Ferrari FXX-K Evo - zapłacisz za nie majątek, a przejedziesz się tylko kilka razy

Inżynierowie z Maranello wypuszczają od czasu do czasu na świat ekstremalną maszynę przeznaczoną dla wybranych. Oto model FXX K Evo, który pokazuje możliwości włoskiej stajni.

Jeszcze nigdy Ferrari nie przykładało tyle uwagi do aerodynamiki, co w tym modelu. Warto przy tej okazji wspomnieć słowa ojca-założyciela marki. Enzo Ferrari twierdził, że aerodynamika jest dla ludzi, którzy nie potrafią budować silników.

Podczas prac nad tym modelem wykorzystano doświadczenie w klasach wyścigowych GT3 i GTE, a nawet z Formuły 1. Godziny prac nie poszły na marne – udało się ulepszyć aerodynamikę aż o 23 proc. w porównaniu z modelem FXX. Podczas jazdy z prędkością 200 km/h docisk aerodynamiczny generowany przez tylne skrzydło, pionową płetwę, klapę silnika i powiększone kanały w tylnym zderzaku wynosi 640 kg. Przy prędkości maksymalnej wytwarza nawet 830 kg docisku.

Ferrari FXX-K Evo 2017Ferrari FXX-K Evo 2017 fot. Ferrari

W kabinie Ferrari FXX K Evo na próżno szukać luksusów. Wnętrze jest spartańskie jak kokpit bolidu Formuły 1. Pojawiła się nowa kierownica oraz ekran kamery cofania o przekątnej 6,5 cala. W nowej wersji poprawiono ustawienia zawieszenia, ponieważ samochód jest lżejszy niż we wcześniejszym modelu.

Stajnia z Maranello nie podaje masy samochody, ale można się spodziewać, że spadła poniżej 1165 kg. Pod opływowym nadwoziem skrywa się jednostka V12 o mocy 860 KM oraz silnik elektryczny. Razem generują ponad 1000 KM.

Ferrari FXX-K Evo 2017Ferrari FXX-K Evo 2017 fot. Ferrari

Jednak tylko nieliczni będą mogli doświadczyć mocy i właściwości jezdnych supersamochodu. Ferrari nie zdradza, ile egzemplarzy zostanie wyprodukowanych, ale w przypadku modelu FXX K było to zaledwie 40 sztuk. Nie znamy ceny, ale znamy warunki korzystania z tego pojazdu. Nie będzie można nim wyjechać na ulicę. Model FXX K Evo będzie dostępny wyłącznie podczas 9 imprez w sezonie 2018/2019.

Więcej o:
Komentarze (2)
Ferrari FXX-K Evo - silnik, osiągi, cena, premiera, zdjęcia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Waldek

    Oceniono 1 raz 1

    Czyli co, kupię go sobie a do Biedry i tak bym musiał pociskać z buta?? Phi, zostaję przy swoim Cieniasie.

  • Gość: gość

    0

    Kupiłem, nie polecam, strasznie mało miejsca na załadowanie butli LPG

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX