BMW zapłaci 157 mln franków grzywny

Bawarski koncern przegrał apelację w sprawie grzywny za uniemożliwianie szwajcarskim klientom kupowania aut w Europie i sprowadzania ich do kraju. BMW będzie musiało zapłacić 157 mln franków.

Szwajcarski urząd ds. konkurencji (WEKO) nałożył taką karę w 2012 roku. To konsekwencja postępowania wyjaśniającego wszczętego po skargach. Klienci tłumaczyli, że nie mogą kupować samochodów marki BMW i MINI w innych krajach europejskich, gdzie były tańsze niż w Szwajcarii. Kilka tygodni temu Szwajcarski Sąd Najwyższy (orzeczenie z dn. 24.10.2017 r.) odrzucił apelację niemieckiej grupy.

Historia rozpoczęła się w 2010 roku, gdy pewien Szwajcar nie mógł kupić poza krajem nowego auta z niemieckiej grupy. Urząd WEKO otrzymał kilkadziesiąt skarg dotyczących podobnych przypadków na południu Niemiec. Wystarczyło przekroczyć granicę z Niemcami, żeby kupować auta BMW o 20-25 proc. taniej, co dawało oszczędność od 7 do 41 tys. franków, zależnie od modelu i wersji wyposażenia.

Zobacz także: Skoda Kodiaq Sportline - znamy polskie ceny! SUV Czechów jest bezkonkurencyjny

W 2012 r. szwajcarski urząd WEKO stwierdził, że niemiecki koncern narusza przepisy o konkurencji. Sąd stwierdził w uzasadnieniu, że niemiecki producent wprowadził taki zakaz żeby utrzymać wysokie ceny.

Więcej o:
Komentarze (5)
BMW zapłaci 157 mln franków grzywny
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • caesar_pl

    Oceniono 16 razy -6

    Szwajcarski ciulman uparl sie ze musi kupic niemieckie BMW.Niech se duren kupi Renaulta.!

  • fakej

    Oceniono 10 razy -6

    Przecież BMW nie sprzedawało samochodów Szwajcarom poza granicami Szwajcarii, a tam to już jest inna firma. To kto zapłaci karę, szwajcarskie BMW, które nic złego nie zrobiło czy niemieckie BMW, któremu Szwajcarzy mogą skoczyć?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX