Volkswagen się przeliczył. Kilka mld dolarów "w plecy"

Saga związana z aferą Dieselgate nadal trwa. Okazuje się, że władze Volkswagena źle oszacowały koszty związane z obsługą wadliwych samochodów, o jakieś 3 miliardy dolarów.

Magazyn Automotive News Europe donosi, że już za kilka tygodni Volkswagen ogłosi wysokość strat poniesionych w trzecim kwartale tego roku. Okazuje się, że będą większe niż szacowano – nawet o 3 mld dolarów. Wszystko przez to, że problem okazał się bardziej złożony technicznie niż wydawało się na początku. Do tego program wykupu samochodów w Ameryce Północnej pochłonął więcej środków. Akcja serwisowa objęła ponad 11 mln samochodów, a większość z nich znajduje się w Europie.

To jednak nie koniec problemów koncernu Volkswagen. Niemieckie media donoszą, że były członek zarządu Porsche oraz szef działu odpowiedzialnego za rozwój silników zostali aresztowani kilka dni temu. Nie znamy jeszcze zarzutów, ale obydwaj panowie mogą zostać powiązani ze sprawą oszustw dotyczących emisji spalin w samochodach marki Audi.

Afera Dieselgate wybuchła dwa lata temu. Do tej pory koncern Volkswagen poniósł straty w wysokości ponad 30 mld dolarów, aresztowano kilku pracowników średniego i wysokiego szczebla – niektórzy z nich zostali już skazani i odbywają karę pozbawienia wolności.

Skandal w Volkswagenie rzucił podejrzenia na innych producentów samochodów, którzy kombinowali z oprogramowaniem w silnikach wysokoprężnych, a także zrujnował reputację silników Diesla na długie lata.