zaprzeczył.

Koncern FCA nie był ostatnio w najlepszej kondycji finansowej, a sytuacja może się jeszcze pogorszyć, gdy usłyszy zarzuty oszustwa na silnikach Diesla w Europie i Stanach Zjednoczonych. Szefowie koncernu nie wierzą, że istnieje podstawa prawna co do zarzutów na terenie Francji, ale spodziewa się kosztów w wyniku amerykańskiego śledztwa. Gdyby udowodniono winę koncernu w sądzie nad Sekwaną, kary wyniosłyby miliardy.

Tymczasem Marchionne pracuje nad biznesplanem do 2022 roku, który umożliwiłby wydzielenie dwóch spółek będących obecnie w strukturach koncernu FCA: Magneti Marelli i Comau. Pierwsza firma jest dobrze znana z dostaw komponentów dla branży motoryzacyjnej, a druga specjalizuje się w robotyce. Raczej nie powinniśmy liczyć na to, że w najbliższych latach od koncernu odłączy się Alfa Romeo czy Maserati.

Czy Twoim zdaniem Hyundai zyskałby na przejęciu FCA?`