Popularna Toyota znów się psuje. Kolejna akcja serwisowa

Właściciele popularnego, japońskiego crossovera będą musieli odwiedzić ponownie serwis. Toyota ogłosiła akcję serwisową dotyczącą modelu C-HR. Tym razem problem sprawia elektronika powiązana z układem hamulcowym.

Polski importer Toyoty powiadomił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów o możliwości wystąpienia usterki w modelu C-HR. Dotyczy to egzemplarzy wyprodukowanych w Japonii i Turcji od 17.06.2016 r. do 18.10.2017 r. Moduł Skid Control ECU, sterujący układem hamulcowym, może błędnie interpretować niewielki wzrost rezystancji w obwodzie, powstały na skutek gromadzenia się tlenków podczas dłuższego okresu nieużywania hamulca jako przerwę w obwodzie.

To spowoduje zapalenie się lampek ostrzegawczych i wywołanie komunikatu „EPB MALFUNCTION VISIT YOUR DEALER (usterka EPB, udaj się do dealera)”. W niektórych przypadkach może wystąpić przerwa w działaniu hamulca postojowego.

W Polsce objęto kampanią naprawczą 2342 samochody. Toyota zadeklarowała, że właściciele objętych kampanią samochodów będą listownie zapraszani do Autoryzowanych Stacji Obsługi, w celu zmiany oprogramowania modułu Skid Control ECU.

Zobacz także: Łatwiej ukraść nowe niż stare auto. Policjant: Złodzieja odstraszają tylko laska i rygiel

Zaledwie kilka tygodni temu producent wezwał do serwisów 2343 egzemplarze Toyoty C-HR, w której może dojść do pęknięcia ścianki zbiornika paliwa. Następstwem tej usterki może być wyciek paliwa i ryzyko pożaru. Samochody objęte akcją serwisową muszą odwiedzić serwis, gdzie zostaną poddane inspekcji. Wymiana nowego baku potrwa nie dłużej niż kilka godzin.

Czy podoba Ci się odważna stylistyka Toyoty C-HR?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.