Koncern FCA oszukiwał we Francji na setki milionów euro

Francuski dziennik "Le Monde" poinformował, że koncern Fiat Chrysler sprzedał w ciągu 3 lat we Francji samochody ze zmodyfikowanym systemem kontroli emisji spalin za 151,7 mln euro. Teraz producent ma na karku urząd konkurencji i ścigania oszustw.

Francuski dziennik podaje, że samochody z silnikami Diesla produkowane przez FCA (Jeep Cherokee, Fiat 500X) emitowały nawet 11 razy więcej tlenków azotu niż przewiduje norma. Takie parametry zarejestrowany po wydłużeniu testów poza typowe 20 minut, co sugeruje zmodyfikowane oprogramowanie w silniku.

W połowie marca tego roku paryska prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko włosko-amerykańskiemu producentowi dotyczące wprowadzenia w błąd klientów za pośrednictwem urządzeń kontroli emisji spalin. Dziennik szacuje, że na podstawie obrotów grzywna może wynieść 9,62 mld euro.

Zobacz także: To nie koniec Dieselgate. Silniki po poprawkach bardziej awaryjne

Oprócz tego francuskie władze prowadzą postępowanie w sprawie przeszkadzania uprawnionemu urzędnikowi naruszeń przepisów dotyczących zużycia paliwa. Koncern FCA jest zagrożony grzywną w wysokości 300 tys. euro i karą do 2 lat więzienia.

Francuski oddział koncernu poinformował, że nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów w tej sprawie. Dodaje również, że firma współpracuje z przedstawicielami francuskich organów kontrolnych. Rzecznik prasowy FCA uważa, że informuje podawane przez prasę są bezpodstawne, a informacje związane ze śledztwem zostały opublikowane zanim FCA uzyskało dostęp do tych materiałów. Producent zastrzega sobie w tej kwestii prawo do podjęcia działań prawnych.

Zobacz także: Kolejna afera Dieselgate? Francuzi uderzają we Francuzów

Oprócz postępowania przeciwko grupie FCA, francuskie władze prowadzą osobne sprawy przeciwko Volkswagenowi, Renault i PSA. Każdy z koncernów jest zagrożony karą grzywny w wysokości 10 proc. rocznych przychodów.

Czy Twoim zdaniem także inne marki oszukiwały podczas testów emisji?